22/03/2026
1 milion wyświetleń wpisu Premiera Izraela Benjamina Netanjahu:
"Więcej fałszywych wiadomości o moim stosunku do chrześcijan, którzy są chronieni i rozwijają się w Izraelu. Pozwól mi być jasnym: nie oczerniałem Jezusa Chrystusa na mojej konferencji prasowej tego wieczoru."
Premier Izraela Benjamin Netanjahu wzbudził ostatnio (20 marzec 2026 r.) duże kontrowersje, porównując w publicznym wystąpieniu Jezusa Chrystusa do Czyngis-chana.
Kontekst i treść wypowiedzi:
Podczas konferencji prasowej dotyczącej strategii wojennej i relacji z Iranem, Netanjahu zacytował historyka Willa Duranta, stwierdzając: „Niestety, historia pokazuje, że Jezus Chrystus nie ma przewagi nad Czyngis-chanem”. Premier argumentował, że jeśli jedna ze stron konfliktu jest wystarczająco silna, bezwzględna i potężna, to „zło może zatriumfować nad dobrem”, a agresja nad umiarkowaniem.
Cel wypowiedzi:
Netanjahu użył tego porównania, aby uzasadnić konieczność prowadzenia zdecydowanych, siłowych działań militarnych. Jego zdaniem same wartości moralne nie wystarczą do przetrwania cywilizacji, jeśli nie stoi za nimi realna siła zdolna powstrzymać bezwzględnego przeciwnika.
Reakcje i wyjaśnienia:
Słowa te wywołały falę krytyki, szczególnie w środowiskach chrześcijańskich, gdzie odebrano je jako umniejszanie postaci Jezusa poprzez zestawienie go z krwawym zdobywcą. W odpowiedzi na kontrowersje Netanjahu opublikował ww. wyjaśnienie w mediach społecznościowych, twierdząc, że nie miał zamiaru nikogo obrazić.
Podkreślił, że jedynie przywołał tezę historyczną o tym, iż „moralnie wyższa cywilizacja może upaść, jeśli nie ma siły, by się bronić”. Warto zaznaczyć, że wypowiedź ta jest szeroko komentowana jako przejaw filozofii „siła tworzy prawo” (might makes right) w obliczu trwających napięć na Bliskim Wschodzie.
Konkluzja:
Czyngis-chan był rzeźnikiem ze względu na niewyobrażalną skalę przemocy, jakiej dopuszczały się jego wojska. Eksterminacja całych miast: Jeśli miasto stawiało opór, po zdobyciu często wybijano wszystkich mieszkańców, oszczędzając jedynie rzemieślników. Przykładem jest miasto Herat czy Niszapur, gdzie liczba ofiar szła w setki tysięcy.
Psychologia strachu: Czyngis-chan celowo stosował terror jako broń. Wiadomości o rzeziach miały wyprzedzać jego armię, by kolejne miasta poddawały się bez walki ze strachu przed totalną zagładą. Szacuje się, że kampanie mongolskie mogły kosztować życie nawet 40 milionów ludzi, co w XIII wieku stanowiło ogromny odsetek populacji świata (nawet ok. 10%). Niektóre kwitnące regiony (np. w dzisiejszym Iranie czy Afganistanie) po najazdach mongolskich nigdy nie wróciły do dawnej świetności, a ich systemy irygacyjne zostały doszczętnie zniszczone.
Jezus Chrystus szanował każde życie. Nigdy nie pozbawił życia żadnego człowieka. nawoływał do miłości do drugiego człowieka. Słowa: "Niestety, historia pokazuje, że Jezus Chrystus nie ma przewagi nad Czyngis-chanem”
stanowią zatem zestawienie mordercy 10% ludności ziemi z miłością która pochyla się nad cierpiącym człowiekiem. Przewaga Jezusa Chrystusa wynika przede wszystkim z tego, ze Jezus Chrystus jest Bogiem. Zmartwychwstał. Czyngis-chan nie zmartwychwstał. Taka jest zasadnicza różnica która świadczy o przewadze JHS. Na temat wojny obronnej rozpisywał się św. Tomasz. Wojna obronna jest moralnie uzasadniona. Chrześcijanin ma prawo i obowiązek do prowadzenia wojny obronnej. Jezus Chrystus jest w całkowitej kontrze wobec Czyngis-chana. To są dwa przeciwieństwa. Z jednej strony filozofia siły, silniejszy ma racje a z drugiej filozofia miłości. Nie da się zrobić zestawienia obu tych filozofii aby moc stwierdzić kto ma przewagę. To jest niemożliwe. Zasdnoczo obie te filozofie wykluczają siebie nawzajem. Cala rzecz polega właśnie na tym, która z nich obierzemy. Czy filozofie śmierci i terroru, czy filozofie miłości. mamy prawo bronic naszego stylu życia i wartości i wiary i życia. Nawet za cenę życia agresora. Ale czym innym jest obrona życia a czym innym pochwala filozofii śmierci. Kto jak kto, ale Żydzi powinni to rozumieć najlepiej mając na uwadze doświadczenia II wojny światowej. Chyba pan Benjamina Netanjahu zapomniał do czego prowadzi filozofia śmierci że takie pierdoły opowiada. Jestem Żydofilem, ale takiego bałwana jak Benjamina Netanjahu to już dawno nie słyszałem. Wstyd panie Benjaminie Netanjahu. Po takich słowach powinien pan podać się do dymisji. Ludzie gotowi pomyśleć ze Żydzi myślą tak jak pan Benjamin Netanjahu. Wstyd panie Netanjahu. Wstyd.
dr. Sławek Kuleta