Sanockie Koty

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Kontakt: organizacja

Sanockie Koty Strona Sanockie Koty powstała z inicjatywy zwierzolubów i dla zwierzolubów :)

13/10/2026

Mobilizacja myśliwych przeciwko obywatelskiej zmianie! Weź udział w konsultacjach! 👇

Konsultacje naszego obywatelskiego projektu zmiany Prawa łowieckiego trwają do 18 października. Liczba wypełnionych ankiet już teraz przekroczyła 25 tysięcy. PZŁ prowadzi bardzo intensywną mobilizację. Zarząd Główny zachęca do zgłaszania sprzeciwu wobec projektu, zarządy okręgowe uruchamiają punkty informacyjne i pomagają w wypełnianiu ankiet. Padają katastroficzne tezy, że projekt zniszczy rolnictwo.

❗️Dlatego ważne, żeby w konsultacjach zabrzmiał również głos ludzi, którzy chcą zmian.

Co proponuje projekt?

👉 zwiększenie odległości strzału od zabudowań do 700 m, z możliwością zmniejszenia jej do 150 m za zgodą właściciela;

👉 zakaz polowań z naganką;

👉 zakaz polowań nocnych oraz używania celowników termowizyjnych i noktowizyjnych podczas polowania;

👉 koniec sprzedaży polowań jako usługi turystycznej;

👉 ograniczenie nęcenia i dokarmiania zwierząt;

👉 pozostawianie gatunków na liście łownych tylko wtedy, gdy uzasadniają to aktualne dane naukowe i monitoring; przegląd listy co najmniej raz na 5 lat;

👉 większą kontrolę Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska i organizacji społecznych nad planowaniem gospodarki łowieckiej;

👉 publiczny rejestr polowań, planów łowieckich, odstrzałów, postrzałków i urządzeń łowieckich;

👉 obowiązek raportowania zwierząt postrzelonych i nieodnalezionych;

👉 większe prawa właścicieli gruntów, m.in. przy włączaniu nieruchomości do obwodów i stawianiu ambon;

👉 możliwość badania uczestników polowania alkomatem przez Państwową Straż Łowiecką oraz zakaz członkostwa strażników PSŁ w PZŁ;

👉 obowiązkowe badania lekarskie i psychologiczne posiadaczy broni myśliwskiej co 5 lat.

To tylko część zmian zawartych w projekcie – druku sejmowym nr 3184.

Wypełnienie ankiety zajmuje tylko kilka minut.

Nie zostawiajmy dyskusji o przyszłości Prawa łowieckiego wyłącznie jednej, bardzo dobrze zorganizowanej grupie.

Tu można wypełnić ankietę:
https://sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/agent.xsp?symbol=KONSULTOWANY_PROJEKT&NrProjektu=RPW/29629/2026

11/10/2026
11/10/2026

W bytomskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Miechowicach ruszają kolejne prace budowlane. Z placu zniknęła już prowizoryczna samowola budowlana pozostawiona przez poprzedniego operatora, a w jej miejscu stanie nowoczesny kontener mieszczący profesjonalne ambulatorium oraz salę pozabiegową.

Obiekt zostanie połączony specjalnym łącznikiem z remontowanym właśnie murowanym budynkiem poczekalni. Całość prac za 86 tysięcy złotych, sfinansowana z Bytomskiego budżetu obywatelskiego dzięki głosom ponad 2 tysięcy mieszkańców, ma być gotowa w grudniu.

To kolejny etap porządkowania placówki przy ulicy Łaszczyka. Gdy na początku roku wokół schroniska wybuchła głośna afera, w internecie nie brakowało skrajnych emocji, a internetowa burza często zacierała granicę między faktami a wyolbrzymionymi zarzutami.

Choć w sieci pojawiały się wtedy drastyczne oskarżenia, kontrole Powiatowego Lekarza Weterynarii konsekwentnie wskazywały, że zwierzętom nie działa się krzywda. Nikt ich nie krzywdził. Głównym i rzeczywistym problemem były zaniedbania infrastrukturalne oraz samowole budowlane poprzedniego zarządcy.

Władze Bytomia rozwiązały wtedy umowę z prywatnym operatorem. Prowadzenie obiektu powierzono miejskiemu referatowi.

W ostatnich miesiącach wykonano szereg konkretnych prac: postawiono nową, ogrzewaną kociarnię, uporządkowano magazyny oraz procedury opieki weterynaryjnej, a teraz przyszedł czas na realizację zalaleceń inspekcji weterynaryjnej w zakresie zaplecza medycznego. Nowe ambulatorium zapewni czworonogom bezpieczną kwarantannę i profesjonalne leczenie na miejscu, w cywilizowanych warunkach.

Fot. G. Goik UM Bytom

11/10/2026

🔵 Szefowie kuchni nie chcą serwować łososia z masowych hodowli z względu na warunki, w jakich żyją ryby!

Do kampanii Off The Table prowadzonej przez WildFish dołączyli przedstawiciele 26 krajów na sześciu kontynentach i posiadający łącznie ponad 90 gwiazdek Michelin!

➡️ To cenna inicjatywa, której celem jest zatrzymanie ekspansji masowej hodowli łososia. Nasza fundacja przeprowadziła w 2021 roku śledztwo na 22 fermach szkockiego łososia. Łososie zjadane żywcem przez wszy morskie, zdeformowane, umierające jeszcze przed samym ubojem - to realia takich hodowli. Wyniki śledztwa opublikowane zostały w raporcie „Podwodne klatki, pasożyty i martwe ryby: dlaczego konieczne jest moratorium na ekspansję hodowli szkockiego łososia”.

🐟 Dowiedz się więcej o naszym śledztwie! Podpisz petycję! Musimy pokazać politykom, że obywatele i obywatelki troszczą się o ryby i że należy je chronić przed bezsensownym cierpieniem.

11/10/2026

Możdżonek straszy paraliżem ochrony przyrody i upadkiem rolnictwa, gdyby społeczny projekt zmian w prawie łowieckim wszedł w życie - czyli myśliwska propaganda w mediach Rydzyka.

Przyjrzałem się rewelacjom Marcina Możdżonka 👇

👉 1. „Koniec rolnictwa” i „paraliż ochrony przyrody”.
Trudno o bardziej absurdalne straszenie społeczeństwa. Możdżonek przedstawia myśliwych niemal jako jedynych gwarantów istnienia polskiego rolnictwa i ochrony przyrody. Tymczasem obywatelski projekt nie likwiduje polowań ani możliwości zarządzania populacjami zwierząt. Wprowadza natomiast naukowe kryteria podejmowania decyzji, większą kontrolę i ograniczenia najbardziej kontrowersyjnych praktyk łowieckich. Od kiedy większa kontrola nad zabijaniem dzikich zwierząt oznacza paraliż ochrony przyrody?

👉 „Upaństwowienie łowiectwa będzie kosztować 8–9 miliardów złotych rocznie”.
Skąd ta astronomiczna kwota? Możdżonek nie przedstawia żadnego wyliczenia ani metodologii. Co ważniejsze, obywatelski projekt w ogóle nie przewiduje upaństwowienia Polskiego Związku Łowieckiego! Prezes PZŁ walczy więc z rozwiązaniem, którego w projekcie nie ma.

👉 „PZŁ wykonuje gospodarkę łowiecką za 0 zł z kieszeni podatników”.

To szczególnie bezczelne twierdzenie. Tylko ciągu czterech sezonów łowieckich 2019–2023 z publicznych pieniędzy przeznaczono około 526 mln zł na ryczałty za odstrzały dzików. O innych kosztach pisałem tu kilkukrotnie. Można też sięgnąć do artykułu Reginy Skibińskiej w Oko.press, która przyjrzała się tej sprawie.

👉 „700 metrów od zabudowań wyłączy z polowań 75–85% powierzchni kraju”.
Możdżonek pomija kluczowy szczegół. Projekt przewiduje możliwość polowania bliżej zabudowań po uzyskaniu zgody właściciela, z zachowaniem minimum 150 metrów. Nie dotyczy to budynków użyteczności publicznej. Nawet gdyby przyjąć przedstawione szacunki powierzchni, nie oznaczają one automatycznego wyłączenia tych terenów z polowań. Najwyraźniej perspektywa konieczności uzyskania zgody człowieka, w pobliżu którego domu chce się strzelać, jest dla prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej nie do zaakceptowania.

👉 „Zakaz polowania po alkoholu obowiązuje od 1995 roku”.
I co z tego, skoro problemem jest również skuteczność jego egzekwowania? Projekt przewiduje uprawnienie Państwowej Straży Łowieckiej do badania trzeźwości uczestników polowań, sankcje za polowanie po użyciu alkoholu oraz obowiązkowy czasowy zakaz polowania w określonych przypadkach. Możdżonek przemilcza te istotne zmiany. Samo istnienie zakazu nie oznacza przecież, że jest skutecznie egzekwowany.

👉 „Prawo łowieckie było już 47 razy nowelizowane”.
I to ma być argument przeciwko kolejnym zmianom? Liczba nowelizacji nie świadczy o jakości prawa. Przepisy mogą być zmieniane dziesiątki razy, a nadal nie zapewniać odpowiedniego bezpieczeństwa, jawności i ochrony przyrody. To naprawdę trzeba tłumaczyć prezesowi Naczelnej Rady Łowieckiej?

👉 „Wszystkie podpisy zebrano w dużych miastach i na festiwalach”.
Skąd Możdżonek wie, gdzie zebrano każdy z ponad 200 tysięcy podpisów? Czy dysponuje jakąkolwiek analizą? Podpisy można było zbierać indywidualnie w całym kraju. A przede wszystkim: od kiedy mieszkańcy miast mają mniejsze prawo do decydowania o gospodarowaniu dzikimi zwierzętami, które są własnością Skarbu Państwa, a nie Polskiego Związku Łowieckiego?

❗️W wypowiedzi Możdżonka szczególnie uderza próba utożsamienia interesów PZŁ z interesem całego społeczeństwa. Jakby bez myśliwych nie mogło istnieć rolnictwo, a bez polowań ochrona przyrody.

Tymczasem projekt obywatelski zmierza przede wszystkim do ograniczenia przywilejów środowiska łowieckiego, zwiększenia jawności jego działalności i poddania decyzji o zabijaniu zwierząt rzeczywistej kontroli. Być może właśnie tego prezes PZŁ obawia się najbardziej.

Z wypowiedzi Możdżonka wyłania się nie tyle troska o przyrodę i rolnictwo, ile przede wszystkim troska o zachowanie obecnej pozycji myśliwych.

Adres

Sanok
38500

Telefon

+48790811000

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Sanockie Koty opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Sanockie Koty:

Skróty

Udostępnij