21/01/2026
W ostatnich dniach Polska zobaczyła coś, czego nie da się „p͟r͟z͟y͟k͟r͟y͟ć͟” komunikatem i przypomnieniem o regulaminach, procedurach. Gdy w tle są skrajne zaniedbania i cierpienie zwierząt, najważniejsze nie jest to, co ktoś ma zapisane w regulaminie, tylko to, czy potrafi to egzekwować w realnym życiu.
Widzimy dziś falę oświadczeń w stylu: „przypominamy o przestrzeganiu regulaminów i procedur”. My mówimy wprost: to za mało. Pies nie cierpi od braku przypomnienia. Pies cierpi, gdy system nie działa, a kontrola jest tylko na papierze.
Dlatego w Polskiej Federacji Kynologicznej wzmacniamy to, co powinno być podstawą każdej organizacji kynologicznej: realną kontrolę i jasną odpowiedzialność. ✅
W PFK kontrola dobrostanu jest standardem już dziś. To nie jest reakcja „na pokaz”. To codzienna praktyka. Ostatnie wydarzenia to sygnał, że poprzeczka musi być podniesiona jeszcze wyżej. My robimy to natychmiast i w sposób mierzalny.
Od lutego 2026 wzmacniamy istniejący system i zwiększamy liczbę kontroli, a także rzetelność rozliczania kontroli: 🔍
• kontrole bez zapowiedzi lub z wyprzedzeniem 24-48 h, bez tygodnia „na przygotowania”;
• każdy (bez wyjątku) protokół jest weryfikowany przez Zarząd PFK, a inspektor wykonujący kontrolę będzie odpowiadał za rzetelność tak samo jak hodowca;
• odmowa kontroli bez uzasadnionej przyczyny uruchamia postępowanie dyscyplinarne;
• rażące zaniedbania dobrostanu oznaczają natychmiastowe zawieszenie i zgłoszenie do właściwych organów. 🚫
To nie „zaostrzenie kursu”. To standard, który powinien obowiązywać zawsze, jeśli naprawdę chodzi o dobro zwierząt.
Art. 1 Ustawy o ochronie zwierząt przypomina zasadę podstawową: Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
Dla nas to nie cytat do komunikatu. To punkt odniesienia, który ma się dać udowodnić kontrolą i działaniem. ⚖️
Do członków PFK:
Jeśli prowadzicie hodowlę odpowiedzialnie, ta zmiana (i kontrola) jest dla Was tarczą, nie problemem. 🛡️
Jeśli macie wątpliwości, braki w dokumentacji, pytania o wymagania albo trudną sytuację w hodowli - zgłoście się. Jesteśmy ludźmi, nie urzędem. Pomożemy to poukładać.
Ale jedno jest niezmienne: w dobrostanie nie ma „małych wyjątków” i nie ma zamiatania pod dywan.