27/09/2026
Moja Iskierko, Moje Słoneczko, Moje Wszystko...💔
Mówią, że czas leczy rany, ale mój świat zatrzymał się w miejscu w dniu, w którym odeszłaś. Do dzisiaj nie potrafiłam się z Tobą pożegnać. Słowa więzły mi w gardle, a serce rozpadało się na kawałki na samą myśl, że to naprawdę koniec 💔
Kiedy do mnie trafiłaś, od początku wiedziałam, że nasz wspólny czas jest policzony. Świadomość, że mamy tak niewiele czasu sprawiała, że każda sekunda z Tobą była podwójnie cenna.
Twoje malutkie, chore serduszko miało tak poważne wady... Wiedziałam o tym, a jednak miłość była silniejsza niż strach przed nadchodzącym bólem. Walczyliśmy o Ciebie każdego dnia. Leczenie, wizyty, operacja korekty noska i podniebienia, ciągłe wizyty u kardiologa, – robiliśmy wszystko, by ulżyć Ci w cierpieniu, by dać Ci chociaż odrobinę więcej komfortu i życia.
A potem nadszedł ten dzień 💔 Odeszłaś tak nagle. Wszystko potoczyło się w jednej sekundzie, choć dla mnie ta sekunda trwa do teraz. Wyglądałaś, jakbyś po prostu zasnęła. Zwinęłaś się w kłębek, zamknęłaś oczka... ale usnęłaś już na zawsze. Twoje malutkie serduszko, które tak bardzo kochałam, po prostu przestało bić 😭
Ten widok złamał mnie całkowicie. Byłaś moją Iskierką, która rozświetlała nawet najciemniejsze dni. Byłaś moim Słoneczkiem 🌞, które dawało ciepło. Byłaś moim wszystkim.
Choć odeszłaś tak cicho i spokojnie, w moim sercu zostawiłaś ogromną, głośną pustkę. Dziękuję Ci, że byłaś ze mną. Dziękuję, że pozwoliłaś mi się Tobą opiekować. Choć Twoje serce przestało bić, w moim będziesz żyć już zawsze. Śpij spokojnie, mój malutki aniołku.😭