27/07/2026
Kiedy usłyszycie jeszcze od kogokolwiek o "palestyńskim terroryzmie", "wojnie religijnej" lub "antysemickiej" może to nagranie okaże się przydatne. Uświadamiajmy myślących jeszcze tymi kategoriami znajomych, prostujmy dziennikarzy i naciskajmy na polityków.
Każdy powinien wiedzieć i pamiętać, że systematyczna codzienna przemoc wobec Palestyńczyków we wszystkich wymiarach i na wszystkie możliwe sposoby, począwszy od rasizmu i apartheidu, przemocy ulicznej i napaści na miejsca zamieszkania, aż do wysiedleń, czystek etnicznych po uwięzienia bez zarzutów, rozstrzelania i bombardowania nadal trwa na terenie całej Palestyny wobec całej populacji.
Rzekome zawieszenie broni w Strefie Gazy nadal codziennie przynosi conajmiej kilka kolejnych Palestyńskich ofiar, niedożywienie i niepewność nadchodzącego dnia niestrudzenie wyniszczają mieszkańców, a jednocześnie zamierzony przez jego twórców skutek został osiągnięty - propalestyńskie ruchy na całym świecie przycichły, a oni dalej wymazują Palestynę z mapy i Palestyńczyków z tego świata trochę wolniej i dyskretniej. Zatem w mediach znów zrobiło się miejsce dla "chleba", "igrzysk" i hasbary z jej dobrze opłaconymi i wyszkolonymi pieskami, szczekającymi na całe gardło o anysemickości sprzeciwów wobec
działań władz, armi i osadników izraelskich, by tymczasem na Zachodnim Brzegu codziennie mogły się odbywać złodziejskie, niszczycielskie i mordercze rajdy osadników żydowskich pod osłona izraelskiej armii na rdzenną ludność.
Palestyńczycy zrobili dla nas więcej, niż bywamy tego świadomi, pod względem materialnym, mentalnym i duchowym, a my mamy w ich cierpieniu udział większy niż nam się wydaje.
Ogrom przemocy jaka ma miejsce w Palestynie nie pozostanie bez wpływu na każdego z nas, bez względu na to, czy zdecydujemy się ją widzieć i nią zajmować, czy nie. Różnica będzie polegać jednak na tym, czy uczynimy ludobójstwo akceptowalną częścią naszej rzeczywistości, tak jak wielu uczyniło z wojną i mówią "zawsze gdzieś trwa jakaś wojna" wracając do codziennych zajęć.
Czy naprawdę chcemy żyć w świecie, w którym "zawsze gdzieś trwa jakieś ludobójstwo"?
Droga uznania, walki o sprawiedliwość i zadośćuczynienie wymaga uwagi, odwagi, wysiłku, a nawet wyrzeczeń, ale jeśli wejdziemy na nią teraz dla Palestyńczyków, jest szansa, że nie skończymy w takim świecie.