KOD Zachodniopomorskie

KOD Zachodniopomorskie Znajdź nas też: www.facebook.com/groups/KOD.Zachodniopomorskie/ To jest oficjalna strona Komitetu Obrony Demokracji Region Zachodniopomorski.

Tutaj znajdziesz informację o organizowanych przez nas wydarzeniach w województwie oraz o aktualnościach. Dowiesz się tak naprawdę co myślimy i czego bronimy oraz dlaczego to dotyczy również Ciebie.

Warszawską manifestację przeciwko wetu Nawrockiego zorganizowano w ciągu kilku zaledwie dni. A jednak protest KOD-u prze...
17/03/2026

Warszawską manifestację przeciwko wetu Nawrockiego zorganizowano w ciągu kilku zaledwie dni. A jednak protest KOD-u przed pałacem okazał się sporym sukcesem.

,,Śmierdzi to weto ruską skarpetą". Zdecydowana większość najważniejszych mediów odnotowała manifestację Komitetu Obrony Demokracji, która miała miejsce przedwczoraj przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Demonstrujący protestowali przeciwko wetu Karola Nawrockiego i wyrażali poparcie dla unijnego programu SAFE.

Media podkreślały, że protest zorganizował KOD i odnotowały obecność nie tylko polskich, ale też europejskich flag. Zazwyczaj oceniały liczebność protestujących na kilka tysięcy osób. "Gazeta Wyborcza" pokusiła się nawet o podanie precyzyjnej liczby dwóch tysięcy. Zdanie odrębne wyraził ,,Fakt", który podał zaskakująco niską liczbę kilkuset uczestników.

Niewątpliwie nie była to manifestacja licząca kilkadziesiąt czy ponad sto tysięcy osób, w których to manifestacjach uczestniczyliśmy w Warszawie na przełomie 2015 i 2016 r., a potem w lipcu 2017 r. i na przełomie 2020 i 2021 r.

Ale też czasy są już inne, ludzie są zmęczeni (przez ostatnią dekadę przejechali tysiące kilometrów i wydali tysiące złotych), a niedzielny protest skrzyknięty został dosłownie na ostatnią chwilę. W tej sytuacji frekwencję trzeba uznać za przyzwoitą.

Media cytowały też pojawiające się podczas demonstracji hasła. Najbardziej popularne okazało się cytowane wcześniej hasło o ruskiej skarpecie, ale odnotowano też napis ,,Chcemy być SAFE" (słowo to po angielsku oznacza ,,bezpieczni"), ,,weto-sreto" oraz ,,Nawrocki zdrajca Polski".

Niezła frekwencja, silne emocje demonstrujących, skojarzenie pisowskiej opozycji z Rosją i jednoznaczny, proeuropejski przekaz - wszystko to wywołało ogromną furię w pisowskiej części internetu.

Trolle i boty, ale niewątpliwie również osoby z krwi i kości, autentycznie nienawidzące KOD-u oraz Koalicji 15 Października nie szczędziły wyświechtanych wyzwisk, które dobrze pamiętamy sprzed lat. Padały więc znane epitety typu ,,garstka", ,,opłacani emeryci", ,,esbecy", ,,komuchy", ,,kodomici" czy ,,Szwaby".

Ale zdarzały się też szczere chyba pytania, czy taka manifestacja jest... legalna. I równie szczerze wyrażany żal, że nie rozgoniła jej policja. No cóż, poparcie dla P*S-u i skrajnej prawicy szczególnie silne jest wśród przemocowców, a w czasie kobiecych protestów na przełomie lat 2020/2021 policji rzeczywiście zdarzało się sięgać po brutalną przemoc.

Niektórzy również wyrażali rytualne zdziwienie, że KOD jeszcze istnieje, a inni najwyraźniej przewertowali prasowe doniesienia nieuważnie i komentowali, że ,,kiedyś protestowali kodomici, a teraz znaleźli się jacyś inni opłacani emeryci i esbecy".

Wszystkie te wyzwiska szokowały i oburzały pod koniec 2015 r., dziś już raczej powodują wzruszenie ramion lub uśmiech pełen politowania. Z badań opinii publicznej wynika, że unijny program SAFE popiera 53 proc. respondentów, a dystansuje się od niego 33,9 proc.

I podobnie niezadowolenie z weta Nawrockiego wyraża 56,9 proc., zaś radość z tegoż weta 33,8 proc.

Z punktu widzenia zwolenników demokratycznego państwa prawa czasy są wciąż trudne, wciąż na scenie politycznej brylują populiści, nierzadko faszyzujący. Ale nastroje są już inne niż w 2015 r.

