15/08/2025
Dziś mija szósta rocznica odejścia ukochanej Marcysi 💔 Urodziła się o siódmej i o siódmej odeszła… Każdy rok przynosi nowy ból, a ten dzień wcale nie staje się łatwiejszy. Bardzo jej brakuje. Bardzo za nią tęsknimy.
Marcysia była naszą iskierką nadziei, która nauczyła nas kochać całym sercem – bezwarunkowo, w każdej chwili 🥹 Jej miłość była tak ogromna, że wciąż potrafi rozgrzać nawet najzimniejsze dni. Uwielbiała świnkę Pepę, i teraz, kiedy Ignaś jest na etapie świnki Peppy, te małe codzienne chwile stają się jeszcze bardziej emocjonalne.. Czuję wtedy jej obecność jakby była obok, śmiejąc się razem z nami, dzieląc radość najmniejszych rzeczy.
Dziś myślimy o Marcysi tak, jak zawsze – z czułością, z wdzięcznością i z ogromną tęsknotą 💔 Choć życie toczy się dalej, Marcysia zostaje w naszych sercach na zawsze.. ❣️
W każdym uśmiechu Ignasia, w każdym geście czułości Livki, w każdej chwili, którą dzielimy między sobą, czujemy jej bliskość. 😇 Jej światło wciąż nas prowadzi i uczy, jak kochać naprawdę – całym sercem, do końca..
💔 😇