Studenckie Koło Naukowo-Podróżnicze "Denali"

Studenckie Koło Naukowo-Podróżnicze "Denali" Studenckie Koło Podróżniczo-Naukowe "Denali" to grupa stworzona przez studentów Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu, których wspólną pasją jest podróżowanie

Studenckie Koło Naukowo-Podróżnicze "Denali", skupiające się przy Katedrze Geografii Regionalnej i Turyzmu na Wydziale Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego, prowadzi aktywność studencką poprzez poszerzanie zainteresowań związanych z turystyką i geografią turyzmu.

Trzeci wpis z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w tym miesiącu, dotyczy jednodniowego wyjazdu do Cieszyna 🗺️Wyjaz...
04/05/2026

Trzeci wpis z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w tym miesiącu, dotyczy jednodniowego wyjazdu do Cieszyna 🗺️

Wyjazd odbył się w czteroosobowym składzie i miał charakter typowo rekreacyjny. Do Cieszyna dotarliśmy bez problemów, a już na miejscu udało się zaparkować bezpłatnie w okolicy rzeki Olzy, co przy lokalnych realiach parkingowych można uznać za mały sukces 🚗

Spacer i układ przestrzeni miasta 🏙️

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od spaceru wzdłuż tzw. Cieszyńskiej Wenecji. Część trasy była chwilowo wyłączona przez prace remontowe, ale mimo tego udało się przejść większy fragment i pokazać grupie piękno tej części miasta.

Następnie przeszliśmy w kierunku Czeskiego Cieszyna, gdzie zatrzymaliśmy się na rynku. Zwróciłem uwagę, że sama przestrzeń i zabudowa mają charakter przypominający Polskę z początków XXI wieku, momentami sprawiały wrażenie nieco zaniedbanych. W okolicy rynku widoczna była też spora różnorodność etniczna, co dodatkowo wpływało na odbiór tej przestrzeni.

Wracając do Polski, przeszliśmy przez Most Przyjaźni, a zaraz za nim weszliśmy na niewielki taras widokowy obok zabytkowego tramwaju, gdzie zatrzymaliśmy się na chwilę odpoczynku. Po drodze zaproponowałem znajomym spróbowanie kanapek cieszyńskich, które spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem i okazały się jednym z przyjemniejszych, spontanicznych elementów wyjazdu.

Następnie skierowaliśmy się na rynek w polskiej części Cieszyna. Liczyłem, że trafimy na jarmark wielkanocny, jednak na miejscu działały jedynie pojedyncze stoiska z drobnymi gadżetami. Sam rynek zrobił jednak bardzo dobre wrażenie, był zadbany, estetyczny i wyraźnie odrestaurowany.

Dopiero stamtąd zeszliśmy w stronę Olzy, gdzie zaparkowany był samochód. Zabraliśmy koce oraz resztę rzeczy piknikowych i przenieśliśmy się w okolice Wzgórza Zamkowego z rotundą. To właśnie tam spędziliśmy najwięcej czasu. Luźna forma odpoczynku, frisbee, Uno i po prostu spokojne siedzenie na świeżym powietrzu. Tego typu przestrzeń dobrze pokazuje, jak funkcja rekreacyjna może naturalnie współgrać z historycznym otoczeniem 🌿

Gastronomia 🍽️
Na obiad wybraliśmy restaurację U Brandysa po czeskiej stronie. Największym zaskoczeniem była zupa czosnkowa, bardzo intensywna, wyrazista i zdecydowanie warta polecenia, choć nie dla każdego ze względu na swoją ostrość.😋

Drugie danie wypadło już znacznie słabiej. Knedle z polędwicą i słodkawym sosem okazały się nietrafionym wyborem i raczej nie są czymś, do czego chciałoby się wracać.😓

Podsumowanie
Wyjazd miał lekki, spacerowy charakter i dobrze sprawdził się jako szybki wypad w mniejszej grupie. Największymi atutami były klimat pogranicza, możliwość swobodnego przemieszczania się między dwoma krajami oraz dobrze zagospodarowana przestrzeń rekreacyjna w okolicach wzgórza zamkowego.😊

