Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Sandomierzu

Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Sandomierzu Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Sandomierzu, Organizacja pozarządowa, Sandomierz.

12/05/2026

8 maja 2026 roku w Publicznej Szkole Podstawowej w Sulisławicach odbyły się uroczyste obchody 20-lecia nadania placówce imienia Oddziału Partyzanckiego „Jędrusie”.

8 V DZIEŃ ZWYCIĘSTWA .....Choć nagrodą było ci wygnanieKula w plecy cela betonowaCo się stało nigdy nie odstanieArmio Kr...
08/05/2026

8 V DZIEŃ ZWYCIĘSTWA ...
..Choć nagrodą było ci wygnanie
Kula w plecy cela betonowa
Co się stało nigdy nie odstanie
Armio Krajowa...

Zbigniew Kabata ps.Bobo

„BURZA” na przyczółku - Zeszyty Kombatanckie https://share.google/KYH5Dy54DLsxOvz1A

Niezłomny.Kilka lat odsiedział w ciężkich warunkach. Pół człowieka, fizycznie zniknęło ...Wraca...i głosi to, za co go c...
03/05/2026

Niezłomny.
Kilka lat odsiedział w ciężkich warunkach.
Pół człowieka, fizycznie zniknęło ...
Wraca...i głosi to, za co go chcieli zabić.
"Nie czuję się bohaterem. Dla mnie bohaterami tej historii są przede wszystkim żołnierze i dowódcy Armii Krajowej, osoby o których gloryfikację byłem oskarżony. Chodzi m.in. o majora Macieja Kalinkiewicza ps. Kotwicz, legendarnego cichociemnego majora Jana Piwnika ps. Ponury, Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka, dowódców podziemia na terenie Grodzieńszczyzny – podporucznika Anatola Radziwonika ps. Olech, podporucznika Mieczysława Niedzińskiego. To są ludzie, którzy do ostatniej chwili swego życia z bronią w ręku broni niepodległości i wolności kraju, którzy zginęli i których pamięć po dzień dzisiejszy jest szargana” – mówił podczas uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie Andrzej Poczbut.

03/05/2026

Otwarcie wystawy "Orzeł Biały- Królewski Znak Polaków" w muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego.
Wystawa autorstwa Stanisława Hadyny.
Ciekawostka➡️
Na Małym Rynku w Sandomierzu znajduje się rzeźba, która przedstawia małego Stanisława Hadynę w ramionach mamy. Rzeźbę wykonał jego tata Gustaw Hadyna.

03/05/2026
🔥 Młodzi harcerze z Sandomierza wyruszają na Monte Cassino!!!Możemy im pomóc w tej wyprawie!  🇵🇱To coś więcej niż zwykły...
26/04/2026

🔥 Młodzi harcerze z Sandomierza wyruszają na Monte Cassino!!!
Możemy im pomóc w tej wyprawie! 🇵🇱

To coś więcej niż zwykły wyjazd. To piękna inicjatywa, w której młodzież chce zmierzyć się w turnieju wiedzy o Monte Cassino – miejscu, które na zawsze zapisało się w historii Polski jako symbol odwagi, poświęcenia i walki o wolność.

I właśnie dlatego to jest tak fantastyczne 👇

👉 młodzi ludzie chcą poznawać historię
👉 chcą reprezentować Polskę za granicą
👉 chcą pamiętać o bohaterach

Dziś potrzebują naszego wsparcia, żeby spełnić to marzenie i wziąć udział w tym wyjątkowym wydarzeniu. Brakuje środków na wyjazd – ale razem możemy to zmienić 💪

📢 Trzymamy za Was mocno kciuki!
Wierzymy, że dacie radę i godnie pokażecie, czym jest polska pamięć i duma 🇵🇱

📌 Jak pomóc?

➡️ link do zrzutki
https://zrzutka.pl/sbmymz?fbclid=IwdGRjcARbFeJjbGNrBFsV1GV4dG4DYWVtAjExAHNydGMGYXBwX2lkDDM1MDY4NTUzMTcyOAABHmQjEyEAlvAFHljSLCqyUh2aDRktb9QdkC99eZaDT6deXcWV-P6g-IJSj6Bh_aem_7ybewXc9KJvWkPizAYkKVw

Nie przechodź obojętnie. Pomóż młodym nieść dalej polską historię ✊🇵🇱

Major „Hubal” – pierwszy partyzant Europy i człowiek, który nie uznał klęski! 🇵🇱🐎Poznajcie historię Henryka Dobrzańskieg...
26/04/2026

Major „Hubal” – pierwszy partyzant Europy i człowiek, który nie uznał klęski! 🇵🇱🐎
Poznajcie historię Henryka Dobrzańskiego, ps. „Hubal”. To nie był zwykły żołnierz – to legenda, która udowodniła, że walkę toczy się do końca.
Dlaczego warto o nim pamiętać? Oto 5 faktów, które robią wrażenie:
1️⃣ Olimpijczyk w siodle 🏇 – Zanim stał się postrachem Niemców, był jednym z najlepszych jeźdźców w Polsce. Zdobywał nagrody na międzynarodowych zawodach i był w kadrze na Igrzyska Olimpijskie w Amsterdamie!
2️⃣ Ostatni „Regularny” Żołnierz 🪖 – Po klęsce wrześniowej 1939 roku, kiedy inni składali broń, on ogłosił: „Munduru nie zdejmę”. Stworzył pierwszy w okupowanej Europie oddział partyzancki, który walczył w pełnym umundurowaniu WP.
3️⃣ „Szalony Major” ⚡ – Tak nazywali go Niemcy. Hubal z małym oddziałem potrafił wodzić za nos całe dywizje Wehrmachtu i SS. Aby go dopaść, okupant musiał zaangażować tysiące żołnierzy przeciwko kilkudziesięciu ułanom!
4️⃣ Wierność do końca ❤️ – Walczył nie tylko z wrogiem, ale też z... rozkazami dowództwa, które kazało mu rozwiązać oddział. On jednak wierzył, że polski żołnierz musi trwać przy cywilach, dając im nadzieję.
5️⃣ Tajemnica mogiły 🕯️ – Zginął 30 kwietnia 1940 roku pod Anielinem. Niemcy tak bali się jego legendy, że ukryli miejsce jego pochówku, którego do dziś oficjalnie nie odnaleziono.
Hubal to symbol honoru i niezłomności. Człowiek, który stał się legendą jeszcze za życia.
Czy znaliście historię jego sportowych sukcesów przed wojną? Napiszcie w komentarzu! 👇

Skarb 💎 - odnalezione stare listy z II wojny światowej, pisane przez kolegę ze studiów z Sosnowca do koleżanki w Sandomi...
24/04/2026

Skarb 💎 - odnalezione stare listy z II wojny światowej, pisane przez kolegę ze studiów z Sosnowca do koleżanki w Sandomierzu.

Drugi list z serii:
"Listy w jedną stronę"📨🖋

Sosnowiec 26 kwietnia 1941 rok
Oleńko Droga!
Dawno już nie pisałem do ciebie, lecz to wszystko dlatego, że w tym czasie różnie bywa. Każdy dzień jest niespodzianką a jeden to inny i bardziej przykry i niebezpieczny od minionego.
Do wielu rzeczy prawie każdy już się przyzwyczaił lub jeśli nie, to wielu znosi takie czy inne przykrości i upokorzenia bez większego pomruku.
To samo jest i ze mną. Moje całodzienne zajęcie wykonuję bez narzekań, lecz może tylko dlatego, że wiem i widzę jakie warunki bytu mają inni ludzie, którzy mieliby powód żądać coś więcej od życia. Przyzwyczaiłem się więc już, lecz gdy nadejdzie jakiś szczególny okres jak na przykład dni przedświąteczne, kiedy ruch w naszym interesie bardzo się wzmaga, wtedy taki jestem przemęczony, że wtedy to już zupełnie tracę chęć do wszystkiego a czekam tylko chwili w której bym mógł choć chwilę odpocząć.
Ale nic, to jest mało ważne bo Święta już dawno przeszły, zbliżyło się natomiast do mnie większe zmartwienie gdyż kilka dni temu dostałem wezwanie na wyjazd do Niemiec. Trudna to była i przykra sprawa, ale to tylko dobrze, że już załatwiona.
I wśród tych powikłań i bałaganu życiowego ciągle zwracałem się myślą ku Tobie Oleńko, stale myślałem i byłem strasznie ciekawy co też z tobą się dzieje. Czy jesteś w domu czy i Ciebie jakieś przykre niespodzianki nie nawidziły.

