Fundacja Doroty i koty

Fundacja Doroty i koty Działamy po to, by żadne zwierzę nie musiało umierać w cierpieniu. 1. adopcję: staramy się w jak najlepszy sposób przygotować Kota do adopcji
2.

Ratujemy bezdomne i wolno żyjace koty Szczecin & Police 🐾

Naszą misją jest niesienie realnej pomocy wolno żyjącym i bezdomnym kotom z terenu gmin Szczecin i Police. Wolontariat: jeśli masz pasję pomagania zostań naszym wolontariuszem,
3. Domy tymczasowe: Chcesz stworzyć u siebie dom Tymczasowy skontaktuj się z nami,
4. Bazarek: cyklicznie prowadzony będzie bazarek dla bezdomnych Kotów, całość d

ochodu ze sprzedaży zostanie przeznaczona całkowicie na ratowanie kotow. KRS:0000926759
numer konta 75 1940 1076 3229 9393 0000 0000
IBAN PL75 1940 1076 3229 9393 0000 0000
Paypal:[email protected]



Fundacja znajduje się w Szczecinie. Kontakt email : [email protected]

08/08/2026

🥹❤️ Dziś chcemy podzielić się z Wami dobrymi wiadomościami o naszej Zosieńce. ❤️🥹

Po ostatniej wizycie w gabinecie weterynaryjnym, wdrożeniu leczenia i otrzymaniu cudownych kropli, które rozrzedzają wydzielinę w nosku, wydarzyło się coś, na co tak bardzo czekaliśmy… Zosieńka może prawie swobodnie oddychać. 🥹🐾❤️

Może dla kogoś to tylko kilka spokojniejszych oddechów… ale dla nas to ogromna radość, ulga i nadzieja. Patrzeć, jak nasze maleństwo może choć trochę łatwiej nabierać powietrza, to coś, czego nie da się opisać słowami. 😭❤️

Każdy jej spokojny oddech jest dla nas jak mały cud. 🙏✨ Po tylu trudnych chwilach chcemy wierzyć, że teraz będzie już tylko lepiej.

Przed Zosieńką kolejna wizyta w przyszłym tygodniu. Nadal się martwimy, nadal mocno trzymamy kciuki i robimy wszystko, co możemy, żeby jej pomóc. ❤️

Zosieńko, walczymy razem z Tobą. 🐾❤️
A Wam wszystkim dziękujemy za każde dobre słowo, każdą myśl, modlitwę i wsparcie. To naprawdę daje nam siłę. 🥹❤️

Prosimy, nie przestawajcie trzymać kciuków za naszą małą wojowniczkę. 🙏🐶💗

❤️

Mamy dla Was dziś bardzo smutną wiadomość. 💔Nasz Stasiu odszedł w nocy. Wiedzieliśmy, że ten moment kiedyś nastąpi, tylk...
08/08/2026

Mamy dla Was dziś bardzo smutną wiadomość. 💔

Nasz Stasiu odszedł w nocy. Wiedzieliśmy, że ten moment kiedyś nastąpi, tylko nie wiedzieliśmy kiedy… Nie spodziewaliśmy się, że stanie się to tak szybko.

Prawda jest taka, że uratowaliśmy Stasia, choć jego stan przez cały czas był ciężki. Miał silną anemię i dostawał leki, które miały pomóc w podniesieniu poziomu czerwonych krwinek.

Miał u nas wszystko, czego potrzebował.
Przede wszystkim miał miłość.

Jego karmicielka po operacji ogonka, po jego amputacji, chciała wypuścić go z powrotem na ulicę. Nie zgodziliśmy się. Powiedzieliśmy wtedy, że może umrzeć gdzieś w krzakach, samotny i bez żadnej pomocy.

Nie mogliśmy na to pozwolić.

U nas był rozpieszczany przez każdą z dziewczyn. Był wytulony, wycałowany i otoczony troską. Miał ciepło, pełną miskę, opiekę i przede wszystkim poczucie, że jest kochany.

Mamy nadzieję, że choć tyle mogliśmy mu dać. Że wiedział, jak bardzo był dla nas ważny. ❤️

Dziś Stasiu zasnął.
Zasnął już na zawsze.

Bardzo chcemy wierzyć, że za Tęczowym Mostem spotka Dredzia. 🌈🐾

Śpij spokojnie, Stasiu.
Już nic Cię nie boli.
Będziemy za Tobą bardzo tęsknić. 💔

07/08/2026

💔 Lalka wciąż czeka… Czy naprawdę nikt jej nie pokocha? 🥺🐾

Są takie koty, które po prostu kochają człowieka całym swoim sercem.
Lalka jest właśnie taką kotką. ❤️

Kiedy tylko zobaczy człowieka, biegnie. Nie po jedzenie, nie po zabawkę… biegnie po to, żeby być blisko. Żeby wskoczyć na ręce, przytulić się i poczuć, że jest czyjaś. 🥺❤️

Z Lalką można chodzić na rękach, można z nią tańczyć, można się przytulać…
A wieczorem?
Lalka z ogromną przyjemnością usiądzie z Tobą i będzie oglądać bajki albo film. 📺🐱❤️

Ona nie potrzebuje wiele.
Potrzebuje tylko człowieka, który powie: „To właśnie Ty jesteś moją kotką. Jedziemy do domu”. 🏡💔

I właśnie tego domu Lalka wciąż nie ma…

Aż trudno uwierzyć, że tak cudowna, piękna i kochająca kotka nadal czeka. 😢

Wierzymy jednak, że gdzieś jest jej człowiek.
Ktoś, kto przyjdzie, weźmie Lalkę na ręce… i już jej nie odda. ❤️

🙏 Prosimy — pomóżcie nam znaleźć dla Lalki dom.
Udostępnijcie jej historię. Być może dzięki jednemu udostępnieniu dotrze ona do osoby, która właśnie na nią czeka.

Lalka nie chce już tylko czekać.
Lalka chce kochać. Lalka chce mieć dom. Lalka chce być czyjaś. 🏡❤️🐾

📩 Kto przyjdzie poznać Lalkę, ten bardzo szybko się w niej zakocha.
Może tym razem to właśnie jej historia zakończy się słowami:
„Lalka, jedziemy do domu”. ❤️

07/08/2026

💔 Jeszcze niedawno walczyliśmy o to, żeby Trisha po prostu zaczęła jeść. Dziś patrzymy, jak szaleje z najlepszym przyjacielem. ❤️

Trisha była maleńkim kociakiem, kiedy musiałam zabrać ją z kociarni. Niestety nie dojadała, była drobniutka i potrzebowała pomocy. Nie mogliśmy pozwolić, żeby została sama ze swoim problemem.

Zabrałam ją do nas. Dostała bezpieczne miejsce, pełną miseczkę, opiekę i dużo miłości. 🥺❤️

I zobaczcie, co dzieje się teraz…

Trisha rośnie jak na drożdżach! 🐱✨
Ma mnóstwo energii, coraz więcej pewności siebie i — co chyba najbardziej mnie cieszy — swojego kociego przyjaciela.

To mój ukochany Miś. ❤️

Razem biegają, bawią się i urządzają sobie prawdziwe kocie szaleństwa. 🐾😂

I właśnie dla takich chwil istnieje nasza fundacja.

Dla tych najmniejszych.
Dla tych, które nie potrafią poprosić o pomoc.
Dla tych, którym czasami potrzeba tylko jednej osoby, która powie: „Dobrze, zabieram Cię. Już jesteś bezpieczny.” ❤️

Ale żebyśmy mogli pomagać kolejnym Trishom, potrzebujemy Was. 🐾

🙏 Jeśli możecie — udostępnijcie ten post.
Być może dzięki Waszemu udostępnieniu trafi on do osoby, która zechce zostać naszym stałym darczyńcą, wesprzeć leczenie któregoś z naszych podopiecznych albo po prostu dołączyć do naszej fundacyjnej społeczności.

Każde udostępnienie ma znaczenie. Każda złotówka ma znaczenie. Każda pomoc daje nam możliwość ratowania kolejnego życia. ❤️

A teraz najważniejsze pytanie:

🐱 Kto Waszym zdaniem jest większym łobuziakiem — Trisha czy Miś? 😂

Napiszcie w komentarzu! 👇❤️

I zostańcie z nami, bo przed Trishą jeszcze mnóstwo pięknych historii do napisania. 🐾

06/08/2026

❤️ Ta historia w końcu ma szczęśliwe zakończenie…

Ten kocurek od początku czerwca do połowy miesiąca żył w piwnicach przy ul. Mieszka I w Policach. Wydawało się, że jest bezdomny, jednak z czasem udało się ustalić jego historię.

