10/12/2025
To będzie bardzo długi wpis, ale uznaliśmy, że taki jest niezbędny, gdyż wczorajszy krótki wpis ze względu na swoją właśnie lapidarną formę wygenerował wiele niepotrzebnych emocji oraz stworzył niepotrzebne wrażenie, że stosujemy manipulację w sprawie kanonii na Ostrowie Tumskim. Nas nie interesują żadne rozgrywki polityczne ani biznesowe, lecz dobro zabytków, naszego wspólnego dziedzictwa historycznego. I obawiamy się, że budowa nowego mostu Chrobrego niesie pewne zagrożenia, jak na ironię w tysiąclecie koronacji tego króla. To oczywiste, że ta budowa musi być prowadzona, skoro niestety nie ma alternatywy dla trasy chwaliszewskiej i pewnie jeszcze długo nie będzie. Nie kwestionujemy tego, nie zarzucamy nikomu złej woli. Prosimy jedynie o ostrożność.
Kanonia i sąsiadujący z nią kościół NMP to naprawdę zabytki szczególnej troski pod względem konstrukcyjnym. Cieszy nas to, że stan kanonii jest monitorowany, zgodnie z deklaracją inwestora, ale kilka czujników nie zastąpi zabezpieczenia gmachu w momencie, gdy tuż obok zaczną się za chwilę naprawdę ciężkie prace budowlane. Wieża, której wnętrza zawaliły się miesiąc temu w Rzymie, też była wcześniej monitorowana.
W dalszej części tego wpisu obszernie wykorzystujemy komentarz przygotowany przez poznański oddział Towarzystwa Opieki nad Zabytkami. W przypadku Kanonii Fundi Godziemba, usytuowanej przy wjeździe do katedry u zbiegu ul. Panny Marii i Ostrów Tumski mamy do czynienia z obiektem, którego posadowienie daleko odbiega od naszych pojęć o normach technicznych i jest bardzo niekorzystne. Kanonia oparta jest częściowo na murach Lubrańskiego, znajdujących się obecnie pod ulicą kard. Stefana Wyszyńskiego i fakt, że w przeszłości wielokrotnie była przebudowywana, przyczynia się do jej kruchości, wpływ na to ma również natężony ruch na trasie chwaliszewskiej. A to w konsekwencji doprowadza do pojawiania się rys na zewnątrz i wewnątrz budynku, których jednak nie było jeszcze w maju 2019 r., pojawiły się minimalnie w 2020 r., natomiast obecnie znacznie się nasiliły. Na to zwracamy szczególną uwagę, to było celem wczorajszego wpisu. Argumentowanie, że nic się nie stało, bo pęknięcia są od dawna, jest irracjonalne. Ich pojawienie oznacza, że zachodzi postępujący (szybciej lub wolniej) proces destrukcji cennego zabytkowego obiektu.
Kanonia, ufundowana w 1504 r. przez wojewodę kaliskiego Mikołaja Godziembę, nie przetrwałaby do dnia dzisiejszego, gdyby przez ten okres stale osiadała i pękała. To nie są naturalne zmiany, które mogłyby nie budzić niepokoju. Zatem niekorzystne zmiany w gruncie musiały wystąpić w ostatnich kilku latach, kiedy jak wspomina użytkownik budynku, pojawiły się spękania na murach kanonii. Nie wiadomo czy mogły się do tego stanu przyczynić inwestycje prowadzone na Zagórzu, czy też wzmożony ruch na ul. Panny Marii. Nie wiemy tego i być może obecnie już nie da się tego zweryfikować. Ale powinni zostać podjęte specjalistyczne analizy.
W przypadku w miarę stałych warunków gruntowo-wodnych osiadanie budynku może nie stwarzać zagrożenia, ponieważ jest kontrolowane i w razie potrzeby można eliminować jego niekorzystne skutki. Jednak rozpoczęcie w listopadzie dużych robót budowlanych bezpośrednio przy kanonii, w połączeniu ze zmianą warunków gruntowo-wodnych i ze wstrząsami, stanowi olbrzymie zagrożenie dla jej trwałości.
Dlatego oceniając istniejące na początku grudnia br. roku zarysowania elewacji i ścian wewnątrz, oraz prowadzone bezpośrednio przy kanonii roboty budowlane, byliśmy zobligowani przyłączyć się do apelu TOnZ-u skierowanego do Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków i odpowiednich służb, o konieczności dostosowania prac budowlanych do szczególnie trudnych warunków posadowienia kanonii. Nie po to, aby wszczynać zamieszanie, czy utrudniać potrzebną nam wszystkim inwestycję, lecz zapobiec potencjalnemu zagrożeniu dla cennego zabytku, ale pośrednio także dla tej inwestycji. Przecież jeśli stan kanonii nadal będzie pogarszał się w rosnącym tempie, to budowę mostu trzeba będzie wstrzymać na czas zabezpieczenia gmachu.
Ponieważ najcenniejsze zabytki Ostrowa Tumskiego, w tym kolegiata NMP, psałteria, katedra, gotyckie kanonie i Akademia Lubrańskiego, są posadowione na podobnie niestabilnym gruncie i w odległości ok. 100-150 m od przebudowywanego mostu, a także w bezpośredniej bliskości ul. Panny Marii, która zapewne będzie obsługiwała budowę osiedla na terenie dawnej elektrociepłowni w płn.-zach. części Ostrowa Tumskiego (miesiąc temu wydano pozwolenie na budowę), zwracamy uwagę na konieczność stałego monitorowania ich stanu zachowania przez odpowiednie służby.