04/09/2026
Polski instrument doleciał w pobliże Merkurego.
Polski instrument dociera do Merkurego!
Po blisko ośmiu latach podróży przez Układ Słoneczny BepiColombo rozpoczyna właśnie finałowy etap swojej niezwykłej wyprawy do Merkurego – jednej z najmniej poznanych i najbardziej tajemniczych planet Układu Słonecznego.
I w tej wielkiej europejsko-japońskiej misji jest również ważny polski akcent. Na zdjęciu widzicie własnie to cudo, które jest już w rejonie najbliższej Słońcu planety.
BepiColombo to w rzeczywistości nie jedna sonda, ale niezwykle złożony zestaw statków kosmicznych. W czasie podróży do Merkurego tworzyły go trzy główne elementy: moduł transferowy Mercury Transfer Module (MTM) oraz dwa orbitery naukowe, które po dotarciu do celu będą prowadziły niezależne badania planety.
🚀 Pierwszy z nich to europejski Mercury Planetary Orbiter (MPO), zbudowany przez Europejską Agencję Kosmiczną ESA. Jego zadaniem będzie przede wszystkim badanie samego Merkurego – jego powierzchni, składu mineralnego, budowy wewnętrznej, pola magnetycznego i niezwykle rozrzedzonej egzosfery. Na pokładzie MPO znajduje się aż 11 instrumentów naukowych.
I właśnie tutaj znajdziemy polski instrument.
Naukowcy i inżynierowie z Centrum Badań Kosmicznych PAN przygotowali MPOI – MERTIS Pointing Unit, będący częścią instrumentu MERTIS – Mercury Radiometer and Thermal Infrared Spectrometer.
🔭 Co będzie robił MPOI?
Polskie urządzenie odpowiada za niezwykle precyzyjne kierowanie pola widzenia instrumentu MERTIS. Dzięki niemu możliwe będzie prowadzenie pomiarów powierzchni Merkurego oraz wykonywanie obserwacji niezbędnych do kalibracji urządzenia.
MERTIS będzie badał promieniowanie cieplne, temperaturę oraz skład mineralogiczny powierzchni Merkurego. Pozwoli to naukowcom lepiej odpowiedzieć na pytania o to, z czego zbudowana jest planeta, w jaki sposób powstała i jak zmieniała się w ciągu miliardów lat.
🇯🇵 Drugi orbiter to japoński Mercury Magnetospheric Orbiter – Mio, przygotowany przez Japońską Agencję Eksploracji Kosmicznej JAXA.
Mio spojrzy na Merkurego z zupełnie innej perspektywy. Będzie badał przede wszystkim magnetosferę planety i jej otoczenie kosmiczne: pole magnetyczne, plazmę, wysokoenergetyczne cząstki, fale plazmowe i radiowe, a także oddziaływanie niezwykle intensywnego w pobliżu Merkurego wiatru słonecznego z polem magnetycznym planety. Zajmie się również badaniem egzosfery Merkurego oraz pyłu międzyplanetarnego.
To właśnie jednoczesna praca dwóch orbiterów znajdujących się na różnych orbitach jest jedną z największych zalet BepiColombo. Naukowcy będą mogli równocześnie obserwować samą planetę oraz to, co dzieje się w jej magnetosferze i bezpośrednim otoczeniu.
Trzecim ważnym elementem był europejski Mercury Transfer Module (MTM) – kosmiczny „holownik”, wyposażony m.in. w napęd jonowy, który przez lata pomagał dostarczyć oba orbitery w okolice Merkurego. 3 września 2026 roku MTM został odłączony, rozpoczynając tym samym finałowy etap dotarcia BepiColombo do celu.
🪐 21 listopada 2026 roku MPO i Mio mają zostać przechwycone przez grawitację Merkurego i wejść na orbitę wokół planety. Następnie orbitery zostaną rozdzielone i skierowane na własne orbity. Właściwa faza naukowa misji rozpocznie się w kwietniu 2027 roku.
BepiColombo pozwoli nam zobaczyć Merkurego w sposób, w jaki nie badaliśmy go nigdy wcześniej.
A w poznawaniu jednej z najbardziej zagadkowych planet Układu Słonecznego będzie uczestniczyło urządzenie zbudowane w Polsce. 🇵🇱🛰️
Zdjęcie dzięki uprzejmości : Centrum Badań Kosmicznych PAN / Space Research Centre PAS