20/10/2025
Wyprawa Lisów do Włoch
Po niecałych 4 dniach odpoczynku zastęp zastępowych udał się na pierwszą w historii drużyny wyprawę zagraniczną w ramach HAL. Lisom towarzyszyły wędrowniczki z VIII Rzeszowska Drużyna Wędrowniczek „Caelum", którym serdecznie jesteśmy wdzięczni za wspólną wyprawę. Z całych serc dziękujemy Fundacja Magnezyty za wsparcie finansowe naszej akcji letniej.
Na przełomie lipca i sierpnia 2025 roku Lisy z VIII Rzeszowskiej Drużyny Harcerzy wyruszają w niezwykłą podróż po włoskim regionie Umbria. Przez siedem dni będą wędrować śladami św. Franciszka z Asyżu – patrona prostoty, radości i braterstwa. To nie tylko obóz, ale duchowa i przygodowa wyprawa, która ma pomóc im spojrzeć szerzej na harcerską służbę.
Swoją drogę rozpoczynają w Asyżu, miejscu, gdzie narodził się franciszkański duch. Odwiedzają Bazylikę św. Franciszka i Bazylikę św. Klary, wsłuchując się w historię kamiennych murów, które od wieków inspirują pielgrzymów. Podczas zwiadu po mieście uczą się dostrzegać piękno w prostocie i cieszyć z małych rzeczy. Wieczorem, przy pierwszym włoskim ognisku, rozmawiają o tym, co dla nich znaczy braterstwo i służba.
Następnego dnia ruszają w głąb umbryjskich wzgórz. Szlak prowadzi ich do Eremo delle Carceri, pustelni położonej wysoko w górach, gdzie św. Franciszek szukał ciszy i spotkania z Bogiem. W drodze towarzyszy im śmiech, śpiew i rozmowy o tym, co naprawdę ważne. Ze wzgórza Rocca Maggiore podziwiają panoramę Umbrii, a gdy wracają do obozu, czeka ich wspólna kolacja i czas na harcerskie sprawności.
W kolejnych dniach Lisy odwiedzają San Damiano i Las Św. Franciszka, gdzie uczą się patrzeć na przyrodę tak, jak widział ją ich patron – jako dar i przestrzeń spotkania z Bogiem. Wędrują dalej do Spoleto, miasta mostów i katedr, gdzie odkrywają średniowieczne uliczki i tajemnice klasztoru San Ponziano. W ciszy włoskich świątyń i wśród rozmów przy wspólnym stole coraz bardziej czują, że wędrówka jest nie tylko drogą po mapie, ale także podróżą w głąb siebie.
Ostatni etap prowadzi ich nad Jezioro Trazymeńskie, gdzie po dniach wędrówki mogą odetchnąć i nacieszyć się włoskim słońcem. Nie zabrakło rozmów z niezwykle gościnnym właścicielem na temat podróżowania. Płyną na wyspę Polvese, uczą się rozpoznawać zioła i rośliny Umbrii, a wieczorem zasiadają przy ognisku na plaży.
Pod koniec wyprawy przychodzi czas na podsumowanie. Rozmawiają o tym, czego się nauczyli, co odkryli o sobie i o innych. Dla niektórych noc kończy się dopiero o świcie – przy całonocnej watrze, która wieńczy cały obóz. Zmęczeni, ale szczęśliwi, wracają do Polski z nową energią, głowami pełnymi wspomnień i sercami gotowymi do dalszej służby.
Bo dla Lisów każda droga, nawet ta daleka, zaczyna się w tym samym miejscu – w braterstwie, wierze i harcerskim duchu.