Podróżniczy Raport Miesięczny: Kwiecień/03
Redagował: Dawid Morawski 😉

Post z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w kwietniu! 🗣️🇬🇧W kwietniu udało mi się spełnić marzenie i odwiedzić Lon...
03/05/2026

Post z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w kwietniu! 🗣️🇬🇧

W kwietniu udało mi się spełnić marzenie i odwiedzić Londyn. Był to wyjazd niespodzianka, dlatego dostarczył wiele emocji i był naprawdę wyjątkowy. Zapraszam do czytania ❗️

🛩️Ⓜ️ Transport
Loty mieliśmy z Katowic do Luton i z powrotem. Godzinowo zgrały się idealnie, ponieważ na miejsce dotarliśmy około 8:00, a powrót był następnego dnia około 21:00 - z czystym sumieniem można powiedzieć, że spędziliśmy tam dwa pełne dni.
Z lotniska do centrum Londynu jechaliśmy pociągiem. Google Maps pokazywało, że przejście z lotniska na dworzec zajmuje 40 minut, jednak szybkim krokiem da się ten dystans pokonać w 20/25 minut. W samym Londynie poruszaliśmy się metrem lub ikonicznymi autobusami, jednak większość czasu chodziliśmy po prostu pieszo - w dwa dni zrobiliśmy około 70tys. kroków, co dało ponad 45km👣.

📍📸 Dzień 1
Pierwszym punktem wycieczki było Camden Town. Kiedyś - dzielnica przemysłowa, teraz - pełno sklepów, kiosków i punktów gastronomicznych. Następnie podjechaliśmy metrem do Soho, żeby spacerem przejść na Piccadilly Circus. Obowiązkowym punktem tam był sklep Hard Rocka, gdzie znajduje się budka telefoniczna, którą One Direction ma na okładce albumu "Take me home"💿. Idąc przez China Town dotarliśmy do St. James's Park, gdzie mieliśmy chwilę odpoczynku. Zobaczyliśmy Buckingham Palace i poszliśmy pod Big Ben. Po wielu zrobionych zdjęciach pojechaliśmy do City of London. Jest to dzielnica, która ma własny samorząd , własnego burmistrza, a także specyficzne zasady prawne i administracyjne, które wywodzą się jeszcze ze średniowiecza i różnią się od tych obowiązujących w reszcie miasta.
Jest tam także kompleks mieszkaniowy - Barbicane - łączący betonowe budynki z zieloną naturą 🏢🌱. Przechadzając się między nowoczesnymi budynkami udaliśmy się pod Tower Bridge. Tam zjedliśmy kolacje w greckiej restauracji, która była dobudowana do mostu. Ostatnim punktem tego dnia było Canary Wharf - nowoczesne biurowce na brzegu Tamizy z niesamowitym widokiem na City of London.

🕰️💂🏼Dzień 2
Dzień rozpoczęliśmy od spokojnego spaceru w parku Greenwich. Można go kojarzyć z wielu scen netflixowych seriali. Znajduje się tam także Królewskie Obserwatorium Astronomiczne, które jest miejscem ustalenia południka zerowego 🌍. Następnie pojechaliśmy do Paddington, gdzie zjedliśmy tosty i wypiliśmy kawę. Pięknymi, zadbanymi uliczkami przeszliśmy do Notting Hill. Ciekawostka dla fanów filmu "Notting Hill": sklep z książkami to w rzeczywistości dwa różne sklepy. Witrynę zewnętrzną nagrywano na Portobello Road, tam można kupić pamiątki, natomiast wnętrze znajduje się w uliczce prostopadle położonej do tej głównej. Tu z kolei naprawdę jest księgarnia. Zwiedzanie zakończyliśmy tak jak rozpoczęliśmy - na Camden Town, gdzie kupiliśmy ostatnie pamiątki.

