Związek Strzelecki

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: organizacja

Związek Strzelecki Związek Strzelecki jest organizacją patriotyczną i pro-obronną dzieci, młodzieży oraz dorosłych,
przygotowującą Polaków do służby obywatelskiej. Piłsudski, K.

Związek Strzelecki powstał we Lwowie w 1910 roku z inicjatywy nielegalnego Związku Walki Czynnej, jako organizacja paramilitarna. Działał jednak legalnie na podstawie statutu zatwierdzonego przez władze austriackie, we Lwowie pod nazwą Związek Strzelecki, w Krakowie jako Towarzystwo Sportowe "Strzelec". Kierowała nim Komenda Główna Związków Strzeleckich z siedzibą we Lwowie, z komendantem Józefem Piłsudskim i szefem sztabu Kazimierzem Sosnkowskim. Komendzie Głównej podlegały Komendy Okręgowe: w Krakowie (Galicja Zachodnia), Rzeszowie (Galicja środkowa) i Lwowie (Galicja Wschodnia) oraz Komenda Królestwa Polskiego i Komenda Zagraniczna. Organizacje strzeleckie działające w zaborze pruskim i Królestwie Polskim pozostawały w konspiracji. W Galicji Związek Strzelecki organizował szkoły podoficerskie i oficerskie, mógł korzystać ze strzelnic wojskowych, odbywać ćwiczenia oraz kupować broń i amunicję. Jego członkami byli przedstawiciele wszystkich warstw społecznych, kierunków i partii politycznych (z wyjątkiem Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy). Szczególną rolę w rozbudowie organizacji odegrali studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego. W maju 1913 roku zlikwidowano Komendę Główną, jej funkcję przejął Wydział Wojskowy Komisji Tymczasowej Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych, której komendantem wojskowym został Józef Piłsudski. W chwili wybuchu I wojny światowej Związek Strzelecki liczył 8000 członków zrzeszonych w 200 oddziałach strzeleckich. Członkowie Związku Strzeleckiego i Polskich Drużyn Strzeleckich stanowili podstawę Legionów Polskich, walczących u boku Cesarstwa Austro-Węgierskiego, oraz konspiracyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej. Główni działacze: J. Sosnkowski, E. Śmigły-Rydz, W. Sikorski, M. Kukiel, W. Sławek, J. Stachiewicz, A. Prystor, K.J. Zamorski, W. Tetmajer. Organy prasowe: Strzelec, Bellona Polska i Przegląd Wojskowy. W okresie międzywojennym Związek Strzelecki funkcjonował jako organizacja społeczno-wychowawcza młodzieży. Nawiązywał do tradycji Związku Strzeleckiego z lat 1910 - 1914. Zrzeszał pozaszkolną, przedpoborową młodzież, głównie wiejską i rzemieślniczą. Zajmował się działalnością w zakresie wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego. Podlegał Ministerstwu Spraw Wojskowych i należał do Polskich Związków Sportowych. Pozostawał w ścisłym związku z obozem Józefa Piłsudskiego. Terytorialna struktura organizacyjna Związku Strzeleckiego odpowiadała wojskowo-administracyjnemu podziałowi państwa. W 1939 Związek Strzelecki liczył ponad 500 tys. członków, którzy w czasie wojny obronnej 1939 roku wykonywali zadania zlecone przez władze wojskowe. Wydawał pisma : Strzelec, Praca Strzelecka. Związek Strzelecki reaktywowany został w 1994 roku, jako organizacja nawiązująca bezpośrednio do tradycji przedwojennego Związku Strzeleckiego. Komendanci Związku Strzeleckiego w okresie międzywojennym:
Władysław Malski 1919-1923
Kazimierz Kierzkowski 1923-1929
Władysław Jaksa-Rożen 1929-1931
Władysław Rusin 1931-1934
Marian Frydrych 1934-1938
Józef Tunguz-Zawiślak1938-1939

Komendanci od 1994 roku:
Leszek Marcinkiewicz od 1994 do 2002
Dariusz Nowiński od 2002 do 2007
Grzegorz Filipek od 2007 do 2009
Roman Burek od 2009 do 2012
Dariusz Nowiński od 2012 do 2012
Roman Burek od 2012 do 20..

17/09/2026
09/09/2026

𝗥𝗼𝘇𝗸𝗮𝘇: rozbić więzienie UB!

9 września 1945 roku zapisał się złotymi zgłoskami w dziejach polskiego podziemia niepodległościowego. Tego dnia przeprowadzono jedną z najbardziej zuchwałych akcji – miesiąc po słynnym rozbiciu więzienia w Kielcach.

Do starcia z funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa stanęły oddziały poakowskie dowodzone przez: porucznika Stanisława Henryka Podkowińskiego „Ostrolota”, porucznika Stefana Bembińskiego „Harnasia” oraz porucznika Adama Gomułę „Beja”. Celem było więzienie w Radomiu, mieszczące się na rogu ulic Reja i Malczewskiego.

Akcja rozpoczęła się o godzinie 20:00. Oddział „Harnasia” zajął pozycje przy placu Kazimierza Wielkiego, natomiast ludzie „Ostrolota” i „Beja” ustawili się na rogu ulic Chłodnej i Mlecznej (dzisiejszej Okulickiego), przygotowując się do ataku na NKWD. Grupa „Ostrolota” uderzyła na sowieckich funkcjonariuszy stacjonujących przed bramą szkoły na Mlecznej.

Szturm na samo więzienie przeprowadził oddział szturmowy porucznika Józefa Sałacińskiego „Jeremiego”. Najpierw zlikwidowano obstawę wieżyczek strażniczych, a następnie partyzanci przedostali się do środka od strony ul. Malczewskiego. Drzwi otworzono angielskim granatem typu „gammon”. W ciągu kilkudziesięciu minut więźniowie zostali uwolnieni – cała operacja trwała niespełna godzinę.

Na wolność wyszło około 300 osób, głównie więźniów politycznych. Wśród nich byli m.in.: major Władysław Komorek „Lucjan”, rotmistrz Franciszek Wrzosek „Marian”, kapitan Czesław Niedbała „Marek” oraz porucznik Antoni Sobol „Dołęga”.

Straty po stronie partyzantów były bolesne. Rannych zostało czterech, w tym sierżant Feliks Kaczmarczyk „Słowik” i kapral Aleksander Kędzierski „Bończa” – obaj zmarli od odniesionych ran. Bezpośrednio podczas walk poległ kapral podchorąży Jan Chrząstowski „Kmicic”.

Zdjęcia użyte w grafice: z zasobu p. Marcina Sołtysiaka.
Na zdjęciach widoczne oddziały na koncentracji w lasach przed akcją rozbicia więzienia w Radomiu.

7 września 1939 r. Obrońcy Westerplatte na rozkaz dowódcy majora Henryka Sucharskiego przerwali ogień i opuścili składni...
07/09/2026

7 września 1939 r. Obrońcy Westerplatte na rozkaz dowódcy majora Henryka Sucharskiego przerwali ogień i opuścili składnicę tranzytową.
Około 2008 roku do Bilczy pod Kielcami, pojechałem z kolegami na umówione spotkanie ( z synem) do Pana Ignacego Skowrona ostatniego żyjącego obrońcy Westerplatte, zastępcy dowódcy wartowni nr 2. Pamiętam jak mówił o salwach ze Schlezwika, że jeszcze je ma w oczach, o siekaniu Niemców Browningiem, mówił, że niósł białą flagę 7 września obok mjr Sucharskiego, o traktowaniu w niewoli i powrocie do domu z obozu z powodu choroby. Na zadane pytanie o film Stanisława Różewicza odparł - tak było. Pan Ignacy zmarł w 2012 roku.
Chwała Bohaterom 🇵🇱

25/08/2026
KUNSZT POLSKIEGO ORĘŻA: Uderzenie główne siły pana Komendanta trafi więc doskonale, a lepiej że dopiero jutro rano ten a...
13/08/2026

KUNSZT POLSKIEGO ORĘŻA: Uderzenie główne siły pana Komendanta trafi więc doskonale, a lepiej że dopiero jutro rano ten atak wyruszy, byle był party silnie naprzód wypoczętymi siłami – raportował Rozwadowski do Piłsudskiego.

I znów, i znów rozgrzeją spory o to kto wygrał Bitwę Warszawską? Piłsudski, czy Rozwadowski, a może Weygand? My nie mamy wątpliwości, ale wiemy, że raczej nie przekonamy opornych. Oddajmy, więc głos samym zainteresowanym.

