Po zakończeniu kampanii wrześniowej Sucha Beskidzka znalazła się w granicach III Rzeszy, w powiecie Saybusch (Kreis Saybusch - Żywiec). W mieście założono placówkę policyjna, która posiadała swój własny areszt, do którego trafiali Polacy i Żydzi. Niemcy sporządzili spis ludności, aby oddzielić Żydów od mieszkańców innych narodowości. Według tego spisu powiat żywiecki zamieszkiwało 149 939 osób, z
czego 148 413 było Polakami, a tylko 557 było Żydami. samej Suchej Beskidzkiej mieszkało 780 Żydów. Niemiecki spis był zatem celowo sfałszowany, żeby zataić przyszłe zbrodnie hitlerowskie na narodzie żydowskim. Jesienią 1942 r., po ukończeniu akcji przesiedleńczej Polaków, na terenie browaru hrabiego Tarnowskiego w Suchej Beskidzkiej Niemcy utworzyli getto połączone z obozem pracy dla Żydów. Do opuszczonych pomieszczeń zwożono Żydów z pobliskich miejscowości, m.in. W getcie znajdowało się około 300 osób. Były one zatrudniane przy regulacji rzeki Stryszawki oraz przy innych pracach budowlanych. Okupant zatrudniał Żydów przy najuciążliwszych robotach, aby wyczerpać ich fizycznie i upokorzyć:
"Każdego dnia rano z naszytymi na odzieży żółtego koloru Gwiazdami Dawida i narzędziami do pracy kierowano Żydów do porzadkowania miasteczka. Ulice zostały oczyszczone z opłotków, bud i różnego rodzaju przybudówek. W następnej kolejnośći Niemcy przystapili do wyburzania niektórych żydowskich domów i kamienic. usunięto budynki zasłaniajace widoczność przy wjeździe od strony Makowa. W centrum rynku rozebrany został piętrowy budynek, rozebrano również bożnicę. Z liczby kilkunastu domów żydowskich pozostało tylko kilka co bardziej okazalszych, jak np. Hollandra, Kindreicha, Mandelbauma, Laufra, Herza i jeszcze kilka innych"[1.1]. W lipcu 1942 r., w ramach nazistowskiego tzw. ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, rozpoczęły się pierwsze wywózki suskich Żydów do obozów koncentracyjnych. z miasta wywieziono 189 Żydów. W dniu 8 maja 1943 r. naziście przeprowadzili akcję likwidacji suskiego getta. Rudolf Fortuna, świadek tych makabrycznych wydarzeń, wspominał: "Gestapo segregowało więźniów, dzieci do lat 14 załadowywano na samochody, jak i również starsze osoby i wywożono ich do Oświęcimia. Natomiast młodzież powyżej 14 roku życia segregowano w rzędach i odwożono na dworzec kolejowy w Suchej, skad odwożono ich do Niemiec do prac przymusowych. Matki, które broniły swoje dzieci przed wywożeniem (...) były bite bykowcem lub siła odtrącane. Działy się w tym czasie dantejskie sceny wywołane przez bezdusznych Gestapowców w cywilu"