Topory Stowarzyszenie Topory

www.topory.org Strona członków, sympatyków i wszystkich zainteresowanych działalnością Stowarzyszenia Topory.

Na Smocza Domena co wtorek  pojawia się kolejna część cyklu Echa Dawnych Decyzji - Barsawia po Pieczęci Rozdziału. Dzisi...
18/08/2026

Na Smocza Domena co wtorek pojawia się kolejna część cyklu Echa Dawnych Decyzji - Barsawia po Pieczęci Rozdziału.
Dzisiaj zapraszamy na cześć 16 - Powrót na powierzchnię.

🐉 Echa Dawnych Decyzji — Barsawia po Pieczęci Rozdziału #16
🌅 Powrót na powierzchnię
🕔 wtorkowy cykl | godz. 20:00

Przez wieki Barsawia była światem zamkniętym.
Nie tylko fizycznie — za murami kaerów i cytadel.
Była zamknięta także w czasie, w pamięci i w strachu.
A jednak nawet w najgłębszym ukryciu Dawcy Imion przygotowywali się na moment, w którym będą musieli podjąć jedną z najważniejszych decyzji w historii:
kiedy wyjść.
Nie była to decyzja oparta na nadziei.
Nie była też oparta na wierze.
Była oparta na rytuale.
Księga Jutra opisywała metodę, która miała pozwolić ocenić, czy Pogrom rzeczywiście się kończy. Nad naczyniem wypełnionym esencją wody zawieszano zaczarowaną kulę z esencji ziemi.
Gdy poziom magicznej energii świata zaczynał opadać, kula powinna powoli zbliżać się do powierzchni… aż do momentu, w którym obie esencje się połączą.
To miał być znak.
Nie symboliczny.
Ostateczny.
Zgodnie z założeniem, w tej chwili Horrory powinny zostać zmuszone do odwrotu do swoich rodzimych wymiarów.
Ale rzeczywistość — jak to często bywa w Barsawii — nie podporządkowała się teorii.
Około roku 1415 TH, czyli czterysta lat po rozpoczęciu Pogromu, kule przestały się obniżać.
Zatrzymały się… kilka centymetrów nad powierzchnią wody.
Nie było połączenia.
Nie było potwierdzenia.
Nie było pewności.
I co najważniejsze — do dziś nie wiadomo dlaczego.
Magiczna aura świata ustabilizowała się w stanie, którego nikt nie przewidział.
Ani Theranie.
Ani krasnoludzcy uczeni.
Ani autorzy Księgi Jutra.
To moment, który zmienia wszystko.
Bo od tej chwili decyzja o wyjściu przestaje być „bezpiecznym momentem”.
Staje się… ryzykiem.
Królestwo Throalu nie czekało biernie.
Już w 1409 TH wysłano pierwszy zwiad na powierzchnię.
Była to decyzja odważna — i brutalnie zweryfikowana.
Pierwsza ekspedycja została rozgromiona w ciągu kilku godzin.
To nie była porażka taktyczna.
To było przypomnienie:
Pogrom jeszcze się nie skończył.
Mimo to Throal nie wycofał się.
Każdego roku wysyłano kolejną grupę.
Każdego roku… bez sukcesu.
Aż do 1412 TH.
To wtedy powróciła Vaare Długozęba.
Nie z triumfem.
Z obserwacją.
Na powierzchni wciąż były Horrory.
Ale było ich mniej.
I co ważniejsze — były mniej aktywne.
To była pierwsza realna informacja od setek lat, która nie była ani legendą, ani przypuszczeniem.
To była wiedza.
Na jej podstawie Throal podjął decyzję, która na zawsze zmieniła Barsawię.
Zbudowano statek powietrzny.
Nazwano go Świtem Ziemi.
Nie była to tylko maszyna.
To był symbol.
Pierwszy oddech świata po Długiej Nocy.
W 1416 TH Vaare Długozęba wyruszyła nim na powierzchnię.
Ekspedycja trwała około roku.
I przyniosła to, czego Barsawia potrzebowała najbardziej:
potwierdzenie.
Większość Horrorów odeszła.
Nie wszystkie.
Nigdy wszystkie.
Ale wystarczająco wiele, by świat znów stał się możliwy do zamieszkania.
Rok później Świt Ziemi wyruszył ponownie.
Tym razem nie jako zwiad.
Jako posłaniec nadziei.
Załoga odwiedzała kaery i ogłaszała, że Pogrom się kończy.
Że można otworzyć bramy.
Że można wrócić na powierzchnię.
I wtedy wydarzyło się coś, co mówi o Dawcach Imion więcej niż jakakolwiek teoria.
Z dwudziestu jeden odwiedzonych kaerów…
tylko dwa zdecydowały się otworzyć.
Reszta uznała, że to podstęp Horrorów.
I trudno się dziwić.
Po setkach lat życia w strachu, izolacji i niepewności, największym zagrożeniem przestaje być to, co na zewnątrz.
Największym zagrożeniem staje się… decyzja o zaufaniu.
Świt Ziemi wyruszył jeszcze raz.
Ostatni.
Plan był prosty:
skontaktować się z największymi królestwami Barsawii i przekazać im prawdę o stanie świata.
Ale statek… nigdy nie wrócił.
Nie znaleziono wraku.
Nie odnaleziono załogi.
Nie poznano przyczyny.
Zniknął.
Do dziś w Barsawii krążą opowieści o widmowym kadłubie dryfującym po niebie.
O cieniu statku, który pojawia się i znika między chmurami.
Ale żadna z tych historii nie została potwierdzona.
Powrót na powierzchnię nie był jednym momentem.
Nie był wielkim otwarciem bram i triumfalnym marszem ku światłu.
Był procesem.
Powolnym.
Niepewnym.
Pełnym błędów, strachu i strat.
I to jest kluczowe.
Barsawia nie „odzyskała świata”.
Barsawia uczyła się go od nowa.
Po sześciuset latach izolacji powierzchnia nie była domem.
Była obcym, nieznanym miejscem.
A decyzja o wyjściu z kaeru…
była jedną z najtrudniejszych decyzji, jakie Dawcy Imion musieli podjąć.
Bo pierwszy raz od pokoleń musieli zrobić coś, czego nie dało się zapisać w Księdze Jutra.
Musieli zaufać…
że jutro istnieje naprawdę.
Ten cykl poświęcony jest światu Earthdawn w polskim wydaniu Stowarzyszenia Topory — opowiadanemu przez pryzmat pamięci, dziedzictwa oraz decyzji, które ukształtowały Barsawię, zanim rozpoczęły się przygody bohaterów.
Nie uczymy tu mechaniki.
Przypominamy źródła.

💬 Discord Smoczej Domeny
https://discord.gg/uQsuu24tZ4
📸 Instagram
☕ Wsparcie projektów
https://buycoffee.to/smoczadomena

Zapraszamy do fotorelacji z Topory grają dla zwierząt - pikniku organizowanego przez Topory - Oddział Rawa Mazowiecka i ...
17/08/2026

Zapraszamy do fotorelacji z Topory grają dla zwierząt - pikniku organizowanego przez Topory - Oddział Rawa Mazowiecka i Klub Toporowy.

Zdjęcia autorstwa Grzegorz Adamek

🎲🪓 Czy istnieje coś takiego jak „zły gracz”?To określenie pojawia się w rozmowach o RPG dość często. Problem w tym, że ł...
16/08/2026

🎲🪓 Czy istnieje coś takiego jak „zły gracz”?

To określenie pojawia się w rozmowach o RPG dość często. Problem w tym, że łatwo pomylić dwie zupełnie różne rzeczy: inny styl grania i zachowanie, które rzeczywiście psuje wspólną zabawę.

Przy jednym stole może siedzieć kilka osób i każda może oczekiwać od RPG czegoś innego. Jedna uwielbia walkę i mechanikę, druga rozwój postaci, trzecia eksplorację świata, a czwarta najchętniej spędzi pół sesji na rozmowach z bohaterami niezależnymi. Ktoś będzie aktywny niemal w każdej scenie, ktoś inny pozostanie bardziej w tle.

Żaden z tych sposobów nie jest z definicji lepszy.

🎭 Nie każdy gracz pasuje do każdego stołu. Osoba uwielbiająca humor może nie odnaleźć się w poważnej kampanii. Miłośnik taktycznej walki może nudzić się podczas historii skupionej na polityce i relacjach. Gracz nastawiony na intensywne odgrywanie może nie znaleźć tego, czego szuka, podczas eksploracji lochów.

To nie oznacza, że ktoś gra źle.

Czasami po prostu chcemy od RPG różnych rzeczy.
Podobnie jest z doświadczeniem. Początkujący może nie znać zasad, często zaglądać do karty postaci i pytać, którą kostką rzucić. Cichy gracz może rzadko zabierać głos. Ktoś inny może uwielbiać optymalizację postaci. Jeszcze ktoś nie będzie prowadził aktorskich dialogów, tylko opisze: „Próbuję przekonać strażnika, żeby nas przepuścił”.
To wszystko są pełnoprawne sposoby uczestniczenia w RPG.

🤝 Problem zaczyna się gdzie indziej — kiedy zapominamy, że przy stole siedzą również inni ludzie.

Możemy grać trudnymi, egoistycznymi czy konfliktowymi postaciami. Konflikt pomiędzy bohaterami potrafi stworzyć świetne sceny, o ile dobrze bawią się przy nich również gracze.
Gorzej, kiedy pojawia się słynne:
„Ale moja postać by tak zrobiła.”
Być może.
Tylko że postać stworzył gracz. Dlatego poza pytaniem „Co zrobiłby mój bohater?” warto czasami zadać sobie drugie:
„Co ta decyzja wniesie do wspólnej gry?”
Postać może być egoistą. Gracz nie musi.

🚩 Granica zostaje przekroczona wtedy, kiedy regularnie odbieramy przestrzeń pozostałym: przerywamy, próbujemy decydować za innych, wyśmiewamy ich pomysły, świadomie sabotujemy drużynę, ignorujemy ustalone granice albo oczekujemy, że każda ważna scena będzie dotyczyła właśnie naszej postaci.

Szczególnie wtedy, kiedy widzimy, że pozostali przestają się dobrze bawić i nic sobie z tego nie robimy.

Nie oznacza to jednak, że jeden błąd czyni kogokolwiek „złym graczem”. Każdemu zdarza się źle odczytać sytuację albo za bardzo zdominować scenę.

Znacznie więcej mówi o nas to, jak reagujemy, kiedy ktoś zwróci nam uwagę.
Czy potrafimy wysłuchać?
Przyznać, że przesadziliśmy?
Następnym razem zrobić coś inaczej?

Dlatego zamiast szybko przyklejać komuś łatkę „złego gracza”, warto najpierw porozmawiać. A czasami po prostu zaakceptować, że nie każdy pasuje do każdego stołu. Możemy kogoś lubić i jednocześnie nie chcieć z nim grać. Możemy trafić na świetną drużynę, która szuka w RPG czegoś zupełnie innego niż my.

❤️ Może więc ciekawsze jest inne pytanie: co oznacza być dobrym graczem?
Moim zdaniem nie chodzi przede wszystkim o znajomość zasad, aktorskie odgrywanie czy liczbę rozegranych kampanii.

Dobry gracz potrafi słuchać. Zostawia przestrzeń innym. Szanuje ustalenia. Potrafi zaakceptować porażkę własnego bohatera i cieszyć się chwilą, w której to inna postać znajduje się w centrum wydarzeń.

Bo RPG nie jest zbiorem kilku osobnych historii.
To jedna historia, którą tworzymy wspólnie.
I być może najlepszą miarą dobrego gracza nie jest to, jak efektownie gra, ale czy pomaga stworzyć stół, do którego po zakończeniu sesji wszyscy chcą wrócić. 🎲❤️

🪓 A gdzie Wy stawiacie granicę? Czy istnieją „źli gracze”, czy raczej złe zachowania, różne oczekiwania i ludzie, którzy czasami po prostu nie pasują do jednego stołu?

Łukasz „Dragon” Dwórski

Dbajcie o siebie w upały!!!
15/08/2026

Dbajcie o siebie w upały!!!

Wraz z Klub Toporowy serdecznie zapraszamy na jutrzejsze Planszówkowanie w Barze "Anka" nad Zalewem w Rawie Mazowieckiej...
13/08/2026

Wraz z Klub Toporowy serdecznie zapraszamy na jutrzejsze Planszówkowanie w Barze "Anka" nad Zalewem w Rawie Mazowieckiej!

Jaki system RPG kupiliście, przeczytaliście, zachwyciliście się… i nigdy w niego nie zagraliście?
12/08/2026

Jaki system RPG kupiliście, przeczytaliście, zachwyciliście się… i nigdy w niego nie zagraliście?

Zapraszamy do fotorelacji że Stacja Fabuła, która organizowali nasi przyjaciele z Na razie małe RPG.
11/08/2026

Zapraszamy do fotorelacji że Stacja Fabuła, która organizowali nasi przyjaciele z Na razie małe RPG.

A tak Topory - Oddział Opole wraz z Topory - Oddział Olsztyn  bawili się podczas MiauParty- urodzinowe granie w Kocia Ka...
10/08/2026

A tak Topory - Oddział Opole wraz z Topory - Oddział Olsztyn bawili się podczas MiauParty- urodzinowe granie w Kocia Kawiarnia Niebieski Kot Opole

Adres

Zwolińskiego 1
Rawa Mazowiecka
96-200

Telefon

+48729920994

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Topory umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Topory:

Skróty

Udostępnij