🛏️ Nocleg
Noc mieliśmy okazję spędzić w jednym z hoteli sieci "Zedwell". Był to mały pokój z łóżkiem i łazienką. Nie było okna, co na dłuższy okres czasu może być uciążliwe, jednak na 1 czy 2 noce mogę zdecydowanie polecić. W pokoju było czysto i znajdowała się klimatyzacja, a check-in jest całodobowy. 🏨

🫶🏼Podsumowanie
Był to mój pierwszy raz w Londynie, ale na pewno nie ostatni. Mimo napiętego planu i tak zostało dużo miejsc, których nie udało się zobaczyć. Myślę, że jest to jedno z moich ulubionych miast na świecie. 💗

Podróżniczy Raport Miesięczny: kwiecień/02
Redagowała: Zuzanna Mrowiec

Pierwszy post z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w kwietniu. Relacja pochodzi z wyjazdu Oli.Zwiedzanie Państwowe...
02/05/2026

Pierwszy post z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w kwietniu. Relacja pochodzi z wyjazdu Oli.

Zwiedzanie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu
26 kwietnia 2026

W sobotę 26 kwietnia odbyłam wycieczkę do Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Bilet normalny kosztuje 140 zł, ulgowy 130 zł — cena obejmuje zwiedzanie z edukatorem, który przekazuje informacje przez mikrofon do słuchawek rozdawanych na początku wizyty. Nasza przewodniczka była wyjątkowo profesjonalna, a jej ogromna wiedza pozwoliła nam w pełni uświadomić sobie skalę tragedii, która rozegrała się w tym miejscu.

Zwiedzanie rozpoczęło się od tunelu, w którym przez głośniki odczytywane są imiona i nazwiska ofiar obozu. Następnie obejrzeliśmy krótki film przedstawiający historię obozu i cel jego powstania — muzeum istnieje po to, by nikt nie zapomniał. Jak mówi znana maksyma: kto nie zna historii, jest skazany na jej powtórzenie.

W budynkach wystawowych zgromadzono zdjęcia wykonane przez esesmanów na rampie kolejowej oraz fotografie potajemnie zrobione przez więźniów — te drugie są znacznie bardziej drastyczne. W kolejnych salach zobaczyliśmy przedmioty odebrane deportowanym: buty, walizki, garnki i talerze, a także włosy obcięte kobietom przed spaleniem ich ciał w krematorium.

Na terenie obozu znajdowało się również więzienie, gdzie osadzano łamiących regulamin — w celach o wymiarach metr na metr przebywały nawet cztery osoby. Obok mieścił się plac egzekucyjny, dziś udekorowany zniczami i kwiatami, oraz szpital, w którym przeprowadzano eksperymenty na więźniach. Na placu apelowym stała budka wartownicza dla esesmana i zbiorcza szubienica. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdował się dom komendanta obozu — Rudolfa Hössa — gdzie mieszkał z rodziną, a zaledwie 200 metrów dalej funkcjonowało krematorium.

Następnie autobusem (przejazd bezpośredni i bezpłatny) pojechaliśmy do obozu Birkenau, oddalonego o około 3,5 km. Birkenau zajmuje ok. 170 hektarów i do dziś zachowały się na jego terenie liczne baraki, w których więźniowie byli oddzieleni według narodowości i płci. Zobaczyliśmy rampę kolejową, na którą przybywali deportowani — jeszcze nieświadomi czekającego ich losu — oraz barak dziecięcy z zachowanym malowidłem stworzonym przez dorosłych więźniów, by pokazać dzieciom, jak powinno wyglądać normalne dzieciństwo. Na końcu obozu znajdują się ruiny komór gazowych, które Niemcy próbowali wysadzić w powietrze przed ucieczką.

Uważam, że każdy powinien odwiedzić to miejsce. Pamięć o tym, co się tu wydarzyło, jest obowiązkiem — warunkiem, by historia nigdy się nie powtórzyła.

