17/10/2025
Znamy już zakres nowego projektu ustawy, na którą polska społeczność LGBT+ czeka od dziesięcioleci. Wiemy już, że nie będzie to ustawa o “związkach partnerskich”. Zamiast tego: “ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu”.
Pary będą zawierały umowy u notariusza, nie w urzędzie stanu cywilnego. Dokument będzie regulował takie kwestie, jak:
➡️ wspólnota lub odrębność majątkowa,
➡️ prawo do mieszkania,
➡️ możliwość wzajemnych alimentów,
➡️ prawo do informacji medycznej,
➡️ prawo do dziedziczenia,
➡️ zwolnienie z podatku od spadków,
➡️ możliwość wspólnego rozliczania podatków, w tym ➡️ zwolnienie z podatku od umów cywilnoprawnych,
➡️ gwarancje renty rodzinnej,
➡️ wspólne ubezpieczenie zdrowotne
Zgodnie z przewidywaniami projekt nie zaadresuje sytuacji par jednopłciowych wychowujących dzieci.
Projekt ustawy zaprezentowano na konferencji prasowej z udziałem Katarzyny Kotuli i Włodzimierza Czarzastego z Lewicy oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza i Urszuli Pasławskiej z PSL. Padło dużo o kompromisie, współpracy i realizmie politycznym. Trudno nam jednak wykrzesać z siebie wdzięczność - związki partnerskie były obietnicą, z którą koalicja Donalda Tuska szła do wyborów dwa lata temu.
Trudno przewidzieć, co z takim projektem zrobi Karol Nawrocki. W ustawie znajdują się zapisy, które realnie zaadresują część problemów polskich par jednopłciowych. Trudno nam jednak zgodzić się z politykami nazywającymi ustawę “godnościową”. Działania koalicji rządzącej wokół tego tematu w ostatnich dwóch latach trudno nazwać wzmacniającymi i dobrymi dla polskich par jednopłciowych.
Godność to równość, a pełną równość zapewni jedynie równość małżeńska.