Tekst: Krzysztof Ulanowski/KOD

Grafika: zrzut części artykułu z ,,Gazety Wyborczej"

Linki do poszczególnych artykułów w komentarzach.

Przypomnijmy, że prof. Magdalenę Środę mieliśmy kilka lat temu zaszczyt gościć w naszym regionie.Filozofka przyjechała n...
05/03/2026

Przypomnijmy, że prof. Magdalenę Środę mieliśmy kilka lat temu zaszczyt gościć w naszym regionie.

Filozofka przyjechała na zaproszenie KOD-u, a spotkanie z mieszkańcami i mieszkankami odbyło się w ramach Latającego Uniwersytetu Demokracji.

Inwazja na Iran jest jak atak na Wenezuelę, ale podniesiony do potęgi. Polska i świat znów są podzielone, do tego jakby trochę w poprzek.

Putin potępia niemoralność czynu (ma rację, ale on akurat nie ma żadnego prawa do stawiania jakichkolwiek ocen moralnych), Chiny potępiają, ale też się trochę dystansują (być może uważają, że w przyszłości mogą powołać się na ten precedens i dokonać inwazji na Tajwan), Europa trochę potępia, a trochę umywa ręce, choć Hiszpania twardo odmawia Amerykanom dostępu do infrastruktury wojskowej, a Trump reaguje na to jak obrażony trzylatek i zrywa z Madrytem stosunki handlowe. W samych Stanach Zjednoczonych większość opinii publicznej nie pochwala interwencji wojskowej.

W Polsce podzielona jest skrajna prawica, bo jedni wielbią Trumpa jak bożka, a drudzy nie lubią Żydów, za to podoba im się kolaborująca z Rosją perska teokracja. Pewnym problemem jest tylko to, że nie jest to teokracja katolicka.

Zaniepokojone jest centrum, które nie kocha ani mordujących własnych współobywateli ajatollahów, ani rodzącej się, kabaretowej, ale też niebezpiecznej dyktatury Trumpa, ani (co do zasady) wojen napastniczych.

W niełatwej sytuacji jest lewica, która tradycyjnie nie lubi Ameryki i określa ją jako imperialistyczną, ale też nie przepada raczej za rządami religijnych fanatyków.

Prof. Magdalena Środa, filozofka i etyczka, powszechnie określana jako lewicowa:

„W żaden sposób nie mogę popierać ataku na Iran ani nawet politycznie rozważać jego jakichkolwiek atutów. Nie popieram żadnego ataku państwa na inne państwo, bo nigdy nie stoją za tym jakieś dobra czy wartości (np. obrona demokracji), zawsze jest to w interesie atakującego lub na chwałę tego, który atak przygotował.

Żadna z wojskowych ingerencji USA nie skończyła się dobrze, za każdą stały jakieś ambitne politycznie dziady, które chciały zapisać się w historii. Nie popieram ataków bo giną ludzie - to generalna zasada, giną też zwierzęta, o czym warto pamiętać. Zwłaszcza nie popieram niczego czego dotknął się ten zdemenciały psychopata Trump”.

Dr Joanna Kamińska, specjalistka ds. stosunków międzynarodowych, członkini władz centrolewicowych European Greens:

„Reżim w Teheranie od lat brutalnie tłumi własne społeczeństwo i ponosi odpowiedzialność za poważne naruszenia praw człowieka.

Jednocześnie jednostronne działania zbrojne, podejmowane bez jednoznacznego mandatu prawa międzynarodowego, stanowią groźny precedens i zwiększają ryzyko dalszej destabilizacji regionu.

Historia ostatnich dekad pokazuje, że interwencje militarne rzadko prowadzą do trwałej demokratyzacji. Częściej skutkują chaosem, przemocą wewnętrzną, radykalizacją oraz długotrwałą niestabilnością, której konsekwencje wykraczają daleko poza granice państwa objętego konfliktem.

Dla Europy oznacza to realne zagrożenia: wzrost cen surowców energetycznych, kolejne napięcia geopolityczne, ryzyko rozszerzenia konfliktu oraz presję humanitarną.

Zmiana w Iranie, jeśli ma być trwała i rzeczywista, może dokonać się jedynie poprzez społeczeństwo irańskie. Zadaniem wspólnoty międzynarodowej powinno być ograniczanie eskalacji, ochrona ludności cywilnej oraz konsekwentna obrona prawa międzynarodowego”.

