Rodzimowierstwo

Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Rodzimowierstwo Dołącz do Rodzimowierców Słowiańskich w tej grupie:
https://www.facebook.com/groups/rodzimowierstwo/ i włącz obserwację niniejszej strony.

Wesprzyj nasze starania w zachowaniu rodzimych tradycji, słowiańskiej wiary i kultury, w ramach projektu "Rodzimowiercy na swoim": https://rkp.org.pl/earth

W ramach projektu można również dokonać odliczenia 1,5% podatku, wybierając KRS: 0000270261 i koniecznie wskazując cel szczegółowy: RODZIMOWIERCY NA SWOIM 19117

Zamów Kalendarz Słowiański na 2027 rok i przyczyń się do zachowania rodzimych tradycji!Aktualnie przygotowujemy dla Was ...
04/11/2026

Zamów Kalendarz Słowiański na 2027 rok i przyczyń się do zachowania rodzimych tradycji!

Aktualnie przygotowujemy dla Was dwie wersje naszego kalendarza (oba widoczne na załączonej grafice): 12-stronicową, spiralowaną oraz jednodzielną, z pojedynczą grafiką i wydzieranym kalendarium.

Wasze wsparcie umożliwi zachowanie i rozwój naszych rodzimych, słowiańskich tradycji. Dlatego nie wahajcie się zapisać na pakiet oferujący więcej niż tylko jeden egzemplarz kalendarza. Najlepiej zamówcie jeden do domu, drugi do pracy a trzeci lub więcej na niepowtarzalny, prezent dla swoich bliskich. W końcu krok za krokiem, dzień za dniem, Szczodre coraz bliżej a nasz kalendarz do wyjątkowy, rodzimy akcent, który towarzyszył Wam będzie przez cały, nadchodzący rok. Rok pełen kolejnych wspólnych świąt i spotkań w miejscach, które mają szansę powstawać i rozwijać się dzięki Wam.

___

W zasadzie co roku jest ta sama historia, rozkręcana przez tabloidalne, klikbaitowe media oraz katolickich ignorantów. P...
31/10/2026

W zasadzie co roku jest ta sama historia, rozkręcana przez tabloidalne, klikbaitowe media oraz katolickich ignorantów. Postarajmy się więc przyjrzeć temu zjawisku z chirurgiczną precyzją i przeciwstawmy bzdurnym zarzutom racjonalną argumentację.

🎃 Halloween to święto szatana i igranie z diabłem.
🎭 Otóż nazwa Halloween pochodzi z języka angielskiego i jest skrótem od wyrażenia All Hallows' Eve, co oznacza dosłownie „wigilię Wszystkich Świętych” – czyli wieczór poprzedzający święto 1 listopada. Jak zapewne większość z Was wie, uroczystość Wszystkich Świętych to w Kościele rzymskokatolickim uroczystość ku czci wszystkich chrześcijan, którzy osiągnęli stan zbawienia i przebywają w niebie (a którą to uroczystość, na ten dzień, przeniósł w VIII wieku papież Grzegorz III). Ktoś mógłby tu dodatkowo spytać, skąd w takim razie to epatowanie i trywializowanie śmierci? Otóż z tego samego powodu, w którym ma to miejsce u chrześcijan wywodzących swe pochodzenie przykładowo z kultury latynoamerykańskiej.

🎃 Halloween to pogańskie święto.
🎭 Geneza Halloween rzeczywiście jest pogańska, jednak jego współczesne obchody to połączenia celtyckiego święta Samhain oraz chrześcijańskiej Wigilii Wszystkich Świętych (przeniesionej na 1 listopada przez wspomnianego już Grzegorza III). Podczas Samhain ludy celtyckie świętowały w nocy z 31 października na 1 listopada koniec pory jasnej i początek pory ciemnej oraz nowy rok. Wierzono, że wtedy zacierała się granica między światem żywych i zmarłych, a dusze mogły wracać na ziemię. Niemal tym samym są nasze rodzime, słowiańskie Zaduszki, nawiązujące do dawnych, przedchrześcijańskich obrzędów ku czci przodków (takich jak Dziady).

🎃 Halloween to święto dla nas obce.
🎭 W XIX wieku irlandzcy imigranci przywieźli etniczne tradycje związane z Samhain do USA, gdzie ewoluował w dzisiejszą formę (przebieranie się, dynia Jack-o'-lantern, zabawa "cukierek albo psikus"), a w latach 90. XX wieku Halloween wtórnie dotarło do Polski. Zwróćmy jednak uwagę, że sam katolicyzm jest dla Polaków - czy wręcz ogólnie dla wszystkich Słowian - onegdaj narzuconym, przybyłym na te ziemie z odległych piasków pustyni, obcym systemem wyznaniowym. Z kolei zdecydowana większość katolickich świąt, na drodze inkulturacji chętnie czerpała pełnymi garściami z zastałych tzw. pogańskich tradycji i wierzeń. I gdyby nie one, katolikom w Polsce przyszłoby co najwyżej Szabas obchodzić.

