12/08/2026
🎂 Dziś Pan Edward Pieczonka ze Studziana kończy 100 lat.
Z tej okazji Wójt Gminy Przeworsk Daniel Krawiec wraz z Kierownikiem Inspektoratu ZUS w Przeworsku Beatą Krawiec oraz Zastępcą Naczelnika Wydziału ds. Świadczeń Wiolettą Zając, złożyli serdeczne życzenia i gratulacje Panu Edwardowi.
100 lat niezwykły jubileusz, ale też piękna okazja, by przypomnieć, że za tą setką kryje się nie tylko wielka historia, lecz przede wszystkim człowiek – mąż, ojciec, dziadek i pradziadek.❤️
Pan Edward Pieczonka urodził się 12 sierpnia 1926 roku w Studzianie, gdzie mieszka do dziś. Jego dzieciństwo przypadło na trudne czasy, a wybuch II wojny światowej zastał go właśnie w rodzinnej miejscowości. Jak wspominał w rozmowie z Emilią Pieniążek w 2016 roku, jego ojciec został wówczas wezwany na wojnę.
Już jako 17-latek, w 1943 roku, Pan Edward zaangażował się w działalność Armii Krajowej. Był żołnierzem Placówki AK Przeworsk – wieś. Po wkroczeniu Armii Czerwonej na teren powiatu przeworskiego nie zakończył swojej działalności – znalazł się w strukturach podziemia niepodległościowego. 🇵🇱
Po wojnie, zamiast upragnionego spokoju, przyszły kolejne trudne lata. Pan Edward działał w podziemiu antykomunistycznym i brał udział w przygotowaniu akcji odbicia z więzienia w Warszawie Tadeusza Cieśli ps. „Żbik”. Za swoją działalność był wielokrotnie więziony. W 1952 roku został skazany na karę dożywotniego więzienia. Na mocy amnestii w 1956 roku karę zamieniono na 12 lat więzienia. Po warunkowym zwolnieniu, w listopadzie 1958 roku, wrócił do rodzinnego Studziana.
W rozmowie z 2016 roku do Biuletynu Gminy Przeworsk, wspominał również niezwykle bolesne doświadczenia wojenne. Na pytanie o wydarzenie, które wywarło na nim największe wrażenie, odpowiedział krótko: mord Ukraińców na Polakach.
Opowiadał też o tym, jak trudne były pierwsze lata po zakończeniu wojny. Dla wielu ludzi wyzwolenie nie oznaczało końca strachu. Aresztowania, wywózki na Sybir i konieczność ukrywania się sprawiały, że – jak mówił Pan Edward – dla wielu była to po prostu „druga okupacja”. Mimo tak trudnych doświadczeń Pan Edward zachował w sobie ogromny optymizm. W 2016 roku, zapytany o przyszłość Polski, odpowiedział: „Tak, jestem optymistą.”
Po latach walki, więzienia i powrotu do rodzinnej miejscowości przyszedł czas na spokojniejsze życie. Pan Edward przez większość swojego życia zawodowego pracował na kolei.
Dziś może spojrzeć wstecz na 100 lat swojego życia – na czasy wojny, okupacji, działalności niepodległościowej, więzienia, powrotu do domu i późniejszych lat pracy oraz życia rodzinnego.
A ta rodzinna historia jest równie piękna. Pan Edward ma za sobą 67 lat małżeństwa z Panią Marią, która ma dziś 95 lat. Przez te wszystkie lata razem stworzyli rodzinę opartą na wartościach, które dla obojga zawsze były najważniejsze – szacunku, życzliwości i dobrym słowie dla drugiego człowieka. Doczekali się dwóch synów, siedmioro wnuków i ośmioro prawnucząt. Szczególne miejsce w tej rodzinie zajmuje Pani Bożena – synowa, która z ogromnym sercem i oddaniem na co dzień opiekuje się Panem Edwardem i Panią Marią.❤️
W 2016 roku mówił o sobie, że ma bardzo bogate życie historyczne. Dziś, w setne urodziny, trudno o trafniejsze określenie.
Panie Edwardzie – 100 lat to nie tylko piękny jubileusz. To 100 lat pamięci, doświadczeń i historii, którą warto przekazywać kolejnym pokoleniom.
🎂 Z okazji setnych urodzin życzymy Panu Edwardowi przede wszystkim zdrowia, spokoju, pogody ducha oraz wielu kolejnych pięknych chwil w gronie rodziny.