Co ciekawe, dość podobnie wypowiada się także katolicki publicysta Tomasz Terlikowski:

„Można uważać reżim irański za zbrodniczy i przestępczy i jednocześnie odrzucać amerykańsko-izraelską akcję w tym kraju. I zawsze trzeba pamiętać, że jeśli coś mogą - poza prawem międzynarodowym i nie licząc się z jego zasadami - zrobić USA i jego sojusznicy, to mogą to zrobić także inni.

Destrukcja prawa i zasad nie służy państwom średnim i mniejszym. Szczególnie takim, jak te z Europy Środkowej, wobec których państwa zbójeckie wysuwają swoje geopolityczne postulaty”.

W efekcie nieśmiało chyba kiełkuje przekonanie, że to po prostu „nie nasza wojna”. Czyli paradoksalnie taka sama, jak narracja, którą w sprawie wojny w Ukrainie lansuje w polskim internecie moskiewska agentura.

No dobrze, a o co chodzi rządzącym w Izraelu i Ameryce? Netanjahu to wojenny jastrząb, któremu zarzuca się ludobójstwo w Gazie, a wcześniej demontaż demokratycznego państwa prawa w samym Izraelu.

Ale nawet Izrael pod bardziej umiarkowanym i demokratycznym przywództwem mógłby bronić decyzji o ataku. Całkiem niedawno Teheran ostrzeliwał bowiem terytorium Izraela, izraelskim władzom, jakie by one nie było, z pewnością zależy więc, żeby potencjał militarny Teheranu był słabszy.

A klika sprawująca władzę w USA? Trumpowi nie chodzi przecież o wolną i demokratyczną Persję, bo wolność i demokracja to pojęcia, których nie rozumie.

Mówi się, że Trump chce kolejną wojną przykryć aferę pedofilską, zapewne też jako narcyz i przemocowiec chce się zaprezentować światu i sobie jako silny człowiek.

A bezpieczniej jednak dla niego zaatakować kraj wrogi i niedemokratyczny niż Danię, Kanadę lub innego demokratycznego sojusznika z NATO.

Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że Trump dopiero co, wyjątkowo nachalnie i w mocno karykaturalny sposób, domagał się od Norwegii pokojowego Nobla.

To Trump, a jego otoczenie? Sekretarz wojny Pete Hegseth i sekretarz stanu Marco Rubio zapewniają, że nie chodzi o zmianę władzy w Teheranie, lecz o osłabienie potencjału militarnego perskiego reżimu.

Czy jednak naprawdę? Zabito przecież ajatollaha Chamenei’ego i nie tylko jego. Kiedy w Wenezueli Amerykanie porwali Maduro, liczyli na to, że jego zastępczyni Rodriguez może stać się „władzą przyjazną USA” i do pewnego stopnia pewnie tak się stało.

W Persji mogliby zaś na tej zasadzie liczyć na rządy bardziej ustępliwego ajatollaha lub na objęcie władzy przez Rezę Pahlawiego jako nowego szacha.

Trump nawet zaapelował do perskiego społeczeństwa, żeby rzeczone społeczeństwo wzięło się do roboty i obaliło osłabiony reżim.

Problem jednak w tym, że w Persji osłabione jest samo społeczeństwo obywatelskie; ajatollahowie spacyfikowali przecież masowe protesty społeczne, pozbawiając wolności lub mordując tysiące aktywistów.

Pozostaje także pytanie, czy po ostrzelaniu szkoły i zabiciu stu kilkudziesięciu dziewcząt, wrodzy ajatollahom Persowie nie staną się też nieprzyjaźni Ameryce.

Wyznawcy Trumpa w USA czy Polsce mogą sobie tłumaczyć, że atak na szkołę był przypadkowy i że to nieuniknione koszty wojny (bądźmy tu uczciwi: czy sami byśmy nie szukali tego typu usprawiedliwień, gdyby za atakiem stał Obama, Reagan lub Bush senior?), jednak rodziców dziewczynek i ich otoczenia takie tłumaczenia niekoniecznie przekonają.

Sam reżim w Teheranie nie jest też specjalnie skłonny do ustępstw prowadząc ostrzał w kierunku baz natowskich (amerykańskich, ale również brytyjskiej) na Bliskim Wschodzie i w rejonie Morza Śródziemnego.

