25/04/2026
MIAŁO BYĆ WIELKIE OTWARCIE, JEST WIELKIE ROZCZAROWANIE. CO Z RACIBORSKIM BASENEM?
Miał być powiew nowoczesności, wielkie zjeżdżalnie i rzesze ludzi cieszących się słońcem w nowym obiekcie, a tymczasem zamiast radosnego gwaru na placu budowy wciąż straszą maszyny. Stowarzyszenie „Serce dla Każdego” z niepokojem obserwuje to, co dzieje się wokół inwestycji, która miała być gotowa na trwający właśnie sezon. Niestety rzeczywistość po raz kolejny minęła się z obietnicami, a realny termin zakończenia prac przesuwa się prawdopodobnie aż na grudzień. Trudno nie odnieść wrażenia, że basen otwierany w środku zimy to ponury żart z oczekiwań nas wszystkich, bo przecież ten obiekt miał być magnesem dla całego regionu.
Doskonale wiemy, że nasze H2O już teraz przyciąga mnóstwo ludzi z zewnątrz, w tym bardzo wielu gości zza czeskiej granicy, którzy regularnie zostawiają pieniądze w naszym mieście. To właśnie oni, obok nas – mieszkańców, najbardziej liczyli na nową, zewnętrzną strefę. Zamiast zapowiadanej atrakcji, turyści zastają plac budowy i ogrodzenie. To ogromne rozczarowanie i zmarnowana szansa, bo nowoczesny kompleks z podgrzewaną wodą i wielkimi zjeżdżalniami miał być turystyczną perłą, która realnie zarabia na utrzymanie miasta. Zamiast stać w kolejce do naszych nowych atrakcji, ludzie zdegustowani brakiem postępów wybierają inne miejsca w okolicy, a potencjalne wpływy z biletów po prostu przelatują nam przez palce.
Najbardziej boli brak determinacji i poczucie, że sprawa została po prostu odpuszczona w najważniejszym momencie. Zamiast twardego egzekwowania terminów i naciskania na wykonawcę, by zdążyć przed wakacjami, ktoś ewidentnie olał sprawę, pozwalając na kolejne przestoje. Przez to miasto generuje teraz absurdalne, podwójne koszty. Zamiast skupić całą załogę i obsługę w jednym nowoczesnym zakładzie łączącym strefę krytą z otwartą, musimy utrzymywać starą infrastrukturę na kempingach OSiR-u i jednocześnie opłacać pracowników na basenie krytym. To klasyczne marnotrawstwo publicznych pieniędzy, którego można byłoby uniknąć, gdyby inwestycja została ukończona zgodnie z planem. Mielibyśmy jeden sprawnie działający organizm, a mamy rozbicie na dwa etaty i niepotrzebne wydatki.
Jako Stowarzyszenie „Serce dla Każdego” pytamy wprost, dlaczego nie wyciągnięto konsekwencji wobec tak dużych opóźnień i kto zawinił w nadzorze nad budową, która miała tętnić życiem już tego lata. Racibórz zasługuje na to, by inwestycje były realizowane sprawnie i z głową, a nie kończyły się przesuwaniem terminów w nieskończoność. Nie zgadzamy się na bylejakość, bo potencjał tego miejsca jest marnowany na naszych oczach. Będziemy bacznie przyglądać się dalszym postępom, bo czas najwyższy, by ktoś w końcu zaczął traktować obietnice dane mieszkańcom i gościom poważnie.
Wszystko wskazuje na to, że w Raciborzu będziemy świadkiem CUDU… 💥🤔😂
Letnia część basenów przy H2Ostrog* miała być gotowa w grudniu 2025. Byłoby 4 miesiące na poprawki i estetykę. Ale usłyszeliśmy, że nawet lepiej że jest poślizg, bo do kwietnia nie będzie kosztów utrzymania (wody w basenie (!)).
W styczniu dowiedzieliśmy się, że będą gotowe na kwiecień… ale za to z dodatkowym saunarium **
Biorąc pod uwagę to, że największym atutem naszej części letniej basenów jest podgrzewana woda (czego nie ma nikt w okolicy) - cały sens jest w otwarciu jej najpóźniej na majówkę. Wie to doskonale cały urząd. To miało wyróżnić Racibórz w okolicy…
Już wiadomo, że to się nie stanie. Wczoraj na komisji oświaty wiceprezydent Kuliga napomknął o kolejnym (już trzecim) terminie: 10 maja.
Zaraz po komisji wpadłem zobaczyć sytuację na miejscu. Biorąc pod uwagę, że budynek w którym mają być kupowane bilety… nie ma jeszcze nie tylko terminala, prądu czy światła… ale nawet okien, drzwi i tynków… najbliższe 2 tygodnie będą czymś niezwykłym… Czeka nas najprawdopodobniej obserwacja cudu…
Chyba, że chodzi o przyszły rok 🤔. Albo o nowość w formie możliwości uprawiania zapasów w glinie… bo o trawie (nie wspominając o chodnikach) też na razie nikt nie pomyślał (a w moim ogródku na miejscu zasypanej dziury od lutego już zdążyła wyrosnąć)
Mówiąc szczerze: nie za bardzo wieżę w otwarcie letnich basenów nawet na Dzień Dziecka. Cudem będzie początek wakacji (czyli utrata całej naszej 2 miesięcznej przewagi nad okolicą) no i pewnie jakaś trawa z rolki, którą trzeba będzie wymieniać co chwila…
Jakieś inne terminy, które uważacie za realne?
* przypomnę: to inwestycja na którą w 100% pozyskaliśmy środki spoza budżetu miasta, bo nawet 5 % wkład własny sfinansowaliśmy z zysków spółek (w poprzedniej kadencji takie zjawisko występowało, podobnie jak nadwyżka w systemie śmieciowym)
** Tak, dobrze czytacie: zaplanowano saunarium do części letniej… nie chcę się czepiać, i cieszy mnie to, że w naszym projekcie występują oszczędności… ale czy tylko ja do sauny chodzę raczej zimą?