22/02/2026
W okresie okupacji, począwszy od 3 września 1939 roku ziemie polskie zajęte przez Wehrmacht znajdowały się pod niemieckim zarządem wojskowym, aż do 26 października. Wtedy to władze niemieckie wydały dekret „o administracji okupowanych obszarów polskich”, na mocy którego gmina Gmina Rędziny weszła w skład Generalnego Gubernatorstwa , włączona do powiatu radomszczańskiego w dystrykcie radomskim .
Przez cały okres II wojny światowej istniał w Rudnikach Karny Obóz Pracy Przymusowej, mieścił się w kamieniołomach należących do Zakładów Wapienniczych. Jego komendantem był agent gestapo Hugo Schulze, który swoją karierę zbrodniczą rozpoczął już w 1934 roku, biorąc udział w zabójstwie kanclerza Austrii, Engelberta Dollfusa. Dał się też poznać jako zaciekły hitlerowiec i wróg Polaków oraz wypróbowany agent służb bezpieczeństwa (gestapo), znany w całym regionie Powiat Częstochowski ze swego okrucieństwa i wściekłej nienawiści do Polaków. Ubierał się i paradował po Zakładach Wapienniczych w czarnym mundurze ze swastyką na opasce .
Miejsce ulokowania obozu nie było przypadkowe, głębokie wyrobisko, otoczone wysokimi, stromymi zboczami wapiennych ścian, było miejscem trudnym do ucieczki, ale też oddalonym od zabudowań co dawało łatwiejszą kontrolę nad jego więźniami.
Do obozu dostęp był niemożliwy poza osobami funkcyjnymi i obsługą. Co ciekawe obsługę rekrutowano z mieszkańców okolicznych miejscowości. Głównie dzięki temu przetrwały do dziś zdjęcia i dowody na istnienie obozu (wszystkie zdjęcia pochodzą od pracownicy obozowej kuchni, która każdego dnia przygotowywała posiłki dla niemieckich oficerów i strażników). Ponadto tych ludzi traktowano jako tanią siłę roboczą. Nad „bezpieczeństwem” więźniów czuwały trzy stanowiska ciężkich karabinów maszynowych, znajdujące się opodal krawędzi ścian kamieniołomu. Strzegły one również dostępu dla nieproszonych gości.
Do obozu przywożono więźniów różnych narodowości Polaków, Rosjan i Żydów, a wszyscy zmuszani byli do nadmiernej pracy przy równoczesnym pozbawieniu zaspokajania najprostszych potrzeb .
Pierwszy transport więźniów do kamieniołomu rudnickiego przybył wiosną 1940 roku, składał się on z byłych żołnierzy Wojska Polskiego, skazanych za próbę ucieczki z obozów jenieckich. Następne transporty z więźniami docierały od pierwszych tygodni 1941 roku. Przywożono tam ludzi z okolicznych więzień oraz z aresztów gestapo i policyjnych posterunków, większość pochodziła z placówek w Częstochowie i Radomsku. Trafiali tam również podejrzani o konspiracje, rolnicy podejrzani o nielegalny ubój, handlarze i przypadkowe osoby schwytane w łapankach.
W kwietniu 1941 roku w obozie przebywało około 100 więźniów, a w późniejszym okresie blisko 160. Ulokowano ich w prymitywnych warunkach, ciasnych, drewnianych barakach, które nie dawały żadnego schronienia przed chłodem i wilgocią. Codzienna ich praca polegała na wydobywaniu kamienia wapiennego i budowie pomieszczeń dla przyszłych współtowarzyszy niedoli. Ponadto wszyscy oni narażeni byli na ciągłe upokorzenia ze strony czuwających nad ciągłością pracy vorarbeiterów, jeden z nich miał pod swą „opieką” dziesięciu pracowników. Ich okrucieństwo przejawiało się w częstych, bezlitosnych, karach cielesnych, które spotykały wycieńczonych więźniów za najmniejszą oznakę słabości lub próbę odpoczynku w godzinach pracy. Warto też zaznaczyć, iż dzień pracy dla więźniów obozu liczył dwanaście godzin, a morderczy trud wynagradzano pajdą chleba i kubkiem kawy z rana oraz talerzem małokalorycznej zupy późnym wieczorem. Okrutne traktowanie pracowników, poniżanie i doprowadzenie do wyczerpania organizmu, było cechą łączącą ten obóz z innymi na terenie całej Europy, budowanymi przez hitlerowców. Egzekucje zdarzały się jednak bardzo rzadko, gdyż celem Schulze było jedynie dostarczanie wraków ludzi do oświęcimskiej „fabryki śmierci”, gdzie więźniów wywożono systematycznie co kilka dni , aż do jego likwidacji w 1943 roku.
Wójt Gminy Rędziny Adam Jaruga
Zdjęcie Hugo Schulze pochodzi z ze zbiorów autora.