Czy ajatollahowie próbują wciągnąć w konflikt cały Zachód i czy suma konfliktów regionalnych (Ukraina, Gaza, Grenlandia, Iran) nie przerodzi się w końcu w III wojnę światową? Eskalacja podobnie przecież stopniowo narastała przed I i II wojną…

Nawet jeśli (czego sobie wszyscy życzymy) rozsądek zwycięży i do wojny światowej nie dojdzie, kolejny, przeciągający się konflikt oznacza większy chaos na świecie, pogłębiającą się destabilizację i szkody gospodarcze. Rosną ceny ropy i gazu, a wyższe ceny paliw to wyższe ceny żywności i innych artykułów.

I na koniec. Z naszego, polskiego punktu widzenia nie bez znaczenia jest też sytuacja polskich turystów uwięzionych przez wojnę na Bliskim Wschodzie (na szczęście część z nich już wraca).

W mediach społecznościowych, nawet po stronie demokratów, dominują póki co drwiny z „celebrytów w Dubaju, którzy nie wiedzieli o wojnie, bo na TikToku o tym nie mówili”.

Jednak to spłycanie problemu, bo Zjednoczone Emiraty Arabskie to ogromny węzeł lotniczy, w którym utknęło wielu zwykłych turystów wracających z krajów Azji, do których to krajów udali się tydzień lub kilka tygodni temu.

Oni też nie musieli wiedzieć i najpewniej nie wiedzieli o skali zagrożenia. Ludzie nie dzielą się przecież na tych, którzy 24 godzinę na dobę siedzą na TikToku i na tych, którzy przez ten czas w skupieniu czytają OKO.press, „Wyborczą” i „New York Timesa”. Większość z nas jest gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami.

Autor: Krzysztof Ulanowski/KOD

Grafika: skan początku artykułu z ,,Rzeczypospolitej"

Linki do artykułów prasowych w komentarzach.

Oto jak możesz ZaKODować swój PIT.
04/03/2026

Oto jak możesz ZaKODować swój PIT.

Jak za darmo wesprzeć demokrację? To prostsze niż myślisz!

Odpowiedź jest prosta - wystarczy ZaKODować swój PIT!

To nic Cię nie kosztuje, a dla nas to ogromne wsparcie. Twoje 1,5% podatku zamieniamy na szkolenia obserwatorów, materiały edukacyjne i realną kontrolę wyborów.

Jak to zrobić? Instrukcja w 4 prostych krokach:

1️⃣ Wejdź na stronę podatki.gov.pl i zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego.
2️⃣ Przejdź do rozliczania swojego PIT za 2025 rok (Twój e-PIT).
3️⃣ W sekcji ""Wniosek o przekazanie 1,5% podatku na rzecz OPP"" wpisz nasz numer KRS:
KRS: 0000604562
4️⃣ Kliknij ""Akceptuj i wyślij"". Gotowe!

🛡️🇵🇱Tylko tyle i aż tyle. Dzięki temu prostemu gestowi stajesz się częścią tarczy chroniącej wolne wybory i praworządność w Polsce.

Zostań ambasadorem demokracji i prześlij ten post do 3 znajomych, udostępnij go na swojej tablicy lub w relacji. Każdy gest ma znaczenie!

Szczecińską manifestację w czwartą rocznicę pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę zorganizowało Stowarzyszenie Mi-Gracj...
26/02/2026

Szczecińską manifestację w czwartą rocznicę pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę zorganizowało Stowarzyszenie Mi-Gracja. Na manifestacji pojawili się koderzy i byli koderzy.

Przemawiał m.in. Łukasz Olejnik, były przewodniczący regionu, człowiek znany z tego, że jeśli gdzieś komuś dzieje się krzywda, to jedzie i pomaga.

Kilka lat temu pojechał z darami do ofiar wichury na Kaszubach, a teraz wrócił właśnie z Ukrainy, gdzie dostarczył dary do kilku miast, w tym do Charkowa tuż przy granicy z Rosją. W sumie Łukasz pokonał ukraińskimi drogami ponad 6 tys. km.

A co Łukasza pozytywnie zaskoczyło w Ukrainie? Jak sam mówił podczas manifestacji, niesamowita gościnność ludzi, większa nawet niż w Polsce.

W Koszalinie nie odbyła się tym razem manifestacja solidarności z Ukrainą. Zamiast tego, już w  niedzielę, czyli dwa dni...
24/02/2026

W Koszalinie nie odbyła się tym razem manifestacja solidarności z Ukrainą. Zamiast tego, już w niedzielę, czyli dwa dni przed czwartą rocznicą pełnoskalowej inwazji rosyjskiej koszalinianie - zarówno Ukraińcy, jak i Polacy - na zaproszenie Stowarzyszenia Majsternia spotkali się w gmachu CK105, gdzie wysłuchali pełnych gorzkich emocji pieśni w wykonaniu kolejnych solistek i solistów. Wśród przybyłych nie mogło oczywiście zabraknąć koszalińskich koderów i koderek.

