22/05/2026
Wyruszyliśmy. „Setka Massalskiego” rozpoczęta!
1 maja br. odbyła się pierwsza wycieczka z serii wypraw zaplanowanych przez Zarząd Oddziału Międzyszkolnego PTTK w Starachowicach w ramach jubileuszowej akcji przejścia Głównego Szlaku Gór Świętokrzyskich z okazji 100.lecia jego powstania, a także 140. rocznicy urodzin Edmunda Massalskiego – wybitnego krajoznawcy i patrona zarówno szlaku, jak i starachowickiego Koła Przewodników Świętokrzyskich PTTK. Od tego zatem zaczęliśmy – odwiedziliśmy Skwer im. Edmunda Massalskiego w Michałowie – w miejscu urodzin zacnego jubilata, o czym od 40 już lat świadczy pomnikowy głaz ze stosowną tablicą.
Następnie wycieczka dojechała busem do Gołoszyc (pow. opatowski), gdzie ma miejsce początek szlaku zaznaczony solidnym (a jakże) głazem piaskowca ze stylową żeliwną tablicą z napisem: GOT 105 pkt, 94 km, 26 h. Miły początek…
Tu grupa rozdzieliła się na część objazdową (zwiedzanie Ujazdu i Opatowa) pod przewodnictwem kol. Marka Cierpisza, i część pieszą, jak później wyszło – wyczynową, pod wodzą kol. Krzysztofa Szweda i kol. Daniela Kasperkiewicza. W liczbie kilkunastu piechurów (najmłodszy w wieku 13 lat) wyruszyliśmy przemierzyć Pasmo Jeleniowskie – znane wszystkim głównie z nazwy i z odległej perspektywy podziwianej najczęściej ze szczytu Łysej Góry. Osobiście znam niewiele osób, które przeszły to pasmo, a sam szedłem nim ponad 20 lat temu. Cóż, leży jakby na uboczu, są trudności komunikacyjne w dotarciu do punktów startowych (na których, poza pejzażem, nie ma atrakcji), infrastruktura szlaku też zatrzymana w ubiegłym wieku z wyjątkiem oznaczenia samego Szczytniaka - najwyższego wzniesienia (554 m n.p.m.). Innych standardów, tj. ławeczki, kosze na śmieci, poręcze czy podesty, brak. Nie jest to dziwne biorąc pod uwagę frekwencję – przy idealnej pogodzie na rozpoczęcie majówki, w piątek, w ciągu 6 godzin marszu minęliśmy może ze 20 (dwadzieścia) osób. Jest w tym oczywiście i urok; szlak nie jest zadeptany, a wysiłkowo wcale nie odstępuje znacznie od zatłoczonych Łysogór. Cztery szczyty – Góra Jeleniowska, Szczytniak, Wesołówka, Truskolaska, które malowniczo wyglądają w odległych panoramach naprawdę potrafią dać się odczuć w nogach w bezpośrednim kontakcie. Jakby nie patrzeć 4 podejścia i 4 zejścia. Nie ma szałowych punków widokowych, ale jest prawie w 100 % las, jest i gołoborze (tzw. Małe Gołoborze), kilka rezerwatów. Ponadto, pamiątki partyzanckie, kapliczki, cmentarz z I wojny św. No, i jest to pierwszy etap przejścia Głównego Szlaku Świętokrzyskiego, Gołoszyce – Kuźniaki. Nasza grupa doszła do Paprocic (ok. 16 km), pokonała najdalej na wschód wysunięte pasmo Gór Świętokrzyskich. Kto nie był niech się z nim zmierzy; znakomita trasa, aby odzyskać szacunek dla naszych gór, z pewnością nie do zlekceważenia. W Paprocicach połączyliśmy się z grupą objazdową, która w czasie tej wycieczki zwiedziła Opatów oraz zamek Krzyżtopór w Ujeździe.
Rozstaliśmy się z zamiarem pokonania dalszych etapów w najbliższych tygodniach i miesiącach. Wciąż można do nas dołączyć; wędrując z nami zdobędziesz odznaki PTTK i zbierzesz punkty do Korony Gór Świętokrzyskich i GOT. O wspaniałej koleżeńskiej turystycznej przygodzie pod wodzą doświadczonych znakomitych przewodników wspominam tylko dla formalności.
Piotr Gos