17/06/2026
Kiedy ratowaliśmy Andrzejka, wiedzieliśmy, że to nie będzie krótka walka.
To pies, który od początku życia miał pod górę. Zaniedbany, pozostawiony bez leczenia, skazany na cierpienie przez wady, których nikt nie chciał diagnozować ani leczyć. Uratowaliśmy go przed śmiercią, przeszedł skomplikowaną operację, hospitalizacje, zachłystowe zapalenia płuc, wielokrotne badania, leczenie i niezliczone kryzysy.
Dziś nadal jest z nami. Nadal walczy. Nadal codziennie pokazuje, że chce żyć. Ale coś nadal jest nie tak. Pomimo ogromu pracy włożonej w jego leczenie, specjalistycznego żywienia, karmienia w odpowiedniej pozycji, stałej kontroli i obserwacji, Andrzejek nadal zmaga się z problemami, które wciąż musimy wyjaśniać.
Pojawiły się szmery w klatce piersiowej, po konsultacji i badaniach kardiologicznych okazało się, że Andrzej ma osłabiony mięsień sercowy.
Musimy przejść przez kolejny etap diagnostyki. Po kontrolnym RTG z kontrastem mamy zalecenie wykonania gastroskopii oraz badania w kierunku miastenii.
Musimy sprawdzić, czy za jego problemami nie stoi dodatkowa choroba neurologiczna lub immunologiczna, która mogłaby tłumaczyć część objawów i wpływać na funkcjonowanie przełyku. Miastenia jest jedną z chorób, które bardzo często współwystępują z przełykiem olbrzymim lub mogą powodować jego wtórne powstawanie. Jeśli diagnoza się potwierdzi, przed nami kolejne leczenie. Jeśli nie, będziemy szukać dalej.
Gastroskopia pozwoli ocenić stan przełyku i żołądka od środka. Lata problemów z przyjmowaniem pokarmu, ciągłe cofanie treści pokarmowej, stany zapalne i podrażnienia mogły pozostawić po sobie zmiany, których nie widać w podstawowych badaniach.
To nie są badania „na wszelki wypadek”. To badania, bez których nie jesteśmy w stanie podejmować kolejnych decyzji dotyczących leczenia Andrzejka.
Każde zachłyśnięcie może skończyć się zapaleniem płuc. Każdy gorszy dzień oznacza ryzyko odwodnienia, bólu, utraty masy ciała i kolejnego pobytu w szpitalu. W przypadku psa z tak skomplikowaną historią nie możemy pozwolić sobie na zgadywanie.
Andrzejek ma dopiero 4 lata. Mimo wszystkiego, co przeszedł, nadal jest pogodnym, radosnym psem. Biega, bawi się, zaczepia swoich psich kumpli i każdego dnia zachowuje się tak, jakby kompletnie nie zdawał sobie sprawy z tego, ile razy otarł się o śmierć.
To właśnie dlatego tak trudno się poddać. Patrząc na niego, trudno powiedzieć: „dość”.Dlatego prosimy Was o pomoc w opłaceniu kolejnej diagnostyki. Zebrane środki przeznaczymy na:
• gastroskopię,
• badania w kierunku miastenii,
• kontrolne RTG z kontrastem,
• konsultacje specjalistyczne,
• leki oraz dalsze postępowanie zależne od wyników
• badanie kardiologiczne
• karmę, leki i preparaty wzmacniające
Na dole zbiórki w plikach będą pojawiać się na bieżąco opisy weterynaryjne wykonanych badań i zabiegów i faktury za Andrzeja.
Przy Andrzejku nauczyliśmy się jednego, ten pies wielokrotnie udowadniał, że statystyki i rokowania nie zawsze mają rację. Bardzo prosimy o wsparcie jego dalszej walki. Skoro jemu chce się żyć, czujemy się w obowiązku, aby stanąć na wysokości zadania i dać mu życie na jakie zasługuje. Andrzejek ma kumpli, swoje zwyczaje, nasze pełne wsparcie, tylko finansów mu brakuje.
LINK DO ZBIÓRKI:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/andrzejekwalczy