Ułani Grochowscy

Ułani Grochowscy Strona poświęcona Stowarzyszeniu Ułanów Grochowskich im. Józefa Dwernickiego, które kontynuuje tradycję 2 Pułku Ułanów Grochowskich.

Z kart historii.Dziś o sprawie, której próżno szukać w dokumentach personalnych, rozkazach, sprawozdaniach. Czasami daje...
04/05/2026

Z kart historii.
Dziś o sprawie, której próżno szukać w dokumentach personalnych, rozkazach, sprawozdaniach. Czasami daje się ją zauważyć, tak jak w tym wypadku, w pamiętniku osoby obserwującej nieco z boku całe wydarzenia.
Wiosną 1919 roku szwadrony 2, 3 i 5 2 Grochowskiego Pułku Ułanów zostały skierowane na front pod Lwów do grupy Operacyjnej „Bug”. Od kwietnia 1919 roku dowodził nią płk. Henryk Minkiewicz. Po udanej ofensywie wiosennej wojsk polskich, Lwów został odblokowany, a front przesunął się na wschód. Dowództwo grupy najpierw mieściło się w Żółkwi a następnie w Busku. W Busku sztab grupy kwaterował w pałacu właścicieli okolicznych ziem hrabiów Badenich. Faktycznym właścicielem był małoletni Joachim Badeni (ok.7 lat), późniejszy ojciec Joachim, słynny duszpasterz dominikańsk. Pieczę nad synem i zarząd na majątkami sprawowała matka, hrabina Alicja Badeni z domu Ankarcrona, z pochodzenia arystokratka szwedzka, spokrewniona z rodzina królewska. Była ona wdową po Ludwiku Badenim dyplomacie CK A-W zmarłym w 1916 roku, synu zasłużonego dla rozwoju autonomii Galicji Kazimierza Badeniego.
Do dyspozycji sztabu Grupy Bug oddano parter pałacu i dwa pokoje na piętrze, jako kwaterę płk. Minkiewicza. Obsada sztabu była bardzo zadowolona z pobytu w Busku. Mimo, że front przesunął się znacznie dalej na wschód, nikt z oficerów sztabowych nie śmiał napomknąć dowódcy, że należałoby ruszać dalej za frontem. Tym bardziej, że i samemu dowódcy nie spieszyło się mknąc za swoimi jednostkami. Łączność przewodowa funkcjonowała bez zarzutu. Nawet w czasie ofensywy wojsk ukraińskich, spokój płk. Minkiewicza łagodząco wpływał na wszystkich. Warunki bytowe sztabu, zasilane z zasobów majątków buskich, daleko odbiegały od frontowego egzystowania. Porucznik Leon Żółtek Mitkiewicz, noszący wówczas barwy 2 Grochowskiego Pułku Ułanów i pełniący obowiązki szefa sztabu grupy, w swoich pamiętnikach, pisanych po latach, wspomina delikatnie o romansie zawiązującym się między gospodynią a dowódcą grupy. Idylliczne bytowanie w Busku brutalnie zostało przerwane przez wizytę dowódcy frontu gen. Iwaszkiewicza, który nakazał płk. Minkiewiczowi przenieść natychmiast siedzibę sztabu grupy bliżej linii frontu do Oleska. Czy rzeczywiście odległość Buska do frontu około 40-50 km była zbyty duża dla sprawnego dowodzenia grupą? Czy tez może plotki o romansie pułkownika z piękna hrabiną, które dotarły do Lwowa, do dowódcy frontu, zadziałały na zasadzie „nie dla psa kiełbasa”. Związek młodego Minkiewicza z działalnością socjalistyczną i ideą czynu legionowego dla wielu wpływowych osobistości we Lwowie był równoznaczny prawie z bolszewizmem. Gdzież mu więc do ubiegania się o względy pięknej hrabiny. O jej rękę, tuż po śmierci męża w 1916 roku, zaczęli starania przedstawiciele najlepszych rodów austriackich. Związek hrabiny z pułkownikiem socjalistą, to byłby dopiero skandal. Wystarczyło więc napuścić dowódcę frontu, że za daleko od linii działań, że kto to widział, że skandal. Na odjezdnym gen. Iwaszkiewicz złośliwie stwierdził „-Nu, panie połkowniku, dama wszędzie się znajdzie, nawet w Olesku… Jedź tam pan czym prędzej”.
W Busku, wkrótce pojawił się znany już wcześniej hrabinie, Karol Olbracht Habsburg z Żywca i zabrał ją najpierw do Krakowa, a następnie do Żywca, gdzie poprosił ją o rękę i został przyjęty. Ślub odbył się jesienią 1920 roku. Małżeństwo to doczekało się 4 dzieci, 3 synów i córki. Habsburgowie z Żywca stali się Polakami z wyboru, o czym zaświadczyli swoim życiem w niepodległej Polsce i w czasie 2 wojny światowej, ale to już inna historia.
Gdzież więc tu 2 pułk ułanów.
Jak już wcześniej wspomniano por. Mitkiewicz, który opisał to zdarzenie nosił barwy 2 Grochowskiego Pułku Ułanów. W samym Busku w dyspozycji sztabu Grupy Bug pozostawał przez jakiś czas pluton jednego ze szwadronów 2 pułku ułanów. Zostało to utrwalone na fotografiach, które pozostały po chorążym 2 pułku ułanów Mieczysławie Kalińskim.
Zdjęcia hrabiny Alicji Badeni Habsburg i gen. Henryka Minkiewicza z zasobów Wikipedii. Zdjęcia ułanów i pałacu w Busku z kolekcji po chorążym Mieczysławie Kalińskim.