Podróżniczy Raport Miesięczny: Kwiecień/01
Redagowała: Aleksandra Oberska

Drodzy sympatycy Koła Naukowo-Podróżniczego "DENALI",Wracamy z Miesięcznymi Raportami Podróżniczymi!🚀W kwietniu pogoda b...
01/05/2026

Drodzy sympatycy Koła Naukowo-Podróżniczego "DENALI",

Wracamy z Miesięcznymi Raportami Podróżniczymi!🚀

W kwietniu pogoda bywała zmienna... jednak nie powstrzymało to nas przed poznawaniem nowych miejsc⛰️
Ten miesiąc był szczególnie bogaty we wszelkiego rodzaju wyjazdy więc zachęcamy do śledzenia nadchodzących postów!

A wy, gdzie wyjechaliście w kwietniu?🌳⛅️

Drodzy Sympatycy Koła Naukowo-Podróżniczego "Denali"🌍22 kwietnia odbyło się coroczne wydarzenie - Geopiknik na Żylecie, ...
24/04/2026

Drodzy Sympatycy Koła Naukowo-Podróżniczego "Denali"🌍

22 kwietnia odbyło się coroczne wydarzenie - Geopiknik na Żylecie, organizowany przez Wydział Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach🦖
W tegorocznej edycji przedstawiciele naszego koła w składzie: Aleksandra Oberska, Dawid Morawski, Damian Stanisławski i Przemek Czerwiński, przeprowadzili warsztaty - "Mistrzowskie planowanie wycieczek".
Podczas tych zajęć uczniowie mogli poznać strony internetowe, niezwykle przydane przy organizacji wyjazdów oraz mieli okazję samodzielnie zaplanować wycieczkę do wybranego przez grupę państwa! Oprócz pracy na komputerach uczestnicy wysłuchali naszych historii i wskazówek związanych z planowanymi i niezaplanowanymi lotami oraz podzielili się swoimi wspomnieniami🗺️

Serdecznie dziękujemy za udział!
Mamy nadzieję, że w przyszłym roku znów się spotkamy❤️

Drodzy Sympatycy Koła Naukowo-Podróżniczego "DENALI",W miniony piątek część naszych członków miała przyjemność wziąć udz...
12/04/2026

Drodzy Sympatycy Koła Naukowo-Podróżniczego "DENALI",

W miniony piątek część naszych członków miała przyjemność wziąć udział w Przeglądzie Polskich Filmów Polarnych.

Repertuar:

►"Do Ziemi Torella” (Spitsbergen, Arktyka), reżyseria: Witold Biernawski
►"Stacja Arctowski", reżyseria: Ryszard Czajkowski
►"Spitsbergen 1973", reżyseria: Jan Żyszkowski
►"Zimny Ląd", reżyseria: Bolesław Kapuściński, Kazimierz Błahij
►"Gorączka Polarna", reżyseria: Katarzyna Dąbkowska

Szczególne uznanie należy się Anecie, która zajęła I miejsce w quizie dotyczącym przedstawianych wcześniej filmów!

Serdecznie dziękujemy za mile spędzony wieczór.

Do zobaczenia!👋🏼

Drodzy Sympatycy Koła Naukowo-Podróżniczego „DENALI”,Już 22.04.2026 r. w ramach Geopikniku na Żylecie odbędzie się warsz...
08/04/2026

Drodzy Sympatycy Koła Naukowo-Podróżniczego „DENALI”,

Już 22.04.2026 r. w ramach Geopikniku na Żylecie odbędzie się warsztat „Mistrzowskie planowanie wycieczek” organizowany przez nasze koło!🌍

🕒11:10–13:45 (trzy bloki po 45 minut)
📍sala 1416, Żyleta.

W programie m.in.:
► organizacja wycieczek – nasze doświadczenia
► przydatne aplikacje i platformy
► na co zwracać uwagę przy planowaniu wyjazdu?
► wycieczki grupowe vs indywidualne – wady i zalety

To świetna okazja, by zdobyć praktyczną wiedzę i inspiracje do planowania własnych podróży.

Do zobaczenia!👋

Trzeci post z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w marcu. Relacja pochodzi z podróży Przemka 🗺️Podróż rozpoczęła s...
06/04/2026

Trzeci post z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w marcu. Relacja pochodzi z podróży Przemka 🗺️

Podróż rozpoczęła się przejazdem pociągiem do Bratysławy🚆
Był to pierwszy etap wyprawy, który pozwolił na krótkie zatrzymanie się w stolicy Słowacji i spędzenie tam jednego dnia.

Następnego dnia rozpoczęła się podróż samolotem do Armenii✈️

Pierwszy lot odbył się na trasie Bratysława - Turcja, gdzie przesiadka trwała około dwóch godzin. Następnie lot kontynuowany był do Erywania. Na miejsce udało się dotrzeć 16 marca około godziny 2:00 czasu lokalnego.

Jednym z najważniejszych momentów wyjazdu była możliwość zobaczenia góry Ararat🏔️
Już drugiego dnia pobytu odbyła się wcześniej zaplanowana wycieczka poza stolicę. To właśnie wtedy warunki pogodowe pozwoliły na bardzo dobrą widoczność masywu Araratu, który wznosi się na około 5000 metrów nad poziomem morza. Było to szczególne szczęście, ponieważ jak się okazało był to jedyny dzień z tak dobrą widocznością podczas całego pobytu.

Wycieczki poza Erywań okazały się bardzo dobrym pomysłem podczas podróży🚌
W ich trakcie udało się odwiedzić kilka charakterystycznych miejsc regionu. Jednym z nich była świątynia Garni - antyczna budowla o grecko-rzymskim stylu, położona na malowniczym klifie. Niedaleko znajduje się również tzw. „stone symphony”, czyli formacje bazaltowe tworzące naturalne, geometryczne struktury skalne, Klasztor Geghard, częściowo wykuty w skale, wpisany na listę dziedzictwa UNESCO. Na trasie znalazł się także zbiornik Azati Jrambar

Sama stolica Armenii również oferuje wiele interesujących miejsc.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów miasta jest Yerevan Cascade, czyli 572 schodów z tarasami widokowymi i instalacjami artystycznymi. W centrum znajduje się także Opera, gdzie miałem przyjemność obejrzeć baltem „Jezioro Łabędzie”. Cena biletu na 2 godzinny spektakl wynosiła 50zł. W trakcie pobytu odwiedzona została również Narodowa Galeria Armenii, gdzie można zapoznać się ze sztuką lokalną i europejską. Ciekawym doświadczeniem był także spacer po lokalnym armeńskim targu, gdzie można zobaczyć codzienne życie mieszkańców i spróbować regionalnych produktów. Ceny w Armenii są stosunkowo niskie. Jedzenie jest bardzo świeże, a lokalne produkty wyróżniają się dobrą jakością.

Powrót z podróży rozpoczął się w sobotę nad ranem ✈️
Około godziny 4:00 odbył się lot z Erywania do Turcji. Tam czekała siedmiogodzinna przesiadka, która miała być przeznaczona na szybkie zwiedzenie Stambułu, ale skończyło się na ponad 5 godzinnym odpoczynku i śnie na krzesłach przy obcych gate’ach (nic nie poradzę, że mam szalone pomysły), natomiast po przylocie do Wiednia około godziny 13:00 była jeszcze energia na dalsze zwiedzanie miasta, co wyszło na dobre.

Pobyt w Wiedniu był krótkim, ale przyjemnym zakończeniem podróży.
Czas ten został przeznaczony na odwiedzanie klasycznych wiedeńskich kawiarni i restauracji.

Powrót do Polski odbył się pociągiem 🚆
W niedzielę w południe nastąpił wyjazd z Wiednia i zakończenie całej podróży.