Przybyli mieszkańcy wysłuchali też opowieści matki i córki, Melanii i Lili, mieszkanek Zachodniej Ukrainy. Dzięki obu paniom dowiedzieliśmy się jak wygląda wojna z punktu widzenia cywilów mieszkających bardzo blisko polskiej granicy.

Spotkanie ze swadą poprowadziła Daria Antoszko, prezeska Stowarzyszenia Majsternia. Za plecami Darii widać było slajd, a na nim dwie połączone flagi, polską i ukraińską.

A pod tymi flagami po części tych samych ludzi, których i tym razem zobaczyć mogliśmy w sali CK105 - co ze wzruszeniem skonstatowała Daria. Mówczyni wyraziła też nadzieję, że kolejne spotkania odbywać się już będą mogły z radosnych, a nie smutnych okazji.

Fot. KOD Koszalin

Walentynkowe akcje odbyły się dziś nie tylko w Kołobrzegu, ale w sumie w dziesięciu dużych i średnich miastach w całej P...
14/02/2026

Walentynkowe akcje odbyły się dziś nie tylko w Kołobrzegu, ale w sumie w dziesięciu dużych i średnich miastach w całej Polsce.

Rozdawaliśmy serduszka, bo życzymy ludziom dobrze, bo uważamy, że pomimo podziałów powinniśmy okazywać sobie sympatię i szacunek. Bo demokracja polega też na tym, żeby się różnić nie odczłowieczając się nawzajem.

Bo czasy są trudne i nawzajem się potrzebujemy.

Jak pisze Danuta Kasperska z KOD-u Kołobrzeg:

,,Było cudownie, uśmiechnięci ludzie, zaskoczeni tym drobnym walentynkowym gestem. Odniosłyśmy wrażenie, że spotkane i obdarowane osoby były zaskoczone i prawdziwe zachwycone pomysłem. Wystarczyło około godziny i 150 prezencików zniknęło. To jest wielce budujące wydarzenie".

Fot. KOD Kołobrzeg

Zbiórka już odniosła piękny sukces, ale wpłacajmy dalej, bądźmy solidarni! 💙💛
22/01/2026

Zbiórka już odniosła piękny sukces, ale wpłacajmy dalej, bądźmy solidarni! 💙💛

Ciepło z Polski dla Kijowa🇵🇱🇺🇦
Pomóż, udostępnij!
👉https://pomagam.pl/a7emy8

Fundacja Stand with Ukraine:

Piszemy do Was, bo sytuacja w Kijowie wymaga natychmiastowej reakcji. Termometry w stolicy Ukrainy pokazują 17 stopni poniżej zera, a w tym mrozie aż 70% mieszkańców miasta pozostaje odciętych od dostaw prądu i ogrzewania.

Ludzie przebywają w wychłodzonych mieszkaniach i piwnicach. Zakładają na siebie kilka warstw ubrań, by utrzymać temperaturę ciała. Nad ich głowami latają rosyjskie drony i rakiety, które celowo niszczą infrastrukturę energetyczną.

Brak prądu oznacza brak możliwości ugotowania ciepłego posiłku, rozładowane telefony i utratę kontaktu z bliskimi w czasie ataku.

Organizujemy zbiórkę na konkretny cel – chcemy kupić i wysłać do Kijowa 100 generatorów prądu i stacji zasilających. Te urządzenia ratują życie. Generator pozwala ogrzać pomieszczenie, w którym chronią się starsi ludzie i dzieci. Umożliwia zagotowanie wody. Daje światło, które w wojennej rzeczywistości przywraca choć namiastkę bezpieczeństwa.

Prosimy o Wasze wpłaty. Polacy wiedzą, czym jest solidarność w trudnych chwilach. Każda złotówka przybliża nas do wysłania transportu ze sprzętem. Dla nas to gest wsparcia — dla nich realna szansa, by przetrwać zimę.

Zbiórkę organizujemy wspólnie z kilkoma organizacjami oraz ruchami społecznymi, m.in.: Euromaidan-Warszawa, Fundacją Demokracja, Sestry.eu, Fundacją Otwarty Dialog, Fundacją Polskiej Rady Biznesu oraz inicjatywą Przedsiębiorcy Pomagają.