🎃 Przebrania się na Halloween to niepotrzebne otwieranie się na działanie sił nadprzyrodzonych i ezoteryzm, a także trywializacja śmierci oraz spłycenia jej powagi.
🎭 Nie ma nic nienaturalnego w oswajaniu się ze śmiercią, która obok narodzin jest nieodłącznym elementem cyklu życia. Przebieranie się za różnego rodzaju maszkary, chodzenie po domach i domagania się fantów od gospodarzy, jest w naszej słowiańskiej kulturze również doskonale znane i głęboko zakorzenione. Ma ono wszak analogicznie miejsce choćby podczas prastarej tradycji kolędowania, pierwotnie związanej z dziękczynną i życzeniową obrzędowością noworoczną, notabene w późniejszym okresie także zaadaptowaną przez katolicyzm.

🎃 Nie obchodzę Halloween i nie chce dzieciaków proszących o cukierki pod swoimi drzwiami.
🎭 Rozwiązanie tej kwestii jest banalnie proste. Nie przeszkadzają ci takie odwiedziny? Stosownie dekorujesz swój dom, bramę lub drzwi. Nie chcesz tego rodzaju gości? Nie dekorujesz. Dodatkowo rodzice mogą sporządzić listę lub wręcz mapę osób chcących wspólnie brać udział w tej zabawie. Stwarzanie zagrożenia dla zdrowia lub życia dzieci jest natomiast niedopuszczalne i obarczone konsekwencjami wynikającymi z Kodeksu Karnego.

Reasumując, każdy ma prawo wierzyć i świętować, w co chce i jak chce, o ile nie łamie przy tym obowiązującego prawa. Skoro już jednak ktoś wysuwa pewne zarzuty pod czyimś adresem, dobrze gdyby posiadał w danym zakresie elementarną wiedzę lub przynajmniej wykazał się konsekwencją w argumentacji (zamiast jedynie szukać taniej sensacji i łatwej atencji). I choć osobiście, mając swoje rodzime Dziady, Halloween nie obchodzimy, to szukającym dobrej zabawy dzieciakom cukierków odmawiać nie zamierzamy.
Podzielasz nasze stanowisko? Pozostaw komentarz, reakcję lub udostępnij niniejszy wpis dalej.

___

12/10/2026

Czy henoteizm uwzględniany w założeniach Rodzimego Kościoła Polskiego jest kryptomonoteizmem?

Pojęcie henoteizmu bywa definiowane na kilka sposobów. Najczęściej i najkrócej jest określany jako pogląd teologiczny, występujący w niektórych religiach politeistycznych, zakładający dominującą pozycja jednego z wielu czczonych bóstw.* Inne popularne wyjaśnienie przedstawia henoteizm jako zjawisko religijne występujące w ramach politeizmu, polegające na wielobóstwie z wyłonionym jednym bóstwem naczelnym. Współcześnie więc w obu przypadkach henoteizm jest wyraźnie przedstawiany jako forma politeizmu. Sytuację nieco komplikuje początkowa ewolucja tego terminu, który pierwotnie miał stanowić jedno z pojęć, za pomocą których próbowano opisać formy religijności nie będące ani monoteizmem, ani politeizmem.

Termin henoteizm został wprowadzony w 1842 roku przez Friedricha Wilhelma Josepha von Schellinga w pracy “Philosophie der Mythologie und der Offenbarung”, na oznaczenie pierwotnej formy monoteizmu (nazywanego przezeń "relatywnym monoteizmem"), poprzedzającej w rozwoju dziejowym politeizm i (w dalszej kolejności) monoteizm absolutny. W odmiennym znaczeniu termin spopularyzowany został dzięki Friedrichowi Maxowi Müllerowi w 1860 roku, dla którego henoteizm był określeniem hipotetycznej „religijności pierwotnej” umiejscawianej w okresie przed historią spisaną. Müller wpisywał henoteizm w ewolucjonistyczną wizję religii. Miał on być powszechnym etapem rozwojowym, poprzedzającym skrystalizowanie się politeizmu (znanego ze starożytnej Grecji) lub monoteizmu. Podobnie Karl Robert Eduard von Hartmann uznawał henoteizm za religię naturalną, z której dopiero później miał się wykształcić monoteizm, politeizm czy panteizm, będące bardziej skonkretyzowanymi formami religii.

