12/03/2025
Przychodzi taki czas kiedy wiesz, że to już. Oboje z Łukaszem czujemy spokój, dla mnie jest to dziwne uczucie. Siedzę płacze i czuję spokój. Czuję ogromne rozdarcie w sercu, ale chcę żeby było Łukaszowi jak najlepiej.
Od grudnia nie czułam że ten czas nadejdzie, wierzyłam że mamy szansę, więcej czasu, wręcz czułam pewność. Od wczoraj wiem że nasz czas dobiega końca, od wczoraj nie mam kontaktu z Łukaszem.
Opiekuje się nim najlepiej jak potrafię, zapewniłam mu wszystko co najlepsze a nawet myślę że więcej. Nie zyskał by nic więcej w hospicjum, wszystko co dostałby tam dostał w domu. A nawet więcej.
Każdego dnia słuchał jak mocno go kocham, ale to w sumie słuchał całe życie. Wie że jestem z niego dumna, jest najlepszy.
Kiedy Łukasz wybierze ten moment że to już teraz, dziś - będę obok, pomogę mu. Przejdziemy przez to razem, jak zawsze. Ja i on, nigdy osobno.
Natomiast nigdy nie pogodzę się z tą chorobą, że spotkała nas, szczególnie jego. Ale Łukasz to wie i nie ma mi tego za złe. Do końca mojego życia będę nosiła w sobie ten ciężar i nienawiść - nie wybaczę.
Zdjęcie sprzed 3 tyg kiedy jeszcze mogliśmy pogadać