Podróżniczy Raport Miesięczny: Marzec/03
Redagował: Przemysław Czerwiński

05/04/2026
Drugi post z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w marcu 🗣️Dotyczy jednodniowej wycieczki do Ołomuńca - miasta w Cz...
04/04/2026

Drugi post z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w marcu 🗣️
Dotyczy jednodniowej wycieczki do Ołomuńca - miasta w Czechach, którego centrum jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. 🏛️ Oto co udało mi się zobaczyć.
Zapraszamy do czytania 📖

🚗 Transport
Wraz ze znajomymi pojechaliśmy autem. Wybraliśmy drogę bezpłatną, przez co jechaliśmy około 2,5h. W centrum miasta jest wiele płatnych parkingów, ale dzięki temu, że jechaliśmy w poniedziałek, to większość misszkańców była w pracy i zaparkowaliśmy na osiedlu, niedaleko centrum.

🏘️ Stare miasto
Jest to idealne miejsce, żeby spacerować bez konkretnego planu. Na każdej uliczce znajdują się piękne, zadbane kamienice. Mimo że Czechy to w głównej mierze kraj ateistyczny, to można trafić na wiele kościołów, które są zabytkami z bogatą historią. Warto wspomnieć, że rynek ma dwie części - Rynek Górny i Rynek Dolny.

Rynek Górny:
🏛️ Ratusz - stoi w samym centrum rynku, największą jego atrakcją jest zegar astronomiczny 🕰️. Jest bardzo charakterystyczny, ponieważ w przeciwieństwie do większości zegarów, które mają motywy religijne, ten jest w stylu socrealistycznym. Zamiasy figurek świętych można zobaczyć robotników, rolników, czy sportowców.
🗼Kolumna Trójcy Przenajświętszej - jeden z najważniejszych zabytków baroku w Europie. Niestety aktualnie jest w remoncie, więc jedyne co zobaczyliśmy to rusztowanie.

Rynek Dolny:
🗼 Kolumna Mariacka - postawiona jako podziękowanie za ustanie epidemii dżumy.
⛲️ Można zauważyć tu kilka fontann, jednak jest ich wiele rozsianych po całym mieście. Nadają wyjątkowego klimatu, ponieważ co chwilę można trafić na inną rzeźbę.

⛪️ Katedra Św. Wacława
To monumentalna, gotycka katedra, która naprawdę robi ogromne wrażenie. Z daleka widać jej ostre wieże, które górują nad całym miastem.

🧱 Mury miasta
Większość murów, które kiedyś otaczały całe stare miasto zastąpiły parki i alejki spacerowe, jednak część z nich się utrzymała. Fragmenty, które się zachowały są naturalnie wpasowane w zieleń i krajobraz.
Mieliśmy okazję spotkać bażanta, zająca oraz wiewiórki, co było miłym i niespodziewanym elementem spaceru.

🏟️Stadion SK Sigma Ołomuniec
Stadion obrońców pucharu Czech (wygrany w sezonie 24/25) znajduje się blisko centrum. Wyglądem i ułożeniem jest bardzo unikatowy. Każda z trybun powstawała oddzielnie, przez co wyglądają bardzo różnorodnie, np. jedna jest wyjątkowo zaokrąglona. Ciekawostką może być, że najnowsza z nich zbudowana w 2009 roku uwzględnia w sobie budynek mieszkalny.

🧀 Będąc w Ołomuńcu warto spróbować lokalnego sera. Olomoucké tvarůžky to dojrzewający ser charakteryzujący się intensywnym zapachem, jednak moi rodzice zapamiętali go o wiele gorzej.

Podsumowanie
Myślę, że największym atutem Ołomuńca jest klimat. Urocze uliczki, zadbane kamienice i spokojny vibe świetnie opisują te miejsce. Wszystkie ważne miejsca do odhaczenia znajdują się blisko siebie, dzięki czemu był to spokojny spacer, a nie gonitwa za zabytkami. Z czystym sumieniem mogę polecić to miasto na jednodniowy city break ❗️🌳🏛️

Podróżniczy Raport Miesięczny Marzec/02
Redagowała: Zuzanna Mrowiec

Pierwszy wpis z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w marcu. Wyjazd miał charakter prywatny, spędziłem go z rodzica...
02/04/2026

Pierwszy wpis z cyklu Podróżniczego Raportu Miesięcznego w marcu.

Wyjazd miał charakter prywatny, spędziłem go z rodzicami, korzystając z wolnego weekendu. Podróż przebiegła sprawnie, bez większych korków, klasyczną darmową trasą przez Olkusz, obwodnicę Krakowa i Nową Zakopiankę 🚗

Do Zakopanego dotarliśmy wieczorem, więc pierwszym punktem była krótka wizyta pod skocznią narciarską, gdzie akurat odbywał się trening albo konkurs na Wielkiej Krokwi. Ciekawy, spontaniczny akcent na start wyjazdu 🎿

Widoki i teren 🌄

Drugiego dnia odwiedziliśmy Bachledzki Wierch oraz Antałówkę. Miejsca te oferują dobre punkty widokowe na Tatry i pozwalają spojrzeć na Zakopane z nieco szerszej perspektywy. Była też okazja, żeby odtworzyć w praktyce część zagadnień omawianych na praktykach terenowych i podzielić się nimi z rodzicami.

Kolejnym punktem była Dolina Chochołowska. Mimo rozpoczęcia sezonu na krokusy, ruch turystyczny był umiarkowany, co pozytywnie wpłynęło na odbiór miejsca. Same krokusy dopiero zaczynały się pojawiać, ale były już widoczne pierwsze ich skupiska. Spacer przebiegł bardzo sprawnie i był przyjemny, również dla osób mniej aktywnych fizycznie 🌿

Po drodze zatrzymaliśmy się w schronisku, co pozwoliło chwilę odpocząć i spokojnie nacieszyć się otoczeniem.

Upadek gastronomicznych sentymentów 🍽️

Wyjazd przyniósł spore rozczarowanie kulinarne. Pizzeria Adamo, którą dobrze pamiętałem z dzieciństwa, okazała się dużym zawodem, pizza była przeciętna, z małą ilością sera i dość dziwnym jego połączeniem. Podobnie wypadła restauracja w Białym Dunajcu nazywająca się “Karczma u Furtoka”, gdzie dania były wyraźnie poniżej oczekiwań. Szczególnie rozczarował kotlet de volaille, który bardziej przypominał cordon bleu i był po prostu słabej jakości. Jedynym pewnym punktem okazały się dodatki. Całość można podsumować jako wyraźny spadek jakości względem wcześniejszych doświadczeń.

Podsumowanie

Wyjazd miał raczej spokojny, rodzinny charakter. Największym atutem okazały się warunki do spacerów i widoki, natomiast gastronomia w kilku przypadkach wyraźnie rozczarowała. Całość jednak można uznać za udany, regeneracyjny weekend z elementami terenowej obserwacji przestrzeni 🏔️

Podróżniczy Raport Miesięczny: Marzec/01
Redagował: Dawid Morawski 😉

Drodzy sympatycy Koła Naukowo-Podróżniczego "DENALI",Wracamy z Miesięcznymi Raportami Podróżniczymi!🚀W marcu wyjazdów od...
31/03/2026

Drodzy sympatycy Koła Naukowo-Podróżniczego "DENALI",

Wracamy z Miesięcznymi Raportami Podróżniczymi!🚀
W marcu wyjazdów odbyliśmy nieco mniej, jednak staraliśmy się jak najlepiej wykorzystać każdą wolną chwilę!

Serdecznie zapraszamy do śledzenia nadchodzących postów.

A wy, gdzie wyjechaliście w marcu?🌸🌞

Adres

Ulica Będzińska 60
Sosnowiec
41-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Studenckie Koło Naukowo-Podróżnicze "Denali" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Studenckie Koło Naukowo-Podróżnicze "Denali":

Udostępnij