Jego właścicielka sama wychowywała się w rodzinie dysfunkcyjnej. Zmagała się z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu, a jej sytuacja życiowa była bardzo trudna. Mieszkała z konkubentem, który w pewnym momencie wyrzucił ją z mieszkania razem z dziećmi. Kot został u niego. Próbując wrócić do swojego człowieka, przez długi czas błąkał się po okolicy, aż trafił do piwnicy bloku na ulicy na Mieszka I.

Na szczęście zauważyły go pani Ola i Ewelina , które zaczęły go regularnie dokarmiać. Niestety, pewnego dnia jeden z mieszkańców złapał kota i oddał go z powrotem właścicielce.

Przez ponad miesiąc kocurek przebywał z nimi przy ul. Wyszyńskiego. Niedługo później lokatorzy dostali wypowiedzenie najmu.
Wyprowadzili się… a kota po prostu zostawili.

Od tego momentu zwierzak całymi dniami i nocami chodził po okolicy, płakał i szukał swoich ludzi.

Był zagubiony i zdezorientowany.

Przez dwa dni prowadziłyśmy obserwację. Wydawało się, że zniknął. Wczoraj dzięki zgłoszeniu jednej z mieszkanek dowiedziałyśmy się, że prawdopodobnie wchodzi do klatki schodowej przez okienko i korzysta z piwnic jako schronienia. Do późnych godzin nocnych próbowałyśmy go złapać, ale był bardzo ostrożny i nie chciał wyjść.

Jak się później okazało, w międzyczasie sam opuścił piwnicę i przeszedł kilkadziesiąt metrów dalej, w okolice apteki. Tam zauważyła go kolejna mieszkanka, która natychmiast do mnie napisała z pytaniem, czy próbować go łapać.

Oczywiście odpowiedź mogła być tylko jedna – tak!

I właśnie dzięki zaangażowaniu tylu dobrych ludzi ten cudowny kocurek jest już bezpieczny. ❤️

A teraz najlepsza wiadomość…

Na tego chłopaka od dawna czekał już dom. Pani Ewelina – ta sama, która wcześniej dokarmiała go na Mieszka I – postanowiła dać mu prawdziwą rodzinę. To osoba o ogromnym sercu, która wcześniej adoptowała już dwa pieski ze schroniska.

Jutro, po badaniach, Kiciuś pojedzie do swojego nowego domu.

Domu, w którym będzie bezpieczny. Domu pełnego miłości, troski, ciepła, pełnej miski i ludzi, którzy już nigdy go nie zostawią.

Dziękuję pani Oli, pani Ewelinie oraz wszystkim osobom, które nie przeszły obok niego obojętnie. To dzięki Wam ta historia nie skończyła się kolejną tragedią, ale nowym, pięknym początkiem. ❤️🐾

06/08/2026

Dzień wolny od fundacji. 😊

Dziś nie łapię kotów, nie sprzątam w kociarni, nie biegnę na kolejną interwencję. Plan był prosty: odpoczynek w domu, kawa na tarasie i chwila tylko dla siebie.

No… prawie się udało. 😄

Kiedy wyszłam na taras, okazało się, że dwa moje rude szczęścia zdążyły już zająć najlepsze miejscówki. Dla człowieka praktycznie nie zostało miejsca… chociaż, trzeba im oddać sprawiedliwość, odrobinę się przesunęły. 🧡🧡

Wygląda na to, że nawet w dzień wolny wszystko odbywa się na kocich zasadach. I wiecie co? Wcale mi to nie przeszkadza. ❤️☕🐈

💙 Z całego serca dziękujemy! 💙Dziś nasze podziękowania kierujemy do Pani Joanny, która podarowała naszym podopiecznym po...
06/08/2026

💙 Z całego serca dziękujemy! 💙

Dziś nasze podziękowania kierujemy do Pani Joanny, która podarowała naszym podopiecznym podkłady higieniczne, karmę oraz rękawiczki nitrylowe. ❤️

Adres

Bankowa 11FGH
Police
72-006

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Doroty i koty umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja Doroty i koty:

Skróty

Udostępnij