28/05/2026
🇮🇹 Włochy — Dzień 4 ❤️✨
Dzień rozpoczął się jogą na plaży 🧘♀️🌊 i chłodzeniem stóp w Adriatyku ☀️
Potem szybkie śniadanie 🥐☕ i oczekiwanie na autobusy, które — bądźmy szczerzy — nie są we Włoszech zbyt punktualne 😄 Jednak dzięki uprzejmości lokalnych kierowców dowiozły nas — w czasie co prawda dłuższym niż planowany, ale do celu — którym był Castello di Gradara 🏰✨
Zamek Gradara to średniowieczna twierdza otoczona dwiema liniami umocnień, z których zewnętrzna rozciąga się na imponującą długość prawie 800 metrów.
Wysokie na trzydzieści metrów mury zamku były sceną wielu intryg, zgubnych romansów i ważnych wydarzeń politycznych: to właśnie tutaj najwybitniejsze rody arystokratyczne regionu postanowiły w średniowieczu walczyć z papiestwem ⚔️ Jedno z tragicznych wydarzeń dotyczących historii Gradary nagłośnił Dante Alighieri w jednym z najsłynniejszych epizodów dantejskiego Piekła wchodzącego w skład Boskiej Komedii 📖
I to tutaj, w pełnym słońca ☀️ i uroku krajobrazie, uczestniczki Mobilności Grupowej Absolwentów Szkoły dla Rodziców (niektóre pierwszy raz w swoim życiu) realizowały zadanie filmowe pod nazwą „To samo miejsce inne emocje” 🎬
Uczestniczki zostały podzielone na trzy grupy, z których każda miała przedstawić film, a w zasadzie tryptyk o kobiecie / kobietach 👩❤️
Grupa pierwsza realizowała etiudę, której motywem przewodnim była radość 😊, druga smutek 😢, a trzecia wolność 🕊️
Wszystkie z pełnym zaangażowaniem, rozgrzane albo upałem 🔥 albo emocjami ❤️, przystąpiły do realizacji scenariuszy i nagrań, analizując swoje postaci i podział ról.
Zwiedzając podzamcze, mury i zamek, szukały inspiracji i motywów przewodnich do swoich utworów ✨
Co ciekawe, każda grupa od tego niezwykłego miejsca otrzymała do swoich filmów dokładnie to, czego potrzebowała:
✨ klatkę,
✨ serca,
✨ pochód pogrzebowy.
Czas upłynął tak szybko, że nawet nie zorientowały się, kiedy minęły im na miejscu ponad dwie godziny ⏳❤️
Dzieląc się wrażeniami po obejrzeniu wzajemnie swoich filmów, uczestniczki śmiały się do rozpuku 😂, ale i płakały do łez 😭
Paleta emocji i odcieni uczuć zdziwiła je same.
Zadanie nr 2 było już w cieniu średniowiecznych murów, które chłodziły jak klimatyzacja 🏰❄️
W ruch poszły kredki 🖍️ i kartki z postaciami dwóch kobiet, które uczestniczki mogły pokolorować, nadając im własne symbole i znaczenia 🎨
Zadanie o tytule „Portret kobiety” miało ukazywać to, co o nas na zewnątrz i to, co o nas w środku ❤️
Uczestniczki za pomocą różnych barw kolorowały wybraną przez siebie postać tak, jak uważały, że świat widzi je na zewnątrz oraz tak, jak czują się one same wewnątrz lub co skryte w ich środku.
Jak okazało się podczas wieczornego omawiania, ćwiczenie wzbudziło fale emocji 🌊😭 i umożliwiło ich wypłynięcie ze łzami na zewnątrz…
Część uczestniczek opowiadała o swoich wewnętrznych i zewnętrznych kobietach, a część pokazała tylko rysunki, pozostawiając resztę w środku ❤️
Po wizycie na zamku i doświadczeniach filmowych dziewczyny w kuluarach prowadziły bliskie rozmowy o swoim życiu, relacjach i nie zawsze tylko pięknych doświadczeniach 🤍
To tu rodziła się między nimi bliskość i poczucie, że mimo iż wszystkie jesteśmy tak różne, to każda jest w tej różności niesamowita i piękna ✨
Około godziny 14:00 uczestniczki Mobilności Grupowej Absolwentów Szkoły dla Rodziców dotarły do miasteczka Cattolica 🇮🇹🌊 o zupełnie innym charakterze.
To bardziej tętniące życiem, kawiarenkami ☕ i pachnące morzem miejsce stanowiło scenerię do kolejnego ćwiczenia, jakim było zadanie nr 3, czyli IKIGAI — poszukiwanie swojego celu ✨
Uczestniczki dobrały się w trójki, a ich zadaniem było odpowiedzenie sobie na cztery pytania.
Słuchaczki pomagały mówiącej wydobyć coś więcej niż tylko pierwsze skojarzenia — przy użyciu pytań pomocniczych docierały głębiej do większej ilości rzeczy, które się kocha ❤️, w których jest się dobrym 💪 i którymi można by było zajmować się zawodowo.
Zadziwiające było, jak trudno czasem to, co dla innych wydaje się oczywiste.
Ambitna grupa uczestniczek z Cattolica, nauczona doświadczeniami opóźnień w autobusach 😄, postanowiła dotrzeć do miejsca pobytu Misano Adriatico pieszo 🚶♀️☀️ pomimo upału i znacznej odległości.
I choć marsz trwał ponad godzinę, na jego końcu czekało integracyjne spotkanie przy przepysznej włoskiej pizzy 🍕❤️ i wspólnym śmiechu 😂
Dzień zakończył się podsumowaniem i prezentacją wykonanych zadań, a ponieważ emocji było tak dużo, spotkanie przeciągnęło się do późnych godzin wieczornych 🌙✨
Silne emocje zrobiły swoje, bo uczestniczki na zmianę śmiały się 😂 i płakały 😭, przytulały 🤗 i cieszyły się z kobiecej energii i wzajemnego ciepła ❤️
Dopiero ciepły lub zimny prysznic 🚿 zmył resztki wrażeń z tego dnia i umożliwił spokojny, dobry sen 😴✨
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Erasmus+ 🇪🇺