Pomóżmy Kijowowi przetrwać tę zimę💔

Członkini KOD-u pomimo swoich problemów zdrowotnych dzielnie protestowała przeciwko pisowskiemu reżimowi. Dziś ma także ...
15/01/2026

Członkini KOD-u pomimo swoich problemów zdrowotnych dzielnie protestowała przeciwko pisowskiemu reżimowi. Dziś ma także problemy natury materialnej. Pomóżmy, jeśli możemy, udostępnijmy też link do zrzutki.

Dorota Halaburda z Bydgoszczy to członkini Komitetu Obrony Demokracji, bardzo aktywna pomimo swojego inwalidztwa.

Przeczytajcie proszę, co Dorota mówi sama o sobie:

,,Nazywam się Dorota Halaburda, mam 65 lat, jestem niepełnosprawna, nie widzę. Należę do osób, którym los zafundował zdecydowanie za dużo do dźwigania, ale dotychczas dawałam radę. Aż do dzisiaj. Z tym co przede mną, nie poradzę sobie jednak bez Waszej pomocy. Ciężko mi prosić o coś dla siebie, jeśli prosiłam i walczyłam, to zawsze dotąd dla kogoś.

Kiedy spalił się mój dom, udało mi się odrobić straty. Fakt, byłam wtedy młoda, mogłam więcej pracować. Trzykrotnie musiałam zebrać siły, by przemóc strach i nie załamać się po diagnozach o nowotworach, które mnie zaatakowały. Dałam radę, wygrałam. Kilka lat po ostatniej kuracji chemią i naświetlaniami, mając 50 lat, przestałam widzieć. To już był hardcore, mój świat się skończył. Spędziłam trzy lata w depresji, nie wychodząc z domu.

W końcu zadałam sobie pytanie, czy chcę żyć, czy jednak dać sobie raz na zawsze z tym wszystkim spokój. Wybrałam życie i zabrałam się za siebie. Wykorzystywałam każde szkolenie dla niewidzących, każdą okoliczność, by zdobyć jak największą niezależność. Poszłam po pomoc do psychiatry, do dzisiaj chodzę na terapię. Ale wyszłam z domu, przestałam się wstydzić swojej niepełnosprawności. Jasne, że ciągle mam jakieś wpadki i wypadki i nadal potrzebuję pomocy w różnych sprawach, ale bywa i tak, że ludzie wątpią w moją niepełnosprawność i stają się podejrzliwi. Już mnie to tak nie boli, bo moja przyjaciółka mówi, że to jest dowód na to, że zdobyłam Himalaje.

Moją walkę o powrót do życia musiałam stoczyć sama, w przemocowym związku. Jeszcze przed utratą wzroku przeżyłam tak głęboki kryzys, że spędziłam trzy miesiące w szpitalu. Kiedy przestałam widzieć, byłam traktowana przez męża jak śmieć, jak coś, czego można się tylko wstydzić I najlepiej pozbyć. Miałam ograniczony dostęp do jedzenia – w najgorszym momencie ważyłam 35 kilo. Założono mojej rodzinie niebieską kartę. Prokurator na wniosek policji wszczął postępowanie o stosowanie przez męża przemocy wobec mnie i czyny, które zdaniem mojej psycholożki zagrożone są karą do 10 lat więzienia.

Mój mąż opuścił nasz dom i zażądał rozwodu. Decyzją prokuratora dostał zakaz zbliżania się do mnie.

I teraz zaczyna się historia, z którą nie mogę się pogodzić.

Jak już przestałam się bać i wstydzić swojej niepełnosprawności i wyszłam do ludzi, zaangażowałam się w ruch obywatelski i sprzeciw wobec demolowania przez P*S demokratycznego państwa, niszczenia sądownictwa, prześladowania różnych grup społecznych. Spędziłam mnóstwo czasu na manifestacjach i protestach pod sądami. Postępowałam zgodnie z moimi wartościami. Najgorsze jest jednak to, że w sprawie rozwodowej zostałam ukarana za tę aktywność i przegrałam ją na całej linii. Odkąd neosędzia (...) dowiedziała się, po której stronie się opowiadam, zrobiła wszystko, by mnie upokorzyć i ukarać niekorzystnym dla mnie wyrokiem. Zmniejszyła też prawie o połowę przyznane mi wcześniej alimenty".

Link do zrzutki w komentarzu.

Jeśli możesz, pomóż Dorocie. Nawet drobna kwota się liczy. Jeśli możesz, udostępnij też link do zrzutki lub wyślij go osobom, które znasz i którym ufasz. Nie bądźmy obojętni.

