20/09/2026
Biegowy kurz opada już od tygodnia, a my dalej trwamy w zachwycie, że w potężnym składzie prawie 350 osób stanęliście na linii startu 7. Biegu na Maksa. Jednak zanim do tego doszło, ktoś musiał tę linię wyznaczyć, zabezpieczyć trasę, rozstawić bramy, podłączyć pomiar czasu, przygotować Biuro Zawodów, ugotować, upiec, nalać wodę, rozwiesić oznaczenia, przygotować nagrody, masaże, atrakcje… i zrobić jeszcze jakieś 274 rzeczy, o których zwykle przypomina się w najmniej odpowiednim momencie. 😁
A za tym wszystkim stoją ludzie, do których dzwonisz z kolejnym „słuchaj, mamy mały problem…” i zanim zdążysz dobrze wyjaśnić, już słyszysz: „dobra, ogarniemy”.
I tacy, którzy mieli zrobić jedną rzecz, a kończą, nosząc bramki, wyznaczając trasę, robiąc zdjęcia, sprzątając i po drodze rozwiązując trzy problemy, o których nawet nie zdążyliśmy się dowiedzieć.
Są też tacy, którym możesz zostawić kawałek biegu i po prostu przestać o nim myśleć. A kto choć raz organizował coś dla kilkuset osób, ten wie, że wtedy „nie muszę się tym martwić” to prawdopodobnie najpiękniejsze zdanie w języku polskim. 😁
W tym roku mogliśmy tak powiedzieć dzięki naprawdę ogromnej ekipie, której z serca dziękujemy!
❤️ I LO w Sanoku, jego nauczycielom, absolwentom i obecnym uczniom — za aktywną obecność wszędzie: na trasie, w Biurze Zawodów, w ogrodzie i przy sprzątaniu.
❤️ Wspólnocie Kaplicy św. Maksymiliana — za metę, medale, domowe ciacha, Pchli Targ i całe zaplecze.
❤️ Ekipie gastro, Piekarni Jadczyszyn, MOSiR Sanok, SanOK Biega, Szkole Medycznej, Iwoniczance, Essentia CoffeeShop, Muzeum Budownictwa Ludowego i Muzeum Historycznemu w Sanoku, Horoszko Fizjoterapii, Stowarzyszeniu Ai***ft „Łowcy”, Chacie Starych Znajomych, Tyrolce Sanockiej, Drukarni Plus i Bonne Santé — za bogactwo startu i mety, atrakcji w ogrodzie i fantów w naszej zabawie.
❤️ Bieszczadzkiemu Centrum Ratownictwa Medycznego, OSP Olchowce, Policji, Straży Miejskiej, Służbie Więziennej, Jednostce Strzeleckiej „Strzelec” i 203. Batalionowi Obrony Pogranicza — za bezpieczeństwo na trasie.
❤️ Transprzętowi i Rubber Sanok — za strategiczne wsparcie naszego biegu.
I wszystkim, którzy dołożyli fanty (Sztuka Chleba w Jarosławiu! ❤️ Lecznicza MAG-FIZ w Prusieku! ❤️), pomogli w promocji (eSanok! ❤️), fotografowali, konferansjerowali na żywo, nosili, wozili, wsiedli na quada lub rower, stali i pilnowali, sprzątali, załatwiali, pożyczali, odbierali telefony i pojawiali się dokładnie wtedy, kiedy byli potrzebni. ❤️
Bo właśnie tu pojawia się problem z podziękowaniamizawsze istnieje ryzyko, że kogoś nie wymienimy. A przecież Bieg na Maksa składa się również z tych wszystkich małych przysług i gestów, których nie ma w żadnym harmonogramie.
Za tym wszystkim stoją ludzie, którzy mają swoje prace, rodziny, obowiązki i tysiąc lepszych pomysłów na sobotę, a mimo to przychodzą i robią z nami ten cały bałagan. Często tygodniami. Niektórzy od lat.
I chyba właśnie to wzrusza najbardziej: że nikt Wam nie każe. Że po prostu chcecie. ❤️
Cudownie robi się rzeczy z takimi ludźmi. Dziękujemy. ❤️