Głupie jest bardzo to obecne życie,
stały niepokój, stała udręka i ciągłe niezadowolenie, a dookoła tego beznadziejność.
Jakże się na przykład można choć trochę cieszyć jeśli obawa przed grożącym niebezpieczeństwem ludziom najukochańszym dla mnie, nie daje mi spokoju.
Jakże żyć choć z odrobiną zadowolenia jeśli nie wiadomo co jutro stanie się ze mną z Tobą i listem który teraz najwięcej daje mi zadowolenia, jakże żyć kiedy myśl o jutrze dla wszystkich nas jest taka smutna i przygnębiająca.
I cóż ?
W takich chwilach, aby się choć cokolwiek móc uśmiechnąć, trzeba z wielką wiarą spojrzeć gdzieś w przyszłość, aby choć myślą być przy tych najmilszych, najdroższych.
Rozumiejąc to gdy mam trochę siły i energii życiowej wtedy, tylko wtedy, zaczynam się cieszyć będąc myślą wraz ze wszystkimi w przyszłości, tam gdzie pragnąłbym Cię znów zobaczyć uśmiechniętą, wesołą pełną radości i zadowolenia.
Zresztą, to pierwsze jest bardzo mało ważne, bo mnie wystarczy abym tylko wiedział, że ten Ktoś kogo lubiłem jest mu dobrze i czuje się szczęśliwy.
A że wierzę, że tak będzie, więc już teraz nie jest mi tak bardzo smutno i źle.
Nie będę Cię już nudził choćby dlatego, że brakło papieru, więc na odmianę Ty się trochę uciesz i przyjmij najserdeczniejsze pozdrowienia i podziękowania za kartę Twoją
- od Witka.
📭

18 kwietnia 2026 upamietniono w Nadleśnictwie Marcule 82 ROCZNICĘ ROZBICIA STRAŻY LEŚNEJ PRZEZ ODDZIAŁ ANTONIEGO  HEDY -...
22/04/2026

18 kwietnia 2026 upamietniono w Nadleśnictwie Marcule
82 ROCZNICĘ ROZBICIA STRAŻY LEŚNEJ PRZEZ ODDZIAŁ ANTONIEGO HEDY - SZAREGO

Na uroczystości obecna była nasza prezes Zarządu Koła Magdalena Socha.
Organizatorem wydarzenia był -
Okręg Kielce ŚZŻAK im.Gen. Antoniego Hedy - Szarego
Współorganizatorami -
🌿Nadleśnictwo Marcule
IPN Delegatura Kielce.
Uroczystości patronatem objęła Kancelaria Prezydenta RP.🇵🇱

Antoni Heda „Szary”
(1916–2008)„Całe życie w służbie Niepodległej” 🇵🇱
Legendarny dowódca partyzancki AK z Kielecczyzny.
Komendant Podobwodu Iłża, jeden z najdzielniejszych żołnierzy AK i powojennego podziemia niepodległościowego.
Wsławił się m.in. akcjami w Starachowicach, odbiciem więzienia w Kielcach (1945) oraz walką z okupantem hitlerowskim i komunistycznym. Generał brygady WP.W Nadleśnictwie Marcule.
W kwietniu 1944 r. jego oddział przeprowadził udaną akcję rozbrojenia niemieckiej straży leśnej – właśnie tutaj dziś go upamiętniliśmy.
Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej - Okręg Kielce Instytut Pamięci Narodowej Delegatura w Kielcach Nadleśnictwo Marcule, Lasy Państwowe Grzegorz Socha Leszek Steć
8

Gdy znajdziesz skarb 💎 to chcesz się podzielić tym odkryciem ze wszystkimi😍Nie dla każdego będzie to skarb 💎 dla niektór...
21/04/2026

Gdy znajdziesz skarb 💎 to chcesz się podzielić tym odkryciem ze wszystkimi😍
Nie dla każdego będzie to skarb 💎 dla niektórych może to być śmieć do wyrzucenia 🧹
Ten skarb to odnalezione stare listy z II wojny światowej, pisane przez kolegę ze studiów z Sosnowca do koleżanki w Sandomierzu.
List wybrany, dopasowany do obecnej, uroczej pory roku.
🌿🌸🌿
Może ten post będzie początkiem serii?
"Listy w jedną stronę "
Sosnowiec 19 kwietnia 1942
Oleńko Droga!
I znów jest niedziela, jedna z tych które minęły w okresie wojny.
Jedna ze stu prawie, a jednak taka jakaś inna jak te, które już mamy poza sobą.
Wstałem niedawno. Jest rano, słońce dopiero co wdarło się do mego pokoju i zajmuje coraz to większą przestrzeń.
Mimo woli też, pod wpływem tych pierwszych promieni wiosennego słońca serce napełnia jakaś dziwna, nieuzasadniona dzisiaj radość, nabiera człowiek sił które jednak nie ma gdzie zużytkować, pragnie się cieszyć, lecz trudno zapomnieć o tym co było wczoraj, ma chęć śpiewać, lecz trudno przypomnieć mu sobie dwa lata niesłyszanego już szlagieru.
Mimo to jednak cieszę się choć nie mam z czego, cieszę się jedynie z tego, że jest niedziela i że mam czas wspomnieć sobie te dawne radosne, beztroskie dni wiosenne.
W tym też uśmiechu wiosny chciałbym wołać - wołać do wszystkich tych z którymi było mi dawniej dobrze z którymi cieszyłem się i weseliłem.
Wziąłem też pióro i piszę do Ciebie, aby myślą być jak najdłużej przy Tobie Oleńko. Trudno jest jednak pisać tak samo jak śpiewać, czy weselić się , bo chociaż serce raduje się na widok wiosny, myśli są bardzo smutne, dalekie od uroku życia,
a ostatnio u nas myśli wszystkich są już "wisielcze".
Słowo to raz można było użyć nie tylko jako przenośnia , gdyż obecnie określa ono dokładniej nasz stan duchowy.
Wszyscy tutaj jesteśmy wisielczo nastrojeni,wisielcze mamy humory i wisielczy wygląd, bo jakże można inaczej myśleć gdy wieszanie ludzi nie jest opowiadaniem, tylko stale powtarzającym się faktem. W ubiegłym tygodniu zawisło czterech Żydów w Sosnowcu i czterech w Będzinie i z bliskich naszych ...Zresztą po co pisać. Nie mam już nawet do tego siły bo to przecież są rzeczy o których całe dnie się powtarza i o nich się myśli.
Dziś jest święto, chciałoby się gdzieś dalej uciec myślami, odpocząć nerwowo, lecz nie można, bo każdy jaśniejszy weselszy ruch otoczy w koło jak pajęcza nić, niezliczona ilość myśli i spraw które wczoraj jeszcze były tak świeże.
I oczywiście, że choć wstałem pełen radości i uśmiechu, to jednak krótko to potrwa i gdy wrócę z kościoła trudno będzie odszukać tej weselszej myśli w mym wyglądzie.
Bo rzeczywiście trudno czegoś szukać jeśli wiemy że czegoś niema, i gdyby jednak ktoś bardzo się uparł to zamiast humoru odnalazłby wśród wielu myśli błądzącą nadzieję, wiarę w to co najukochańsze i w to wszystko co bliskie memu sercu.
Znalazłby też właśnie nadzieję jaką mam gdy piszę ten list do Ciebie, nadzieję i wiarę, że Ty napiszesz także do mnie i opiszesz o sobie, abym się nie martwił, lecz cieszył wiedząc że jesteś zdrowa i mimo wszystko wesoła ,a czego ja ci bardzo bardzo życzę.
Pa - Witek.

Zdjęcie powojenne. Od lewej Oleńka, Witek. Janka- siostra Oli , żona Witka ❤️ taka niespodzianka.
Uśmiechnięci, bosi, w letnich ubraniach.
Jakby chcieli powiedzieć: „Przeżyliśmy. I teraz jest normalnie.”To jeden z najpiękniejszych wątków, z tamtych lat – przyjaźń, która nie zginęła w wojnie, a potem stała się rodziną...

Adres

Sandomierz
27-600

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Sandomierzu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij