13/12/2018
Dziękujemy za to, że tak licznie przyszliście posłuchać prelekcji Damiana Kruczkowskiego (Stowarzyszenie F R Y D H O F, Konin) o olęderskich osadnikach Wielkopolski. Dziękujemy Damianowi za pasjonującą opowieść!
Kilka słów podsumowania
Prelekcja odbyła się w gościnnych progach OSP Kamionki (przypominamy, że Ochotnicza Straż Pożarna z Kamionek czynnie bierze udział w porządkowaniu ewangelickiego cmentarza w Kamionkach). Zorganizowała ją pani Anetta Prętka-Kulka, sołtyska Kamionek Północnych (która również jest zaangażowana w przywrócenie z niepamięci tej nekropolii) oraz Renata Ayeb, mieszkanka Daszewic, nauczycielka z Dąbrówka: VII Liceum i Gimnazjum Dwujęzyczne w Poznaniu, inicjatorka i organizatorka ww. prac porządkowych.
Damian Kruczkowski jest (między innymi) miłośnikiem historii i społecznikiem związanym z Koninem i Wielkopolską Wschodnią. W ramach stowarzyszenia Frydhof, razem z innymi działaczkami i działaczami, zajmuje się odnajdywaniem i przywracaniem do porządku cmentarzy różnych wyznań, głównie ewangelickich. Oprócz tego stara się odtworzyć historię dawnych mieszkańców Wielkopolski - m.in. kolekcjonuje stare zdjęcia-portrety i troszczy się o to, aby każda z osób spoglądających ze zdjęcia odzyskała (zapomniane...) imię i nazwisko.
Damian opowiedział nam o kilku falach migracji Holendrów i Niemców (a także Ślązaków, Mazurów) do podmokłej Wielkopolski, o jej przyczynach (zaproszenie od królów i lokalnych możnych; brak ziemi dla młodszych synów), o trudach podróży i ciężkich warunkach osadniczych, konstrukcji olęderskich domostw z rudy darniowej, ale i o pewnych przywilejach dla osadników zza Odry, o "technologii" osuszania terenu, którą przywieźli z Niderlandów, przenikaniu się języków polskiego i niemieckiego, zachowaniu archaicznych form języka niemieckiego (które można odczytać na nagrobkach) oraz o pokojowym współistnieniu społeczności różnych narodowości.
W drugiej części prelekcji mogliśmy posłuchać o XIX- i XX-wiecznych losach kilku rodzin, potomków osadników niemieckich. O tym, jak ci "nowi" Wielkopolanie włączali się w polskie działania patriotyczne, a także o roku 1945, gdy część z nich musiała opuścić Polskę i udać się m.in. do Niemiec - do kraju, który był i niekiedy na zawsze pozostał dla nich obcy. Także o konkretnych wydarzeniach, np. o tym, jak wyrzuconą z domu Niemkę, potomkinię osadników Natalię Lorentz uratowała pod koniec wojny sąsiadka - polska wdowa, przyjmując ją z 12 dzieci do swojego domu. I o tym, jak się potoczyło życie Olędrów po wojnie (z niektórymi z nich Damian nawiązał kontakt i dzięki temu zna ich losy).
W trzeciej, ostatniej części, Damian zarysował imponującą działalność stowarzyszenia Frydhof.
:)