10/05/2026
🎣Nocne zawody o "Puchar Sklepu Sportos Paweł Sot z szopem w tle" które miały miejsce z piątku na sobotę 08/09.05.2026 na Wapnach w Jordanowie, wygrał Paweł Suchta 🏆🥇🥈🥉 koło nr 1 Świebodzin. Paweł osiagnął wynik 14720 pkt.
🎣Drugie miejsce zajął Łukasz Gagajewski 🏆🥈 z wynikiem 13850pkt.,
🎣Na najniższym stopniu podium stanął Paweł Kulik 🏆🥉 z wynikiem 10040pkt., który łowił tylko do godziny 6 rano, gdyż jechał na kolejne zawody na Odrę. Kto wie co by było gdyby łowił jeszcze 2 godziny dłużej.
🎣Największą rybę 🦈 zawodów złowił Paweł Suchta, był to karp 7,5kg. O tym, że ryba pobrała przynęte i udała sie w bliżej nieokreślonym kierunku, Paweł został powiadomiony telefonicznie przez koleżankę łowiąca obok. 🤣 . Zainteresowany ze stoickim spokojem ruszył w kierunku swego stanowiska zajadając szaszłyka, wyciągnął rybkę z wody, zważył, zrobił sobie zdjęcie, dał buziaka, po czym wypuścił karpia do wody. Nastepnie powrócił do miejsca z którego pobrał szaszłyka i dokończył kawe przygotowaną przez Rafała.🤣🤣
🎣Udział w zawodach wzięło 30 zawodników, z całego województwa lubuskiego. Łowisko podzielono na trzy sektory. Sektor A na grobli 1 staw, sektor B od stanowiska 29 do 44, sektor C grobla na drugim stawie.
🎣Jak widać na załączonych zdjęciach, łowiono różne ryby, leszcze, karpie, były nawet węgorze ponad 80cm. W sektorach A i B dominowały karpie, leszczyki do 1kg, w sektorze C wynik budowało się na niewielkich leszczykach i krąpikach. Na kulkę "przypadkiem" wziął nawet 7 kilogramowy sandacz, oczywiście nie liczył się do wagi. Ogólnie złowiono ponad 174kg ryb, co daje średnio prawie 6kg na zawodnika.
🎣 Jak to u nas, atmosferę stawia się na pierwszym miejscu i tak to wyglądało też tym razem. Pomagalismy sobie nawzajem, ( kto wie, gdyby nie telefon od przyjaciela, to może Paweł by nie wygrał.) Ale najpierw przyjaźń, potem zdrowa rywalizacja. Kto chciał to łowił całą noc, kto chciał to chodził i odwiedzał kolegów, kto chciał to szedł spać i wracał nad ranem, jeszcze inni meldowali się u naszego kolegi, Pana od wszystkiego, czyli u Rafała zwanego "Franzem" ( legendy chodzą, że Franz był pierwowzorem postaci Mauera w "Psach" i ponoć sam B.Linda ma nawet jego autograł) na pysznym grillu i pysznej gorącej kawie . Rafał to człowiek orkiestra - Skarbnik, Pan od sportu, Strażnik naszych wód, fotograf, wagowy, Pan od wożenia gratów. Tak po prostu Dzięki Rafale 👏👏👏
🎣 Po zawodach i ważeniu, wspólne pieczenie kiełbasek na ognisku i opowieści własne, o tym co by było gdybym zrobił to, albo tamto... . Wygrałbym gybym tylko ... no itd.🤣
🎣 Gratulacje dla zywcięzców oraz podziękowania dla wszystkich zawodników za udział w zawodach.
🎣 Szczególne podziękowania dla naszego sponsora Pawła Sota - Sklepu Sportos Świebodzin ulica Głogowska.
🎣 Podziękowania dla Kolegów z naszego Koła za pomoc w organizacji 👏👏👏.
🎣 Równie wielkię podziękowania dla pomysłodawcy zawodów (juz nawet całego cyklu, czyli kolejnego człowieka, supermena, w naszej kołowej orkiestrze, czyli Pawła Suchty. Nie dość że wymyslił, zorganizował, poprowadził, to jeszcze wygrał. Na szczęscie obiecał, że już tego więcej nie zrobi (nie wygra swoich zawodów rzecz jasna), więc zapraszamy już na kolejne edycje, nie macie się kogo obawiać. 🤣🤣
🎣 Z wędkarskim pozdrowieniem do widzenia i usłyszenia na kolejnych zmaganiach i spotkaniach wedkarskich.