Te pierwsze znaczenie pojęcia henoteizm nie utrzymało się jednak i sam Müller w późniejszym okresie zaczął ten pierwotny, hipotetyczny stan określać jako katenoteizm. Jako henoteizm zaczął z kolei uznawać sytuację, w której w danej społeczności wyznawanych jest wielu bogów, jednak jeden z nich jest bogiem głównym (co odróżniać ma go od politeizmu zasadniczego). I to ostatnie znaczenie jest współcześnie dominujące. Rodzimy Kościół Polski nie omieszkał przy tym dodatkowo doprecyzować w jakim rozumieniu henoteizm został użyty w jego założeniach. Dla związku jest to również forma politeizmu, kult wielu istot boskich, z których jedna jest najwyższa (jedno z bóstw zajmuje dominujące miejsce w kulcie), pozostałe zaś są podporządkowanymi jej pomniejszymi istotami nadprzyrodzonymi. Przyjmuje również możliwość uznania poszczególnych bóstw za wcielenia jednej istoty najwyższej, przy czym bóstwa te mogą być uznawane za hipostazy Boga Najwyższego (lub jego poszczególnych, wielorakich aspektów), niekoniecznie jednak stanowiąc z nim jedność.

Tym samym Rodzimy Kościół Polski reprezentuje wyznanie politeistyczne, silnie nacechowane panteizmem, z wyraźnym uwzględnieniem formy henoteistycznej. Związek wychodzi z założenia, iż należeć może do niego każdy rodzimowierca słowiański, niezależnie od tego, czy w jego poglądach wyznaniowych dominują cechy politeizmu czy panteizmu. Niezależnie od tego, czy przyjmuje taką czy inną koncepcję absolutu oraz niezależnie od obranego przez siebie sposobu zbliżenia się do Niego, o ile uważa się za kontynuatora wiary naszych słowiańskich przodków. Zarówno ci, którzy za absolut przyjmują Boga Najwyższego (henoteizm, forma politeizmu), jak również ci, którzy za absolut przyjmują sumę bóstw (politeizm zasadniczy) lub też ci, którzy za absolut przyjmują cały otaczający nas świat, naturę (panteizm), a także wszyscy uznający za właściwą więcej niż tylko jedną z wymienionych wyżej koncepcji oraz wszyscy prezentujący wszelkie możliwe stany pośrednie między tymi koncepcjami, o ile zawierać się one będą w założeniach wyznaniowych związku. Innymi słowy, związek stara się zrzeszać wszystkich tych, którzy niezależnie od obranego przez siebie sposobu zbliżenia się do absolutu, czynią to w ramach kontynuacji wiary naszych słowiańskich przodków.

Jednocześnie Rodzimy Kościół Polski przyjmuje założenie, że najbliższym i najwłaściwszym dla Słowian imieniem bóstwa naczelnego i dominującego jest Świętowit - przy czym uwzględniając opinię części naukowców, że imię to pierwotnie stanowić mogło określenie tytularne nie wyklucza, że dla części rodzimowierców słowiańskich równie właściwe mogą być tu pozostałe imiona ze szczytu panteonu bóstw słowiańskich (szczególnie takie jak Perun lub Swaróg). Swój system teologiczny opiera dodatkowo na przekonaniu o istnieniu Boga Najwyższego, utożsamianego z naturą i otaczającym nas wszechświatem, stanowiącego absolut, którego przejawami poszczególnych aspektów (kolejnymi wcieleniami lub osobnymi tworami boskimi) są inni, pomniejsi bogowie oraz liczne istoty duchowe Mu podległe.

Część środowisk współcześnie krytykująca powyższe założenia, bazując na wczesnej definicji henoteizmu** wskazuje, iż stanowi on formę pośrednią między politeizmem a monoteizmem. Warto w tym miejscu jednak zauważyć, iż owa forma pośrednia równie dobrze może prowadzić odwrotną ścieżką, od monoteizmu do politeizmu. Przy tym warto pamiętać, że Rodzimy Kościół Polski formalną działalność zarejestrował w 1995 roku, czyli niedługo po zmianie ustroju politycznego w Polsce. Owa zmiana znacznie wzmocniła w kraju i tak już dominującą pozycję Kościoła rzymskokatolickiego. Jako prekursor odradzającego się polskiego rodzimowierstwa, RKP podejmował więc trudną misję przywrócenia rodzimych słowiańskich wierzeń w społeczeństwie zasadniczo nie postrzegajacym wiary inaczej jak przez teologie monoteistyczne.

