03/09/2026
Dziś Julci dzień zaczął się baardzo wcześnie rano, o 5:00 🥱
O 7:00 była u neurologa na Niekłańskiej,
O 9:00 była u otolaryngologa na Żwirki i Wigury.
Po takich wizytach mamy co robić, kilka skierowań, zaleceń.
Czeka nas wyjazd do Łodzi do poradni osteoporozy, kolejny drenaż uszu, kolejny rezonans.
Nie zaskoczymy Was jak napiszemy, że Julcia była bardzo dzielna. 💪
Pocieszeniem dla Nas jest fakt, że ona nawet lubi takie wycieczki, choć wolelibyśmy zabierać Ją w inne miejsca.
Dbanie o Jej zdrowie jest naszą życiową misją. ❤️
Staramy się by takie wyjazdy nie kojarzyły Jej się źle, nie narzekamy, chyba że wizyta opóźnia się kilka godzin, nooo too wteedy...
Najważniejsze dla Nas jest, by Julcia nigdy nie poczuła, że jest dla kogoś ciężarem.
Czasem jest cholernie ciężko.
Czasem mamy dość wszystkiego, ale nie mamy dość Jej.
Czasem mamy dość strachu, dość zmęczenia, dość życia na piętrze bez windy.
Ale jej?
Jej nie mamy dość.
To nie Ona jest ciężarem.
Ciężkie bywają okoliczności. To ogromna różnica.
Kiedy patrzymy na Julcie, nie widzimy wózka, diagnozy, rokowań.
Widzimy Ją.
Nasze dziecko.
Dziewczynkę, która potrafi Nas doprowadzić do śmiechu, wzruszenia, złości czasem w ciągu kilku minut.
I kochamy ją dokładnie taką, jaka jest. ❤️