Józef Piłsudski: Z ciężarem tym najwięcej miałem do czynienia, gdym wieczorem 5-go sierpnia i w nocy na 6-ty, nie na jakiejś naradzie, lecz samotnym pokoju w Belwederze, przepracowywałem siebie samego do wydobycia decyzji. Istnieje cudowne określenie największego znawcy duszy ludzkiej na wojnie – Napoleona, który mówi, że gdy postępuje do dania ważnej decyzji na wojnie, jest jak dziewczyna, która rodzi. […] w tej męce trwożliwej nie mogłem sobie najwięcej dać rady z nonsensami założenia dla bitwy, nonsensem pasywności dla gros moich sił, zebranych w Warszawie. Kontratak, zdaniem moim, z Warszawy i Modlina prowadzony być nie mógł. Wszędzie uderza on frontalnie na przeciwnika, na jego główne siły, w całości (…) Zestawiwszy po kilka razy wszystkie próby rachunku, zdecydowałem dwie rzeczy: wycofać ku południowi większą część naszej 4-ej armii i zaryzykować osłonę południową, wyciągając z niej dwie dywizje. Gdy 6-go rano zameldował się u mnie po rozkazy gen. Rozwadowski, wszedł do mego gabinetu ze szkicem, jako jeszcze jedną propozycją czy kombinacją. Szkic właściwie przedstawiał próbę rozstrzygnięcia, co z 4-tą armią robić, gdy cofać się ona musi widocznie na odcinek Wisły bez mostów i bez szybkiej możności przekroczenia tej szerokiej przegrody. W tym szkicu próbował gen. Rozwadowski wykorzystać wsteczny ruch 4-ej armii, by ją, jak sobie przypominam, w okolicach Garwolina w liczbie paru dywizji skoncentrować, a przypuszczając, że nieprzyjaciel zgromadza swoje siły wyraźnie na Warszawę, uderzyć tą skoncentrowaną grupą ku północy, tzn. ku Warszawie. Odrzuciłem od razu ten projekt i tę myśl, mówiąc, że wątpię by w tych warunkach nawet koncentracja mogła się udać. Nieprzyjaciel, który dotąd ma przewagę, z łatwością nie dopuści do zmiany frontu i wtedy koncentrująca się grupa musi albo zmykać do Warszawy, albo – co gorsze – rzucaną będzie ku Wiśle, co może skończyć się dla niej katastrofą. Wskazałem mu też od razu, że 4-ta armia w swojej większości musi odejść bardziej na południe, by tam się skoncentrować i przejść do kontrataku.

Tadeusz Rozwadowski: Koncept rozkazu był mi przedłożony przed południem 6 sierpnia i że zmiany w nim zanotowane przez płk Piskora nakazane były przez mnie w czasie omawiania wydać się mających zarządzeń. Mam wrażenie ogólne, że cała akcja rozwija się bardzo korzystnie i że właśnie co do czasu mamy korzystne warunki, tak jak je p. Komendant przewidział. Dotychczas obawiałem się, że nas bolszewicy nie zaatakują dość serio, aby móc liczyć na wydatne uderzenie z flanki. Tymczasem wypadki pod Radzyminem widocznie ich zachęciły, a umyślnie ociąganie się Sikorskiego również ośmieliło. Uderzenie główne siły pana Komendanta trafi więc doskonale, a lepiej że dopiero jutro rano ten atak wyruszy, byle był party silnie naprzód wypoczętymi siłami. (…) Więc i tutaj zupełnie w myśl rozkazu pana Komendanta wykonanie jest już w toku. Skoordynowanie akcji 4 i 3 Armii uważam za bardzo szczęśliwie pomyślane (…) Uzgodnienie akcji 4 Armii z 1 doskonale p. Komendant przygotował.

Maximie Weygand: To zwycięstwo, które jest powodem wielkiego święta w Warszawie, jest zwycięstwem polskim. Przewidujące operacje wojskowe zostały wykonane przez generałów polskich na podstawie polskiego planu operacyjnego. Moja rola, jak też rola oficerów z misji francuskiej, ograniczyła się do wypełnienia kilku braków w szczegółach wykonania. Współpracowaliśmy z najlepszą chęcią w tym zadaniu. Nic ponadto. To bohaterski naród polski sam się uratował. Francja ma dosyć własnej chwały wojennej i nie ma roszczeń do chwały przyjacielskiej Polski.

Piłsudski o Rozwadowskim: W tym ciężkim dla nas okresie niemałe położył zasługi. Wybrałem go jako szefa sztabu nie dlatego, by był do tej funkcji najlepszym, lecz dlatego, że stanowił szczęśliwy i zaszczytny wyjątek pomiędzy większością ówczesnych starszych generałów. Nie tracił nigdy sprężystości ducha, energii i siły moralnej; chciał wierzyć w nasze zwycięstwo.

