18/07/2026
KARTA ROWEROWA DLA MAZOWSZA 2026
Jak napisałem wczoraj, czwartek przyniósł dwa wydarzenia intersujące nas – wyrok dla Łukasza Żaka oraz posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Transportu Rowerowego. Wczoraj pisałem o Żaku, dziś o posiedzeniu. Oba wydarzenia, wbrew pozorom łączy coś. Co? Za chwilę.
Nie dotarłem na posiedzenie Zespołu w Sejmie. Raz miało być 17 lipca, potem 16 o 13.30, nagle o 11.30. Nie udało mi się przesunąć nowych obowiązków. Natomiast rzutem na taśmę udało nam się przesłać raport z tegorocznej edycji programu "KARTA ROWEROWA DLA MAZOWSZA". Na posiedzenie dotarły zaprzyjaźnione organizacje, redaktor Woźniak z TOK.FM. Po godzinie 14 – pierwszy sms: nic nie straciłeś. Potem przeczytałem tekst w BRD24, potem obejrzałem zapis z posiedzenia. Opadło mi wszystko, nie wyłączając rąk.
RAPORT
Nie licytując się, pierwszy raport z analizą stanu prawnego wychowania komunikacyjnego wysłaliśmy do wszystkich świętych w grudniu 2023, w tym do Ministerstwa Infrastruktury i Ministerstwa Edukacji. Drugi w lipcu 2024, trzeci w lipcu 2025, czwarty właśnie skończyliśmy. Jeżeli zatem ministerstwa obecne na posiedzeniu nie wiedziały nic o problemach, o których mówili przedstawiciele Federacja Rowerowa, to przynajmniej winny wiedzieć z naszych raportów – podkreślam: „nie licytuję się kto pierwszy”. Istotą naszych raportów i koncepcji Edukacja rowerowa 2.0 jest to, że nie znaliśmy się wcześniej, a doszliśmy do tych samych wniosków. Nie znaliśmy, czyli nie umawialiśmy się na wspólne stanowisko. Te wnioski to: system edukacji dzieci w ruchu drogowym leży, a karta rowerowa to ściema.
EDUKACJA
W ramach programu prowadzimy edukację dzieci, ale i szkolimy nauczycieli we współpracy z Biurem Edukacji m.st Warszawy. Uznajemy, że nauczyciel jest nieformalnym instruktorem nauki jazdy, a karta rowerowa prawem jazdy, dyrektor szkoły pełni rolę kierownika ośrodka szkolenia i starosty powiatowego wydającego dokument karty rowerowej. Szkolenia dwudniowe – jeden dzień teoria, drugi praktyka. To u nas nauczyciele pierwszy raz w życiu kierowali hulajnogą elektryczną. Natomiast, odnosimy wrażenie, że w szkoleniach uczestniczą pasjonaci „wychowania komunikacyjnego” oraz nauczyciele oddelegowani do zajęć z techniki na zasadzie „pani Basiu ktoś musi”.
Edukacja dzieci w ruchu drogowym ma wyeliminować bądź zminimalizować mentalne podejście do ruchu drogowego, jakie prezentował Łukasz Żak jako uczestnik ruchu drogowego i jako uczestnik procesu.
ZAJĘCIA W RUCHU DROGOWYM
Od początku programu dążyliśmy i realizowaliśmy zajęcia w ruchu drogowym. Spory opór stawiają dyrektorzy szkół w obawie przed ewentualnymi konsekwencjami. W tym roku, w ramach Ośrodka Szkolenia Rowerzystów, udało nam się przeprowadzić takie szkolenia w Warszawie. Aby to zrobić zdobyłem w międzyczasie wszelkiego rodzaju uprawnienia i zezwolenia by obejść system. Ale i to czasami nie starcza. Opór stawia czasami Policja. Przykładem jest Boża Wola. Rok szykowaliśmy się do egzaminu w ruchu drogowym, przygotowaliśmy mentalnie szkołę i rodziców, dzieci. Tydzień przed egzaminem nogę podstawiła Komenda Powiatowa Policji w Grodzisku Mazowieckim, która nie zaakceptowała przebiegu trasy egzaminu na kartę rowerową. Stanowisko Policji podyktowane jest względami bezpieczeństwa osób przystępujących po raz pierwszy do egzaminu, celem uzyskania uprawnień do kierowania rowerem, które nie posiadają odpowiedniego doświadczenia do poruszania się w ruchu drogowym. Kuriozum opinii jest fakt, że trasę egzaminu wyznaczyliśmy w „strefie zamieszkania” oznaczonej znakiem D40. Policja właściwie potwierdziła, to o czym mówiła Federacja na posiedzeniu Zespołu.
OPÓR
Ministerstwo Edukacji nie zmieni formy nauczania bez likwidacji koszmarków, o których mówiła Federacja Rowerowa podczas posiedzenia. Bez definicji rowerzysty, której nie ma w Prawie o ruchu drogowym, bez odpieszenia dziecka kierującego rowerem, bez zmiany rozporządzenia o karcie rowerowej z 2013 roku, bez ustawowego zezwolenia na zajęcia dzieci w ruchu drogowym PRZED egzaminem, na takiej samej zasadzie dokładnie w taki sam sposób przygotowują się kandydaci na kierowców – MEN nic nie zrobi. Ten kamyczek, w właściwe kopa kamyczków wrzucanych przez organizacje rowerowe, znajduje się w ogródku Ministerstwa Infrastruktury.
MI zajęło się reformą edukacji i egzaminowania kierowców, co stoi na przeszkodzie by połączyć tę reformę z reformą edukacji dzieci w ruchu drogowym? Spójność systemu edukacji, wpajania postaw pożądanych w ruchu drogowym by Ośrodki Szkolenia Kierowców nie musiały zaczynać od wychowania kursanta, ale przejść od razu do zajęć techniki kierowania pojazdem.
Przepisy ruchu drogowego przeszkadzają również Ministerstwo Zdrowia, które za pomocą roweru chce walczyć z otyłością wśród dzieci oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki, które za pomocą roweru chce zwiększyć aktywność fizyczną dzieci. Nie mogą, bo dzieci albo nie mają uprawnień do kierowania rowerem albo nie mają gdzie jeździć. Bo? Bo bez względu na funkcję każdy rower to pojazd, do kierowania którym dziecko potrzebuje uprawnień.
PANIE ADASIU
„Panie Adasiu, pan się nie poddaje” – słyszę co spotkanie. Autor tego sloganu rozpozna się 😊. Nie poddaję się, ale wszystko co robimy ma jednak charakter lokalny, punktowy. Po każdej sesji egzaminacyjnej, słyszę co roku od „Życzliwego”: „zrobiłeś kawał, dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty”. Ale brzmi mi w uszach i ten: „nie zamknę połowy Pruszkowa by dzieci mogły jeździć na rowerze”. Opór nie ma zatem barw partyjnych.
Co przedstawia zatem ilustracja do tekstu? Prezesa organizacji rowerowej, bez względu gdzie działa, ze spuchniętym ramieniem od poklepywania przez sponsorów, polityków: "panie prezesie pan się nie poddaje." Ale nadal uśmiechnięty.
wśród fanów Krajowa Rada BRD Mazowiecka Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego