05/06/2026
Jeszcze nie zdążyłyśmy Wam jej przedstawić, a już jej z nami nie ma 😢💔
Wczoraj po godz. 18-tej pod naszą opiekę trafiła kotka znaleziona na Orlenie w Sępólnie. Już na pierwszy rzut oka widać było, że potrzebuje pomocy: chuda, z ciągle otwartym pyszczkiem, cała zaśliniona, sierść brązowa zamiast czarnej i te niewidzące oczy... :'( Sądziłyśmy, że to powikłania po kocim katarze, że pewnie dlatego oddycha pyszczkiem, bo na normalne oddychanie nie pozwala zawalony nos. Wierzyłyśmy, że ją wyleczymy i wkrótce będziemy jej szukać nowego domu.
Diagnoza zwaliła nas z nóg - uszkodzenie śródczaszkowe. Koteczka nie widziała, nie miała węchu, nie miała odruchu połykania i w ogóle nie mogła zamknąć pyszczka. Kotka prawdopodobnie przeszła silną, nieleczoną infekcję albo doznała urazu mechanicznego.
Komfort życia dla niej żaden. Nie mogłyśmy pozwolić, by cierpiała. Musiałyśmy podjąć tę najtrudniejszą decyzję 😢
A wiecie co jest najgorsze? To, że w tym momencie, gdy działają środki przeciwbólowe, zwierzak się tuli i mruczy, a ty wiesz, że to jego ostatnie chwile...
Śpij, Petruniu, już nic nie boli 🖤