Piłsudski, wyjeżdżając do Puław w celu objęcia dowództwa nad grupą manewrową, przekazał premierowi Witosowi swoją dymisję, przewidując w razie klęski, że Ententa będzie żądała, by ustąpił. Witos schował dokument do sejfu. Jednocześnie tuż przed opuszczeniem stolicy Komendant - polecił gen. Sosnkowskiemu i płk Piskorowi pilnować bardzo skrupulatnie gen. Rozwadowskiego, aby ten nie robił w tej dziedzinie jakichś nieobliczalnych w skutkach posunięć.

Ilustracja: Grafika AI na podstawie archiwalnych fotografii.

W nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r. zgrupowanie oddziałów poakowskich przeprowadziło zakończoną sukcesem akcję rozbicia wię...
04/08/2026

W nocy z 4 na 5 sierpnia 1945 r. zgrupowanie oddziałów poakowskich przeprowadziło zakończoną sukcesem akcję rozbicia więzienia Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kielcach. Partyzantami dowodzili kpt. Antoni Heda (1916-2008) „Szary” oraz por. Stefan Bembiński (1917-1998) „Harnaś”.

Późną wiosną oraz na początku lata 1945 r. przez Kielecczyznę przeszła fala komunistycznych represji. W jej wyniku do więzienia w Kielcach trafiło wiele polskich patriotów. Przygotowania do akcji ich odbicia rozpoczęły się na początku lipca tegoż roku. Pomogło w tym gruntownie rozpoznanie terenu przeprowadzone przez por. Włodzimierza Dalewskiego „Szpagata”.

Komendant „Szary” po latach wspominał: Zarządziłem koncentrację żołnierzy na placówkach w powiatach. Powiadomieni zostali dowódcy kompanii, plutonów i grup. […] Dzień przed zamierzoną akcją upozorowaliśmy uderzenie na miasteczko Szydłowiec koło Radomia, odległe od Kielc o 50 km. Do rana trwała pozorowana próba opanowania miasteczka. W pobliskich lasach rozkładaliśmy miny, które kolejno wybuchały przez cały dzień. Do zadania tego wyznaczyłem „Niegolewskiego”. Tym sposobem zmusiliśmy wojskowy garnizon stacjonujący w Kielcach do opuszczenia miasta. Pociągnęli na obławę. Od samego rana wywożono ich na miejsce wybuchów i tam czesali lasy nikogo nie znajdując.

Do akcji rozbicia więzienia przystąpiło około 200 żołnierzy uzbrojonych w około 20 karabinów maszynowych, około 130 pistoletów maszynowych i 50 kbk, 3 piaty, granaty oraz znaczną ilość materiałów wybuchowych i amunicji.

Po opanowaniu kluczowych punktów w mieście i zablokowaniu siedzib instytucji represyjnych przeprowadzono udany atak na więzienie. Uwolniono 354 osadzonych. Był to spektakularny sukces.

Zważywszy na skalę trudności (atak w centrum miasta wojewódzkiego) partyzanci ponieśli minimalne straty. Zginął jeden uczestnik akcji. Po stronie komunistycznej w wyniku odniesionych ran w szpitalu zmarli jeden oficer Armii Czerwonej oraz jeden milicjant.

Rozbicie więzień w Kielcach oraz Radomiu (9 września 1945 r.) skutkowało dymisją kierownika kieleckiego WUBP mjr. Adama Korneckiego. Minister Bezpieczeństwa Publicznego Stanisław Radkiewicz odwołał go z dniem 1 października 1945 r.

Na zdjęciach:
1. Antoni Heda ,,Szary", na zgrupowaniu przed akcją rozbicia ubeckiego więzienia kieleckiego 4/5 sierpnia 1945 r. w lasach nieopodal Bliżyna i Skarżyska Kamiennej.

2. Kpt. Antoni Heda „Szary” (od lewej). w czasie okupacji niemieckiej w lasach starachowickich Źródło: AIPN.

3. Por. Stefan Bembiński „Harnaś”. Zdjęcie zrobione przed akcją rozbicia ubeckiego więzienia w Radomiu 9 września 1945 r. w okolicach Podsuliszki k. Skaryszewa. Źródło: AIPN.

4. Dawne więzienie w Kielcach przy ul. Zamkowej.

Źródło: Śladami zbrodni. Przewodnik po miejscach represji komunistycznych lat 1944-1956, red. naukowa T. Łabuszewski, Warszawa 2012.

Adres

Ulica Rynek 15 Radom
Radom
26-600

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Związek Strzelecki opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Związek Strzelecki:

Skróty

Udostępnij