Naszego ojca-założyciela Krzysztofa Łozińskiego mieliśmy też zaszczyt niejednokrotnie gościć w różnych miastach naszego ...
22/12/2025

Naszego ojca-założyciela Krzysztofa Łozińskiego mieliśmy też zaszczyt niejednokrotnie gościć w różnych miastach naszego regionu.

Ale do oburzających słów Karola Nawrockiego odniósł się nie tylko Krzysztof Łoziński i inne osobistości znane w całej Polsce.

Oto co napisał były przewodniczący naszego regionu Łukasz Olejnik:

,,Po pierwsze, Ukraińcy, w tym także Zełeński dziękują wielokrotnie.

Po drugie to ja P***k mający przodków tu i ówdzie, na wschodzie i zachodzie jak większość z nas, to ja jestem ogromnie wdzięczny dzielnym obywatelom Ukrainy za walkę ze wspólnym kacapskim wrogiem.

Jestem wdzięczny żołnierzom, ich rodzinom, ale także zwykłym cywilom pozostałym tam w piekle i mieszkającym tutaj za wasze krew, pot i łzy.

Tu nasuwa się pytanie: dlaczego nikt nie dziekuje Ukrainie za to co robi?

Jeździłem z pomocą na granicę i do wschodniej Ukrainy, więc jasno i wyraźnie mówię, że mi i ogromnej części mądrym P***kom nie musicie dziękować. A każdy kto gada inaczej, chce Was tylko upokorzyć dla własnych politycznych korzyści i sondaży.

Ми з Вами".

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwiedził nasz kraj. Przyjął go w Warszawie Karol Nawrocki, który – przypomnijmy – wcześniej odmówił udania się do Kijowa.

Wywołało to wtedy falę złośliwych komentarzy części internautów, którzy zarzucali Nawrockiemu, że boi się pokazać w stolicy kraju toczącego wojnę obronną.

Ale na ile rzeczywiście chodzi o strach, a na ile o flirt z poddańczą wobec Kremla skrajną prawicą?

Bo Nawrocki w przeszłości pozwalał sobie już na więcej antyukraińskich zachowań i wypowiedzi, stąd zresztą obawy wielu komentatorów o przebieg warszawskiej wizyty.

Nawrockiego uważa się też za naśladowcę Trumpa, który potraktował przecież prezydenta Zełenskiego podczas jego wizyty w USA w sposób skrajnie chamski, niegodny gospodarza.

Tymczasem Nawrocki w sumie zaskoczył pozytywnie. W czasie spotkania z prezydentem Zełenskim podkreślił, że wizyta ukraińskiego przywódcy w Polsce to zła wiadomość dla Moskwy, ale dobra dla Warszawy, Kijowa i regionu.

Zgrzyty? Z pewnością takim zgrzytem było podarowanie Wołodymyrowi Zełenskiemu książki o rzezi wołyńskiej.

Krzysztof Łoziński, były współpracownik KOR-u, działacz pierwszej ,,Solidarności", ojciec-założyciel KOD-u (pomysłodawca, autor głośnego artykułu ,,Trzeba założyć KOD" i jeden z 21 oficjalnych członków-założycieli), na swoim facebookowym profilu skomentował ten incydent z gorzką ironią, że Nawrocki podarował Zełenskiemu książkę, żeby ten ją sobie poczytał pomiędzy rosyjskimi nalotami. ,,Co za takt i kultura" – podsumował, wciąż ironicznie.

Wpis Krzysztofa Łozińskiego udostępnił znany socjolog prof. Krzysztof Podemski, który dodatkowo podziękował Ukraińcom, że przelewają krew, powstrzymując tym samym rosyjskich najeźdźców, dzięki czemu my możemy spokojnie świętować w ciepłych domach ze swoimi rodzinami.

Za drugi zgrzyt można uznać słowa Nawrockiego, że ,,Polacy odnoszą wrażenie, że nasz wysiłek czy pomoc Ukrainie po rozpoczęciu inwazji nie spotkały się z należytym docenianiem i zrozumieniem".

Słowa te za wręcz skandaliczne uznał przewodniczący KOD-u Jakub Karyś, który skomentował je następująco:

,,Informuję, że nie życzę sobie, żeby Karol Nawrocki wypowiadał się w moim imieniu na jakikolwiek temat. Jeśli Karol Nawrocki oczekuje podziękowań od Ukrainy, to tylko jego własna obrzydliwość i jego własna głupota. Proszę P***ków w to nie wciągać.

Zacytuję komentarz Adama Wajraka:

,,Jeszcze raz usłyszę, że Ukraińcy nie doceniają polskiego wysiłku w pomocy dla nich to zwyczajnie zwymiotuję z obrzydzenia.

Może ustawmy to wreszcie prawidłowo i proporcjonalnie.
To Ukraina traci swoich najlepszych synów i córki po to, żebyśmy w spokoju min. mogli gadać głupoty. Żadne miliardy, czołgi, starlinki, samoloty i nie wiem jaka ilość broni nie jest wygórowana ceną za to, że nie musimy tak jak oni bronić naszej niepodległości i płacić za to życiem."

Dziękuję Ukrainie i ukraińskim Przyjaciołom, za to, że przelewają krew za swoją i naszą wolność. Nigdy Wam tego nie zapomnimy i wiem, że miliony P***ków myślą tak samo".

Przypomnijmy dla pewności, że Adam Wajrak to popularny autor książek i dziennikarz ,,Gazety Wyborczej", piszący najczęściej o przyrodzie, ale komentujący też czasem sprawy społeczne.

W podobnym tonie napisał Wojciech Tochman, dziennikarz, pisarz i społecznik:

,,Oczekiwanie od Ukrainy wyrazów wdzięczności to szaleństwo. Okazywanie Ukrainie wdzięczności za to, że broni Polski i Europy, to przyzwoitość. Pomoc Ukrainie to obowiązek. Karol Nawrocki nie mówi w moim imieniu".

Kolejny zgrzyt zawdzięczamy Sławomirowi Mentzenowi i jego partyjnym towarzyszom, którzy stanęli z transparentem, żądając od Ukraińców... zwrotu pieniędzy.

Skomentował to na swoim Facebooku Walter Chełstowski, ojciec festiwalu w Jarocinie i jeden z członków-założycieli KOD-u:

,,Rosja napadła Ukrainę. Ukraina już cztery lata walczy o życie kosztem setek tysięcy ofiar. A ten gnój Mentzen żąda kasy od Ukrainy. Słowem nie wspominając o rosji. O Braunie nie wspomnę".

Pisownia oryginalna. Wiele osób po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r. zaczęło pisać nazwę agresora małą literą, co ma być wyrazem braku szacunku.

Wybryk Mentzena i spółki skomentował także Włodzimierz Nowak, poznański działacz miejski, który napisał na swoim Facebooku co następuje:

,,Bardzo dzielny człowiek z prawej 🤍❤️💙💛 [Wołodymyr Zełenski - przyp. red.].
Za prezydenta Polski nieco wstyd, ale deklaracja dobra.

Manifestacja Nowej Nadziei w Sejmie, to skręt w kierunku Rosji. Metoda dewaluacji przez pojawienie się większych radykałów od Brauna jest skuteczna dla Kremla.

Ale podstawowy problem to perspektywa dwóch pokoleń. Przez poprzednie pokolenie do polskiego społeczeństwa weszła przez politykę zgoda na nieuczciwość, na demontaż państwa, na ,,podwójną prawdę".

Teraz mamy etap promocji wartości faszystowskich i egoizmu. Jaki będzie trzeci etap?"

Prezydent Zełenski spotkał się też z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym i premierem Donaldem Tuskiem.

Czarzasty przypomniał, że razem jesteśmy silniejsi, nawiązując w ten sposób zapewne do słów popularnej pieśni z czasów Pomarańczowej Rewolucji z 2004 r.

Tusk komplementował swojego gościa, przypominając mu, że w Europie postrzegany jest jako bohater.

Zełenski odwdzięczył się komplementem, że Europa udowodniła, że ma zdolności przywódcze. Kraje UE udzieliły bowiem Ukrainie wysokiej pożyczki reparacyjnej, która w przyszłości spłacona ma zostać z rosyjskich reparacji wojennych.

A gdyby do wypłacenia tych reparacji nie doszło? Zawsze można sięgnąć po zamrożone aktywa rosyjskie.

Autor: Krzysztof Ulanowski/KOD
Linki w komentarzach.

10 lat temu wyszliśmy na ulice.Z potrzeby serca. Z poczucia odpowiedzialności. Z wściekłości na łamanie prawa.I z nadzie...
14/12/2025

10 lat temu wyszliśmy na ulice.
Z potrzeby serca. Z poczucia odpowiedzialności. Z wściekłości na łamanie prawa.
I z nadziei, że obywatele mogą więcej.

Pomóż nam budować silną, obywatelską Polskę na kolejne lata!
Link do darowizny: 👉https://cause.lundadonate.org/kod/urodziny

Adres

Ulica Jagiełły 7
Pogodno
70-260

Telefon

+48729055230

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy KOD Zachodniopomorskie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij