Koty z Radomska" to nic innego jak Kocia Arka Noego Radomszczańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami. WSZELKIE INFORMACJE O NASZYCH PODOPIECZNYCH:
tel. 695 752 709
e-mail: [email protected]
RADOMSKO
Radomszczańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
ul.Sanicka 45
97-500 Radomsko
Nr konta: 70 8980 0009 2007 0049 7969 0001
Z DOPISKIEM: DLA KOTÓW
Radomszczanskie Towarzystwo Opieki nad Zwierze
tami powstalo w 2002 z inicjatywy kilku starszych pań, którym nie był obojetny los zwierzat w Radomsku. Jak to zwykle bywa z upływem czasu niektórym członkiniom RTOZ zabrakło i sił i środków i czasu, by efektywnie pomagać. I tak oto cieżar prowadzenia Towarzystwa, w tym Kociarni, spadł na barki Andżeliki Chodorek. Andżelika, poza obowiązkami wynikającymi nie tylko z funkcji Prezesa RTOZ, z pełną pokorą i zaangażowaniem zajęła się Kocią Arką Noego, powstałą we wrześniu 2008 r., czyli kocią ochronką RTOZ. Czyni to do dziś z wielkim oddaniem i z wielkim sercem, pomimo kłopotów z własnym zdrowiem, pomimo kolosalnych braków finansowych (pokrywanych co miesiąc również z własnej kieszeni) i co tu dużo mówić, kłod rzucanych przez urzędników, którzy tak naprawdę powinni pomagać, a nie utrudniać działalność, będącą w zadaniach własnych gminy. Obecna pani prezydent Radomska z uporem twierdzi, iż w zupełności wystarcza schronisko (jego realia są nam znane) i NIC więcej nie ma potrzeby robić, by ulżyć i pomóc zwierzakom, choćby zapewniając lokal na Kociarnię. Gromada przygarniętych, bezdomnych, niezwykle często chorych, prawie zagłodzonych, okrutnie potraktowanych przez los i ludzi siersciuchow, tylko w Kociej Arce Noego może znależć namiastkę domu i morze miłości. Przez ostatnie miesiące wisiało nad kotami z ochronki RTOZ widmo utraty jedynego dachu nad głową. Udalo się na pół roku zatrzymać dotychczasowy lokal, ale warunek: trzeba płacić czynsz za wynajem. Czyli doszly kolejne wydatki, a pieniedzy jak zwykle brakuje. Na wszystko: na leczenie, na karmę, żwirek, na opał. Akcja w lokalnych mediach, mająca na celu zwrócenie uwagi na problem zwierząt w mieście i organizację pomocy, przyniosła efekt.... w postaci nowych mieszkanców KAN. Bo Andzelika kotom nie odmowi pomocy, bo KAN nie pobiera opłaty za przyjęcie zwierzaka jak schronisko, bo Andzelika i w środku nocy pobiegnie na pomoc zwierzęciu, nie tylko kotu, ale także psu i każdemu innemu potrzebującemu. Andzelika ciagle i niezmiennie pomaga kotom. I nie tylko kotom. Pomimo niechęci nie tylko władz Radomska. Kocia Arka Noego na popularnym kocim forum miau.pl ma zaledwie garstkę oddanych sprawie Przyjaciół i Zwolennikow. Pomagamy, na ile możemy i na ile nam forum pozwala. Ale ciężka, normalna fizyczna praca spada wyłącznie na barki Andzeliki. Ona SAMA zajmuje się gromadą kotów, które w zdecydowanej większości zawsze wymagają podstawowego leczenia, niejednokrotnie specjalistycznego (np. operacji, amputacji itp.) i solidnej indywidualnej opieki Wrażliwego Człowieka. Niestety nikt z sympatykow RTOZ nie mieszka na stałe w Radomsku i w tej pracy nie można Andzelice ulżyc. Liczymy więc na Was, Drodzy Miauowicze, na Waszą pomoc, dobre słowo, wsparcie w każdej postaci, na dobrą wolę i chwilę czasu. Dla tych kotow potrzeba jednego, własnego DOMU. Pomożcie nam te domy znaleźć.