Osoby niebędące w pełni świadome tamtych realiów lub celowo chcące zdeprecjonować wizerunek związku, dokonywały również własnych nadinterpretacji ówczesnych założeń teologicznych Rodzimego Kościoła Polskiego. To wymusiło na związku doprecyzowanie i rozwinięcie tychże założeń, co ostatecznie nastąpiło w 2013 roku. Aktualnie te treści znajdują się na stronie internetowej Rodzimego Kościoła Polskiego jak również w tradycyjnym, papierowym wydaniu broszury programowej związku. Wszystko to wciąż nie zmienia jednak kwestii, że Rodzimy Kościół Polski będąc pierwszym i najstarszym zarejestrowanym związkiem wyznaniowym był prekursorem polskiego rodzimowierstwa, a z jego dorobku w głównej mierze czerpało i nadal czerpie wiele różnych, późniejszych związków, grup i wspólnot rodzimowierczych. Sam związek nadal pozostaje natomiast wspólnotą podtrzymującą żywą wiarę, nie odstającą od współczesnych realiów i osiągnięć obecnej nauki.

___
* Za słownikiem języka polskiego PWN.
** Zgodnie z dominującym w połowie XIX w. ewolucjonistycznym podejściem do religii uznającym, że religie rozwijają się od wielobóstwa do monoteizmu.

Tekst: Ofiarnik Generalny żerca Ratomir Wilkowski
Grafika: Stanisław Jakubowski

06/10/2026

Niniejszym tradycyjnie prezentujemy kolejne miesięczne rozliczenie projektu Rodzimowiercy Na Swoim · Budowa Chramu, do którego link zostawiamy w pierwszym komentarzu pod niniejszym wpisem. Wszystkim dotychczas wspierającym nasze starania niezmiernie serdecznie dziękujemy za okazane zaufanie, a nowe osoby gorąco zachęcamy do zapoznania się z przyświecającym nam celem.

Szanowni współwyznawcy i członkowie Rodzimego Kościoła Polskiego.Serdecznie zapraszamy i zachęcamy do udziału w naszym w...
30/09/2026

Szanowni współwyznawcy i członkowie Rodzimego Kościoła Polskiego.

Serdecznie zapraszamy i zachęcamy do udziału w naszym wewnętrznie przeprowadzanym Rodzimowierczym Spisie Powszechnym 2026.

Spis zawiera 7 krótkich pytań, których wypełnienie zajmuje niespełna kilka minut. Formularz do którego odnośnik znajdziecie w pierwszym komentarzu pod tym wpisem, ma za zadanie określić preferowaną przynależność do regionalnych struktur organizacyjnych RKP, w ich obrębie usprawnić wzajemną komunikację odnośnie planowanych świąt i pozostałych wydarzeń organizowanych przez związek, a także zaktualizować dane zawarte w złożonych przez Was deklaracjach przystąpienia. Udział w spisie jest całkowicie dobrowolny, a zebrane za jego pomocą dane nie będą przekazywane żadnym podmiotom trzecim, wykraczającym poza ścisłe struktury związku. Pozyskane za pomocą spisu dane w każdym momencie można zmodyfikować, zaktualizować lub zażyczyć sobie ich wykreślenia (prawo do zatarcia informacji, RODO).

Również o tym kilkukrotnie informowaliśmy (link nr 1. w pierwszym komentarzu pod postem) i o ile nie należałoby go zaraz...
23/09/2026

Również o tym kilkukrotnie informowaliśmy (link nr 1. w pierwszym komentarzu pod postem) i o ile nie należałoby go zaraz całkowicie skreślać, o tyle warto mieć świadomość co oznacza i kto się konkretnie posługuje poszczególną formą (bo jest ich kilka) danego symbolu. Ten konkretnie przedstawiony wyżej przez Вадим Шапошніков, w poście podpisanym przez Волхвиня Зореслава, z ostro zakończonymi ramionami i skierowanymi w tę konkretnie stronę, ma swoje wyraźnie rosyjskie polityczne powiązania. To tłumaczyłoby dlaczego część polskich środowisk podających się za rodzimowiercze, zwłaszcza te o wyraźnie brunatnym zabarwieniu i po cichu sponsorowane przez obce służby, tak chętnie po niego sięgają i czemu tak bardzo wadzi im i przeszkadza inny silnie związany z polskim rodzimowierstwem, bo rdzenny (odkryty na ziemiach obecnej Polski, przypisany kulturze przeworskiej, z której następnie przeniknął do tradycji i kultury słowiańskiej), prasłowiański symbol zwany Rękami Boga (link nr 2. w pierwszym komentarzu pod postem). Przeszkadza im również fakt, że symbol Rąk Boga rozpowszechniony i wpisany jest w założenia zarejestrowanego Rodzimego Kościoła Polskiego, który publicznie i wyraźnie odcina się od zwolenników zbrodniczych totalitaryzmów, takich jak faszyzm czy nazizm. Używajmy symboli świadomie i rozważnie.

Trochę o terminologii i etymologii..._
02/09/2026

Trochę o terminologii i etymologii...
_

Termin „kościół” bywa używany najczęściej jako określenie instytucji lub budynku. Termin ten pisany wielką literą stosowany jest w odniesieniu do religijnej organizacji wyznawców i jej duchowieństwa, organizacji posiadającej własną strukturę, ściśle określone zasady organizacyjne i prawne, a także własny system religijny (doktrynę), oraz określone normy postępowania kultowego i etycznego*. Pisany małą literą, używany jest zazwyczaj w odniesieniu do budowli sakralnej, budynku stanowiącego miejsce modlitwy chrześcijan oraz przeznaczonego do sprawowania przez nich kultu. W nazwie Rodzimego Kościoła Polskiego tego terminu użyto naturalnie w tym pierwszym znaczeniu. Powodów było jednak więcej niż tylko jeden, wynikający z urzędowego języka.

Po zmianie ustroju w Polsce, nastąpiło rozluźnienie regulacji prawnych dotyczących powoływania nowych związków wyznaniowych i Kościołów. Tym samym istniejąca i działająca już wcześniej wspólnota rodzimowiercza, mogła w pełni sformalizować swoje istnienie i dokonać rejestracji w 1995 roku. Jednak wówczas nadal nie było wiadomo, którą drogą pójdzie ówczesny ustawodawca i jakie ostatecznie regulacje prawne zostaną przyjęte w tym zakresie. Czy organizacje religijne zostaną wyraźnie rozgraniczone na związki wyznaniowe i Kościoły, z których te drugie miałyby przyznane zdecydowanie szerszy zakres praw, czy też (jak ma to miejsce obecnie) związki wyznaniowe i Kościoły będą zasadniczo równorzędnymi podmiotami wobec polskiego prawa. Założyciele Rodzimego Kościoła Polskiego, L**h E. Stefański oraz Kazimierz Mazur kierując się przezornością woleli nie podejmować zbędnego ryzyka i od razu zdecydowali się na wykorzystanie w nazwie związku terminu „Kościół”. Drugim powodem wyboru tego terminu było nawiązanie do analogicznej nazwy związku wyznaniowego rdzennych mieszkańców Ameryki: Native American Church (Rodzimy Kościół Amerykański, nazywany też Tubylczym Kościołem Amerykańskim). W mniejszym stopniu znaczenie miało przeciwdziałanie całkowitemu zawłaszczeniu tego terminu przez Kościół rzymskokatolicki, który według niego ma być „jeden, święty, powszechny i apostolski”.

Pochodzenie słowa „kościół” jest łacińskie i trafiło do Polski za pośrednictwem Czechów. Staroczeskie „kostel”, wywodzące się z łacińskiego „castellum”, oznacza zamek, gród lub twierdzę (stąd również staropolskie „kasztel” i „kasztelan”). Rozwój znaczeniowy „zamek” przeszedł na „świątynie chrześcijańską” w wyniku tego, że pierwsze kościoły na ziemiach słowiańskich były zwykle usytuowane w kompleksach zamkowych. Z czasem znaczenie „budowli obronnej” przeszło na „dom modlitwy”. Warto w tym miejscu przestrzec przed uleganiem błędnym opiniom jakoby słowo „kościół” wywodziło się i było związane z „kośćmi”. Wbrew temu, co sądzą domorośli językoznawcy, podobieństwo tych dwóch słów nie oznacza zaraz ich wzajemnego pochodzenia. Termin „kościół” bynajmniej nie wynika ani z tego, że „kościoły budowane były na kościach”, ani z tego, że „obok nich zawsze były umiejscowione cmentarze”.

Rodzimy Kościół Polski jest pierwszym i najstarszym zarejestrowanym w powojennej Polsce etnicznym, słowiańskim związkiem wyznaniowym. Niejednokrotnie przychodziło mu wyważać drzwi, które dla kolejnych pozostawały już otwarte. Jest prekursorem i autorem wielu teologicznych, prawnych, teoretycznych i praktycznych rozwiązań stosowanych na drodze odradzającego się polskiego rodzimowierstwa. Z jego dorobku mniej lub bardziej otwarcie czerpała i nadal czerpie część pozostałych wspólnot rodzimowierczych. W ramach RKP swoje pierwsze kroki stawiały także niektóre osoby przewodzące obecnie własnym gromadom.

Jako związek jesteśmy dumni z konsekwencji podejmowanych decyzji oraz wynikłych z nich osiągnięć. Jako pierwsi możemy poszczycić się wspólnotowymi, w pełni publicznymi miejscami kultu na własnej ziemi. Możesz budować je razem z nami.

___
* W teologii chrześcijańskiej jest on dodatkowo używany w odniesieniu do wspólnoty wierzących, założonej przez Jezusa Chrystusa i stanowiącej tzw. Lud Boży, Ciało Chrystusa i Świątynię Ducha Świętego - choć tu znaczeniowo termin pochodzi od gr. ἐκκλησία ekklesia „zwołanie, zgromadzenie” od ἐκ κάλεοek kaleo „wołam spoza, zwołuję”.

Tekst: Ofiarnik Generalny Ratomir Wilkowski
Zdjęcie: Kropkowe pstrykanie

Czy rodzimowiercy mają swoją "Biblię"?Religia naturalna (w tym rodzimowierstwo) uznawana jest przez jej wyznawców za ist...
16/08/2026

Czy rodzimowiercy mają swoją "Biblię"?

Religia naturalna (w tym rodzimowierstwo) uznawana jest przez jej wyznawców za istniejącą od zawsze, a dokładniej: od początku historii danej grupy etnicznej czy narodu. W religiach naturalnych zazwyczaj nie występuje uniwersalizm mogący przyczynić się do powstania w nich jakiejś szczególnej (charakterystycznej zwłaszcza dla większości globalnych, monoteistycznych religii założonych) tendencji do nawracania osób spoza danej grupy. Religie naturalne oparte są na tradycji, przekazywanej w ciągu pokoleń. Święte księgi nawet jeśli istnieją, są jedynie zapisem owej tradycji – nie uważa się ich za objawione czy też podyktowane przez Boga, jak to ma miejsce w przypadku monoteizmów pochodzenia semickiego (judaizm, chrześcijaństwo, islam).

Na pewno widzicie co jakiś czas obwieszczenia o wydaniu albo powoływaniu się na Bardzo Święte i Wielce Autentyczne Słowiańskie Księgi™ będące jedynym prawdziwym źródłem wiedzy o słowiańskiej wierze i kulturze. Ale jak jest naprawdę z tymi świętymi księgami? Czy są jakiekolwiek teksty napisane przez Słowian, które można przyjąć za autentyczne źródła historyczne?

Zgodnie z obecnym stanem naszej wiedzy, Słowianie żyjący w czasach przed szeroko zakrojoną chrystianizacją, nie pozostawili po sobie żadnych tekstów pisanych. Wynika to między innymi z tego, że nasi przodkowie kultywowali przede wszystkim kulturę w formie oralnej i nie posiadali własnego systemu pisma. Nie znaczy to oczywiście, że nie mieli styczności z kulturami, które pismo już używały lub zupełnie nie zdawały sobie sprawy, czym to pismo jest. W Kronice Thietmara znajdziemy fragment o świątyni w Radogoszczy, który twierdzi, że pomniki były podpisane imionami („W grodzie znajduje się tylko jedna świątynia (...) Jej ściany zewnętrzne zdobią różne wizerunki bogów i bogiń – jak można zauważyć, patrząc z bliska – w przedziwny rzeźbione sposób, wewnątrz zaś stoją bogowie zrobieni ludzką ręką w straszliwych hełmach i pancerzach, każdy z wyrytym u spodu imieniem.”). Musimy pamiętać, że autor mógł nie widzieć tych rzeźb na własne oczy lub wziąć obce dla siebie zdobienia za pismo. Mogły to także być napisy w germańskich runach, ale jest to raczej mało prawdopodobne.

