25/05/2026
„To moja rzecz!" – i właśnie dlatego możesz trafić na komendę.
Odzyskujesz swój laptop. Swój telefon. Swoją rzecz. Wydaje Ci się, że skoro jest Twoja — wolno Ci wszystko. Nieprawda.
Wchodzisz komuś do mieszkania bez zgody? To naruszenie miru domowego (art. 193 KK). Szarpiesz się o telefon na ulicy? Jeśli sytuacja eskaluje — to już może być nawet rozbój. I nie zmienia tego fakt, że rzecz naprawdę należy do Ciebie.
Tzw. samopomoc (art. 343 KC) działa tylko wyjątkowo — przy bezpośrednim zagrożeniu utratą rzeczy, gdy nie ma czasu czekać na służby. W praktyce? Prawie nigdy nie będzie bezpieczna.
Masz rację, że to Twoje. Ale możesz stracić tę rację w jednej sekundzie — wystarczy jeden zły ruch.
Najbezpieczniej: policja albo droga sądowa. Mniej satysfakcji, zero kajdanek.
A Ty? Próbowałeś/aś kiedyś odzyskać swoją rzecz „na własną rękę"? Napisz w komentarzu 👇
Zapisz ➡️ i wyślij komuś, kto „idzie po swoje".
Wszystkie informacje na temat pomocy w różnych sprawach, znajdziecie na stronie:
https://porso.pl/
🤝 Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego.