01/03/2026
English version: https://www.facebook.com/CHRISTianer.org/posts/pfbid02fDVJ4PscuFECLbxuQWV7JcCYDHCVvJ5THD2PUCf7nb6onywcnhp4WH9gaJfW5E48l
Która religia jest właściwa? Prawdopodobnie odpowiedziałbyś, że Twoja – i właśnie dlatego do niej należysz. Odpowiedź na to pytanie znajduje się poniżej, więc proszę czytaj dalej.
Po pierwsze, musimy ustalić, czym jest religia. Niektórzy twierdzą, że Chrześcijaństwo jest religią, ale ja się z tym nie zgadzam – religia to zbiór zasad, obrzędów, zwyczajów itp. Miłość do Boga nie jest religią, ale zwyczaj chodzenia do kościoła w określony dzień tygodnia, modlitwy o określonej porze, spożywania Wieczerzy Pańskiej w pierwszą niedzielę miesiąca itp. – to jest religia. Innymi słowy, rozróżniam umysł od ciała, a religia dotyczy ciała.
Na przykład, w czasach Jezusa istniały dwie główne religie wielbiące tego samego Boga Izraela – Żydzi mieli jedną, mieli swoje zwyczaje, miejsca święte, obrzędy itp., a drugą religią byli Samarytanie, którzy mieli te same fundamenty, ale zamiast wielbić Boga w Jerozolimie, wielbili Go na Górze Samarii. To rozróżnienie nie mówi nic o sercach i umysłach ludzi; dotyczy różnic czysto fizycznych.
Pierwszą religię stworzył pierwszy człowiek, Adam. Kiedy Bóg dał Adamowi jedyne przykazanie (nie jeść owoców z konkretnego drzewa), Ewa nie była obecna. Następnie Ewa została stworzona i kiedy rozmawiała z wężem, powiedziała, że nie wolno jej nawet dotykać owoców tego drzewa. Widzisz różnicę? Możemy sobie tylko wyobrazić, że Adam miał naprawdę dobre intencje. Kiedy wyjaśniał Ewie przykazanie, pomyślał, że lepiej będzie, jeśli ona nawet nie dotknie tego owocu. Ale ta dobra intencja została wykorzystana przez węża, aby udowodnić, że przykazanie nie działa – wyobrażam sobie, że był w stanie pokazać Ewie, że po dotknięciu owocu nie umarł. I Ewa również nie umarła, co było ostatecznym dowodem na to, że przykazanie „nie dotykaj, bo umrzesz” nie działa.
Jezus również wypowiadał się na temat religii – jeden z przykładów to, gdy Samarytanka zapytała Jezusa, która religia jest lepsza, a On odpowiedział: „Żadna – Bóg jest Duchem, a ci, którzy Go czczą, powinni oddawać Mu cześć w Duchu i prawdzie. Ojciec bowiem szuka takich osób, które będą oddawały Mu cześć w taki sposób” (zobacz Ew. Jana 4:23-24).
Ale w zeszłym tygodniu czytaliśmy inny fragment (Ew. Jana 6:60-65): Wielu tedy spośród uczniów jego, usłyszawszy to, mówiło: Twarda to mowa, któż jej słuchać może? A Jezus, świadom, że z tego powodu szemrzą uczniowie jego, rzekł im: To was gorszy? Cóż dopiero, gdy ujrzycie Syna Człowieczego, wstępującego tam, gdzie był pierwej? Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga. Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem, Lecz są pośród was tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem od początku wiedział, którzy są niewierzący i kto go wyda. I mówił: Dlatego powiedziałem wam, że nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli mu to nie jest dane od Ojca.
Chcę, abyś zapamiętał z tego dwie główne rzeczy – po pierwsze, mamy tu stwierdzenie, które Jezus wypowiedział tuż po długiej rozmowie z faryzeuszami, którzy byli mistrzami religii żydowskiej. Jezus podkreśla jednak, że to Duch daje życie, a ciało w niczym nie pomaga. Zatem cokolwiek czynisz lub czego nie czynisz, co jest związane z Twoim ciałem (nieważne, czy pielgrzymujesz do jakiegoś miejsca świętego, będziesz obrzezany, przyjmiesz chrzest, przystąpisz do pierwszej komunii itd.), nie da Ci życia. Nie oznacza to, że wszystkie zwyczaje są złe – nawet apostoł Paweł, po powrocie do Jerozolimy, odprawiał obrzędy żydowskie, więc nie uważał ich za złe. Najważniejsze jest jednak zrozumienie, że te obrzędy, te religijne czynności, nie dadzą Ci życia!
Życie, które możesz otrzymać, pochodzi wyłącznie od Ducha albo z Ducha. Zatem z perspektywy zbawienia wszystkie religie są takie same: nie dają Ci zbawienia. Co więcej, niektóre religie zachęcają wyznawców do powierzenia problemu zbawienia w ręce przywódców, co może prowadzić do sytuacji, w której ludzie, zamiast szukać Królestwa Bożego, fałszywie wierzą, że wszystko jest w porządku.
Jak więc uzyskać to zbawienie? Jezus odpowiada: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli mu to nie zostało dane przez Ojca”. Jest to zgodne z pierwszym wnioskiem, ponieważ Jezus podkreśla, że nie ma takiej rzeczy, którą Ty sam mógłbyś zrobić, ani którą mogliby zrobić Twoi przywódcy religijni, aby doprowadzić Cię do Jezusa. Jedynym, który może otworzyć Ci drogę, jest sam Bóg.
Och, cóż więc możemy zrobić, jeśli to jest problem Jego woli? Cóż, nie o to chodzi – Biblia mówi nam, że Bóg chce zbawić każdego człowieka (1 List do Tymoteusza 2:4, 2 List Piotra 3:9). Pytanie zatem nie brzmi, czy On chce Cię zbawić – On chce. Chodzi o to, czy chcesz o to poprosić, i kogo prosisz? Jeśli prosisz ciało (Twoich przywódców religijnych), nie mogą Ci pomóc. Ale jeśli prosisz Boga, On Ci odpowie (Ew. Łukasza 11:13): Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz niebieski da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą!
Widzisz więc, że z perspektywy otrzymania Ducha Świętego wszystkie religie są tak samo bezużyteczne – nie mogą dać Ci Ducha Świętego; to Ty musisz poprosić o to samego Boga (nie żadnego człowieka), a On Ci odpowie.