11/06/2026
📌Godzina przed egzekucją - list Wacława Ławrentjewa
🪦Jutro od śmierci dowódcy siatki S-VII miną 82 lata. Dokładnie 12 czerwca 1944 roku o godzinie 15:12 Wacław Ławrentjew został stracony na gilotynie w niemieckim więzieniu w Brandenburg an der Havel.
📝Godzinę przed egzekucją napisał list pożegnalny, adresowany do narzeczonej Zofii Cieleckiej, również członkini AK i szyfrantki siatki S-VII. Niestety, część listu została zakreślona i ocenzurowana w sposób uniemożliwiający odczytanie:
„Ukochana moja Zosiu!
Kiedy otrzymasz ten list, mnie już nie będzie wśród żyjących. Jeżeli pomyślę, że mam zginąć z rąk tych szubrawców Niemców, to mnie nagła krew zalewa. Jestem jeszcze młodym i mógłbym jeszcze pożyć – no ale trudno – los chciał inaczej. Spełniłem swój żołnierski obowiązek i sądzę, że to, czegom dokonał, przyczyniło się niewątpliwie do zadania wrogom dotkliwych strat. Zosiu! Jesteś jeszcze młoda i nie marnuj sobie życia. Jeżeli ta nasza kochana dziecina szczęśliwie przyjdzie na świat i dorośnie (nie wiem, czy będzie to chłopiec, czy dziewczynka) to nie taj przed nią kim był jej ojciec i za co oraz w jaki sposób zginął. Mój portret, który wisi nad fortepianem, przeznaczam dla mojej dzieciny jako pamiątkę po ojcu. Jeżeli przyślą ci moje drobiazgi, które po mnie pozostaną, to i książeczkę do nabożeństwa przeznaczam również dla niej; niech to będzie dar ojca, kiedy będzie przystępować do pierwszej Komunii Świętej. Droga Zosiu! – nie rozpaczaj i nie płacz po mnie. Jeżeli nasze mieszkanie się utrzyma i fortepian będzie na swym starym miejscu, to bardzo chciałbym, by ktoś w rocznicę mojej śmierci zagrał na nim wiązankę pieśni żołnierskich. Jeżeli będziesz chciała porozmawiać ze mną po mojej śmierci, to idź na grób mojej Matki na Jeżycach – tam i mnie odnajdziesz.
Żegnam Cię Kochana
Wacław
P.S. Wszystkim moim żołnierzom broni i tym, którzy ze mną współdziałali proszę powiedzieć, żeby byli spokojni, ja nikogo nie zdradzę, a tajemnice naszej działalności zabieram ze sobą do grobu”
🍼Mimo że ciężarna Zofia Cielecka była aresztowana i przesłuchiwana przez Gestapo, ich córka Mirosława urodziła się zdrowa. Przeżyła wojnę, a niedawno świętowała 82. urodziny, oczekując na upamiętnienie jej ojca w przestrzeni miejskiej.
✉️Dopisek na końcu listu najprawdopodobniej był kierowany do Wiktora Żurawskiego, któremu pomimo udziału w akcji SN-VII udało się uniknąć aresztowania.
ℹ️W ubiegłym roku w imieniu Stowarzyszenia złożyłem wniosek o nazwanie parku przy ul. Sanockiej imieniem Wacława Ławrentjewa. Procedura nazewnicza jest w toku - po przejściu weryfikacji w Instytucie Pamięci Narodowej, Prezydium Komisji Kultury wydało pozytywną opinię w przedmiocie wniosku. Być może w kolejną rocznicę jego śmierci w parku im. Wacława Ławrentjewa usłyszymy pieśni żołnierskie?
Michał Pietrzak