18/09/2026
Kiedy zaczynałem pracę w ministerstwie, spośród wielu tematów, którymi się zająłem, jeden był szczególny. Każdą komórką ciała czułem, że ustawa o asystencji osobistej będzie przełomowa. Nie rozwiąże ona wszystkich problemów osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, ale zmieni codzienność setek tysięcy ludzi. To wpłynie na cały kraj i zrobi miejsce na kolejne dobre zmiany.
Od prawie 10 miesięcy nie jestem już w rządzie, ale wciąż pamiętam zarwane noce nad projektem. Negocjacje z innymi ministerstwami, żeby znaleźć kompromisy, które dadzą tej ustawie szansę. Spięcia, protesty i walki, które toczyliśmy daleko od fleszy aparatów.
Pamiętam też zdjęcie, na którym przemawiam z mównicy sejmowej do pustej sali. Obiegło ono całą Polskę.
Dziś Sejm był pełny. I wszyscy posłowie zagłosowali za. Na ten moment czekało tak wielu ludzi, niektórzy przez całe życie.
Czy to idealna ustawa? Nie. Nie sądzę, żeby taka w ogóle istniała. Wiem, że część osób, m.in. młodsze dzieci oraz wiele osób niewidomych i głuchych, czuje się dziś pominięta. Rozumiem to i uważam, że to pierwsze zadanie na kolejne lata.
Dziękuję wszystkim, którzy pracowali nad tą ustawą, zwłaszcza mojemu zespołowi z Biura Pełnomocnika, całemu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz moim dwóm następczyniom Mai Nowak i Monice Sikorze, które przeprowadziły ją przez Sejm. Organizacjom i rodzinom, które przez lata nie odpuszczały. I osobom z niepełnosprawnościami, które walczyły o te zmiany, zanim w rządzie ktoś chciał o nich słuchać.
Przed nami jeszcze Senat i podpis Prezydenta. Wierzę, że ktokolwiek będzie rządził w najbliższych latach, zrobi wszystko, by mądrze tę ustawę wdrożyć i rozwijać. Od tego zależy niezależność OzN w skali, jakiej Polska jeszcze nie widziała. To leży w interesie nas wszystkich.
Na koniec przyznam się Wam do czegoś. Od ponad roku noszę w głowie przemówienie, które marzyłem wygłosić z sejmowej mównicy właśnie w dniu uchwalenia tej ustawy. Byłem dziś zaproszonym gościem, więc nie mogłem tego zrobić. Mimo to czuję dumę, że byłem częścią tej historii. Historii, która da ludziom dużo więcej, niż wydaje się większości polityków i urzędników.