Na pewno ktoś z was przypomni sobie, że istnieją teksty z czasów przedchrześcijańskich, które były przekazywane wyłącznie w ustnej formie, a zapisane zostały dopiero o wiele lat później, takie jak Kalevala, saga o Beowulfie, wszystkie nordyckie sagi, Iliada oraz Odyseja, a także Wedy wraz z Ramajaną i Mahabharatą z dalekich Indii. Niestety, w procesie chrystianizacji ziem słowiańskich, nie zachowały się do dzisiejszego dnia żadne takie eposy ani święte przekazy. Zdolność pisania i czytania przez wieki była dostępna nielicznym – nawet w miejscach z rozwiniętym piśmiennictwem nie była to powszechna umiejętność. Jednocześnie nie powinniśmy patrzeć na kulturę oralną jako tę gorszą. Wśród bogatej kultury Celtów także nie znajdziemy spisanych świętych tekstów; australijscy aborygeni z kolei mogą się poszczycić ponad 900 godzinami opowieści tak zwanego Czasu Snu, czyli ich rodzimej mitologii – wszystko to przekazywane w formie ustnej! Brak pisanych przekazów na pewno nie czyni żadnej kultury gorszą.

Pierwsze zapisane teksty dotyczące historii, kultury oraz wierzeń Słowian wyszły dopiero spod piór chrześcijańskich kronikarzy, najczęściej duchownych którzy opisywali wydarzenia z drugiej ręki (chociaż byli i tacy, którzy byli obecni na miejscu zdarzeń), czasem dekady lub nawet wieki po wydarzeniach które opisują. W niektórych przypadkach, autorami wspomnień i zapisków o naszych ziemiach byli bliskowschodni podróżnicy. Przykładami dzieł spisanych przez chrześcijańskich autorów są Kronika Thietmara z XI wieku, opisująca kulturę i wiarę ziem polskich, czeskich i niemieckich w czasach zjazdu gnieźnieńskiego, Kronika Słowian Helmolda z XII wieku, opisująca wyprawy chrystianizacyjne na Połabiu i Pomorzu zachodnim, Kronika Czechów Kosmasa, który opisuje dzieje najdawniejsze dzisiejszych Czechów, Gesta Hammaburgensis z XI wieku, autorstwa Adama z Bremy, gdzie znajdują się informacje o Słowianach połabskich, Pomorzanach i Polanach, Gesta Danorum z XII wieku, autorstwa Saxo Gramatyka, gdzie w jednym z rozdziałów opisywane są obrzędy na Arkonie, Powieść Minionych Lat Nestora, staroruski latopis z XII wieku gdzie w opisie chrystianizacji Rusi są opisywane przedchrześcijańskie wierzenia Rusinów, czy wreszcie Kronika Galla Anonima z XII wieku, gdzie opisywane są częściowo różne zwyczaje przedchrześcijańskie. Wśród autorów bliskowschodnich należy wymienić oczywiście Ibrahima ibn Jakuba z jego relacją podróży zawartą w Księdze dróg i królestw pisarza Al-Bakriego (znanej także jako „Z podróży do krajów słowiańskich w przekazie al-Bekrīego”). Należy jednak pamiętać, że ci kronikarze byli raczej stronniczy i pochodzili ze środowisk silnie zdominowanych dualistycznym światopoglądem, co przekładało się często na treść ich zapisów.

W późniejszych czasach, XIX i XX wieku, prawdopodobnie aby podnieść rangę ludów słowiańskich na tle innych ludów europejskich, bądź w celach narodowotwórczych, „odkrywano” istnienie tekstów o rzekomym wiekowym rodowodzie. Za przykład tu można podać Księgę Welesa, która została ujawniona na łamach czasopisma Żar-Ptica w latach 50. w Stanach Zjednoczonych. Księga ta miała być zapisana na drewnianych deseczkach i znaleziona w obwodzie charkowskim na Ukrainie. Ze względu na okoliczności w jakich tekst miał być odkryty, fakt, że rzekomy oryginał tajemniczo zaginął, gramatykę i chaotyczność zapisu, tekst uznano jednoznacznie za falsyfikat. Falsyfikatami są także rękopisy królowodworski i zielonogórski, które miały opisywać przedchrześcijańskie dzieje Czechów czy Kronika Prokosza, która miała opisywać dzieje Polski, w tym Imperium L**hitów (do czego chętnie odwołują się zwolennicy fantazmatu o „Wielkiej L**hii”).

Wszyscy chcielibyśmy, aby istniały teksty, co do których nie byłoby wątpliwości o ich przedchrześcijańskim rodowodzie, które zawierałyby wiarygodny opis religii naszych przodków, ich dziejów i kultury. Niestety, musimy żyć z tym, że wiele z naszego dziedzictwa zaginęło, celowo niszczone lub po prostu zapomniane na przestrzeni dziejów. Brak źródeł pisanych sporządzonych przez samych Słowian, z okresu poprzedzającego rozpoczęcie procesu chrystianizacji nie zmienia faktu, że dawne tradycje i wierzenia nie uległy wymazaniu z dnia na dzień w 966 r. wraz z tak zwanym Chrztem Polski, a oprócz źródeł zewnętrznych jakimi są kroniki i relacje podróżników, dodatkowy materiał badawczy na przestrzeni kolejnych wieków dostarczają folklor, etnografia, etnologia (w tym porównawcza), językoznawstwo czy archeologia. Warto również podkreślić, że paradoksalnie sam Kościół rzymskokatolicki czerpał z tego dorobku pełnymi garściami, przejmując w procesie inkulturacji to, czego nie udało mu się wymazać ze społecznej świadomości.

Na szczęście, rodzimowierstwo słowiańskie zalicza się do religii naturalnych, czyli takich które rozwinęły się wraz z kulturą w której wyrastały. Oznacza to, że w przeciwieństwie do religii objawionych (czyli takich, których początki związane są z działalnością założyciela czy proroka) nie wymagają świętych ksiąg aby legitymizować jej istnienie. Jako Rodzimy Kościół Polski pracujemy z tym, co jest dla nas dostępne bez wyzbywania się zdolności do obserwacji otaczającego nas świata, samodzielnego myślenia i empatii, i będziemy dalej kultywować wiarę naszych praojców.

Sława!

Tekst: żerczyni Katarzyna Ochman
Zdjęcie: Amariel Photo Art

Zarówno osoby aspirujące w rodzimowierstwie do funkcji kapłańskiej jak również chcące jedynie poszerzyć wiedzę na temat ...
14/05/2026

Zarówno osoby aspirujące w rodzimowierstwie do funkcji kapłańskiej jak również chcące jedynie poszerzyć wiedzę na temat słowiańskich wierzeń, kultury i tradycji, serdecznie zapraszamy na kolejny semestr Akademii Żerców.

Nabór do Akademii Żerców, na nowy semestr 2026/2027, ogłaszamy za otwarty.

Osoby zainteresowane pogłębieniem wiedzy w zakresie rodzimowierstwa słowiańskiego, etnicznej kultury, wierzeń i tradycji (a nie tylko aspirujące w przyszłości do funkcji kapłańskiej), prosimy o kontakt na priv za pośrednictwem niniejszej strony. W odpowiedzi prześlemy szczegółowe informacje dotyczące uczestnictwa.

Czego możesz oczekiwać:
- co najmniej 20 merytorycznych wykładów w ciągu rocznego semestru;
- weekendowe zjazdy organizowane online na rodzimwowierczym serwerze Discord, przynajmniej raz w miesiącu;
- zajęcia praktyczne i teoretyczne prowadzone przez czynnych żerców i wołchów, a także ekspertów w pozostałych, interdyscyplinarnych dziedzinach;
- możliwość przedłużenia semestru o kolejny rok w formie wolnego słuchacza.

Nabór trwa do 31 lipca br. Serdecznie zapraszamy.

___

Jak tam  rodzimowiercy z rana? Czujecie się dostatecznym zagrożeniem dla postępowej, szczególnie ostatnio ubogaconej kul...
07/04/2025

Jak tam rodzimowiercy z rana? Czujecie się dostatecznym zagrożeniem dla postępowej, szczególnie ostatnio ubogaconej kulturowo i świetnie sobie radzącej z przemocą na ulicach, zachodniej części Europy? Czy to nie jest ze strony redakcji Polityka mowa nienawiści i nawoływanie do prześladowań mniejszości wyznaniowej?

Link do artykułu, który pozostawiamy w pierwszym wpisie pod tym pod postem, niestety za paywalem, ale zachęcamy do zerknięcia w komentarze i dla zwiększenia zasięgów pozostawieniu reakcji pod znajdującym się tam naszym wpisem lub własnej opinii.

___
Przypominamy, że nasze starania o zachowanie rodzimych tradycji wesprzeć można na jeden z poniższych sposobów:
- za pośrednictwem strony, do której link również pozostawiamy w pierwszym wpisie pod niniejszym postem
- w ramach 1,5% odliczenia podatkowego, wskazując nr KRS naszego partnera: 0000270261 i koniecznie określając cel szczegółowy: RODZIMOWIERCY NA SWOIM 19117
- w formie darowizny przekazanej bezpośrednio na konto związku Rodzimy Kościół Polski 14 1020 2629 0000 9102 0118 9752 z tytułu „Darowizna na cele kultu religijnego, RnS”.
Za wszelkie wyrazy wsparcia, serdecznie dziękujemy.

Adres

Srodmiescie

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Rodzimowierstwo opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Organizacje Non-profit w pobliżu