29/12/2025
„Ciemna nocy niepojęta
Drzewo, co na mrozie pękasz
Pomóżcie mnie, umęczonej
Wędrować w dalekie strony”
Ta dawno usłyszana, piękna kolęda w wykonaniu TGD, towarzyszy nam w różnych, zazwyczaj ciężkich ale wyjątkowych momentach. Tak też było wczoraj. Przenikliwie ziiiimno!!
Mimo zapowiedzi teoretyków bezdomności, biedy i ubóstwa, zjawisko to jest obecne także między świętami, także poza przytuliskami i schroniskami, w nowoczesnych, pięknych, betonowych wnętrzach dużych miast. Choć znaczenie ma każdy, z kim krzyżujemy nasze drogi..
Nigdy do końca nie wiemy, czy osoba która sprawia „dobre” wrażenie, nie zmaga się z kryzysem bezdomności właśnie..
Jesteśmy wdzięczni za ostatnie doświadczenia w tej kwestii. Za każde spotkanie z człowiekiem. Za dodatkowy kawałek przestrzeni do takiego spotkania.
Kiedy tylko słuchamy i chcemy usłyszeć. Kiedy tylko nastawiamy się na właściwe częstotliwości, wtedy spojżenie, uśmiech, słowo, stają się wiadomością, informacją, okazją do poznania..i ukierunkowanej pomocy.
Ostatni czas uczy nas, że czasami bardzo niewiele różni nas od ludzi, których spotykamy. Jedna decyzja. Cienka granica. Jedna, wyciągnięta we właściwym momencie dłoń. Jedna modlitwa.
Kiedy siedzimy sobie w ciepłych domach i fotelach, przy obfitych, rodzinnych stołach, zasobni we wszystko, na co zapracowaliśmy, zasłużyliśmy, zgromadziliśmy, wspomnijmy, na źródło prawdziwej zasobności. Przyjżyjmy się, czy jest we właściwym miejscu..😊🙏