13/04/2026
Kochani… uprzedzam – będzie długo i bardzo od serca 🙈
Siedzę i próbuję znaleźć słowa… ale naprawdę nie wiem, czy istnieją takie, które oddadzą to, co czuję.
Razem z Kasią chcemy podziękować każdemu z Was, kto był częścią tej edycji .
Każdemu. Bez wyjątku.
Bo dla Was to może był „tylko” gest… paczka, chwila czasu, kilka kilometrów drogi…
A dla nas – i dla tych, do których ta pomoc trafia – to jest coś znacznie więcej.
To jest nadzieja.
To jest poczucie, że ktoś jeszcze pamięta.
Że ktoś widzi.
Że ktoś się zatrzymał… w świecie, który tak często pędzi obok.
Przyznam się Wam do czegoś…
Na początku się bałam.
Bałam się, że może ta akcja już się „przejadła”… że tym razem będzie ciszej, trudniej, mniej…
I wtedy była Kasia.
Spokojna. Pewna.
„Damy radę” – powiedziała.
Kasiu… dziękuję Ci za tę wiarę.
Bo czasem wystarczy jedna osoba, żeby nie odpuścić. 🫶
A potem pojawiliście się Wy…
I zrobiliście coś, co na długo zostanie w moim sercu.
Ktoś przejechał prawie 60 kilometrów…
60 kilometrów, żeby pomóc komuś, kogo nawet nie zna.
Zatrzymajcie się na chwilę i pomyślcie o tym…
W świecie, w którym często brakuje czasu nawet dla najbliższych – ktoś znalazł go dla obcego człowieka.
Dla mnie to był moment, w którym po prostu zabrakło słów…
Dzisiaj ktoś zapytał mnie:
„Skąd bierzesz w sobie tyle siły?”
I ja naprawdę nie mam innej odpowiedzi niż ta:
To WY.
To Wy jesteście moją siłą.
To Wy jesteście dowodem na to, że dobro istnieje naprawdę.
To Wy sprawiacie, że mimo zmęczenia… chce się dalej.
Bo za każdą paczką stoi coś więcej niż pomoc.
Stoi człowiek.
Jego historia.
Jego serce.
I choć każdy z Was pomaga z innego powodu…
to łączy Was jedno – ogromna, prawdziwa wrażliwość ❤️
Dziękuję… to za mało.
Ale mówię to z całego serca.
Dziękuję, że jesteście.
Dziękuję, że nie przechodzicie obojętnie.
Dziękuję, że pokazujecie, że ten świat – mimo wszystko – potrafi być dobry 🤍
I kiedy pytacie mnie: „Kiedy następna akcja?”…
to wiem jedno.
Nie mogę się zatrzymać.
Bo mam Was.