Z kart historii. Mundurowa rzeczywistość  z przełomu 20 i 21 roku.  W końcu wojny i w pierwszych latach pokoju w Wojsku ...
26/04/2026

Z kart historii.
Mundurowa rzeczywistość z przełomu 20 i 21 roku.
W końcu wojny i w pierwszych latach pokoju w Wojsku Polskim występowała różnorodność umundurowania.
W szwadronie zapasowym 2 pułku ułanów stacjonującym w Staszowie w końcu roku 20 i 1 połowie 21 część ułanów korzystała z umundurowania szytego według wzoru wywodzącego się z Błękitnej Armii, z zapasów sukna, które z tą armia przybyło. Był to ślad po podporządkowaniu latem 1919 roku pod względem kwatermistrzowskim 2 Grochowskiego Pułku Ułanów 3 Dywizji Armii gen. Hallera. Na prezentowanych zdjęciach widać to po mundurze wachmistrza Michała Płoszajskiego szefa szwadronu zapasowego (fot. 1 i 3) i rogatywakach z wyszywanym orłem. Oprócz elementów hallerowskich widać także austriacki kożuszek huzarski (fot. 1) i ułanki wz. 17 rodem z Polskiej Siły Zbrojnej.
Zdjęcia z kolekcji po st. wach. 2 PUG Michale Płoszajskim

Z kart historii.10 kwietnia  minęła 195 rocznica bitew pod Domanicami i Iganiami. Pierwsza z wymienionych bitew stanowił...
19/04/2026

Z kart historii.
10 kwietnia minęła 195 rocznica bitew pod Domanicami i Iganiami. Pierwsza z wymienionych bitew stanowiła preludium do bitwy pod Iganiami, znaczącego zwycięstwa wojsk polskich w czasie Powstania Listopadowego. Jednak to bitwa pod Domanicami była ważnym elementem budującym legendę 2 Pułku Ułanów KP.
Zgodnie planem stworzonym przez gen. Prądzyńskiego, rozbicia poszczególnych korpusów rosyjskich, pierwszym celem ataku miał być korpus gen. Rosena stojący w okolicach Siedlec. Siły polskie podzielono na dwie grupy. Pierwsza pod dowództwem wodza naczelnego gen. Skrzyneckiego miała zaatakować korpus Rosena od strony zachodniej, druga pod dowództwem gen. Prądzyńskiego miała obejść lewe skrzydło Rosjan i zaatakować od płd. siły rosyjskie zgromadzone wokół Siedlec. W awangardzie sił Prądzyńskiego szły dwa pulki piechoty 1 i 5, 2 pułk ułanów płk. Mycielskiego i dwa działa artylerii konnej z baterii Bema pod dowództwem por. Orłowskiego. Dowodził tą awangardą gen. Ludwik Kicki. Był on jednocześnie dowódcą brygady w skład której wchodził 2 pułk ułanów. 10 kwietnia wczesnym rankiem grupa Prądzyńskiego ruszyła w drogę . 2 pułk idący na czele awangardy znacznie wyprzedził piechotę, dotrzymywały mu kroku przydzielone działa. Około godziny 9 pod Domanicami natknięto się na szwadrony jazdy rosyjskiej z brygady Sieversa. Siły rosyjskie były w trakcie formownia szyku marszowego w celu wycofania się do sił głównych. Część z nich ruszyła już w drogę, część grupowała się do marszu za Domanicami, część była jeszcze we wsi, a odwrót miało osłaniać 4 szwadrony huzarów i 4 szwadrony ułanów rozmieszczone po obu stronach drogi prowadzącej do Domanic. Sievers dysponował przeciwko 4 polskim szwadronom 2 pułku i 2 działom około 5-krotną przewagą. Biorąc pod uwagę tylko siły osłonowe gotowe do walki, to przewaga był 2-krotna. Rosyjski dowódca początkowo zamierzał wypełnić dany mu rozkaz wycofania się i nie przyjmowania walki. Widząc jednak szczupłość sił polskich wydał szwadronom osłony rozkaz do ataku. Już pierwsze próby zdobycia dział polskich, które zagrażały nie tylko osłonie ale i siłom zgromadzonym we wsi, zostały dość skutecznie zniweczone ogniem kartaczowym. Kicki podzielił 2 pułk na dwa dywizjony. Jeden pod dowództwem mjr. Borowego miał osłaniać działa stojące na wzgórzu z prawej strony drogi. Drugi pod dowództwem płk Mycielskiego w szyku rozwiniętym z lewej strony drogi. Kicki rozkazał trzymać się skraju lasu, zdawał bowiem sobie sprawę z ilościowej przewagi przeciwnika. Gen. Sievers popełnia jednak od samego początku błędy. Początkowo dla wsparcia próbuje wyprowadzić część szwadronów ze wsi na przedpole, jednak zmienia rozkaz i szwadrony mają kontynuować wycofywanie się, co powoduje zamęt na drodze prowadzącej przez wieś. Na rozkaz Kickiego i Borowy i Mycielski zachowują spokój i nie dają się wyciągnąć z zajmowanej pozycji w pole. Rosjanie widząc brak reakcji po stronie polskiej na próby ich szarży spowalniają ruch czołowych szwadronów. Kiedy odległość zmniejszyła się do „50 kroków” szwadrony Mycielskiego poszły do gwałtownej szarzy zatrzymując ruch Rosjan. Nie uzyskano jednak przełamania, szwadrony cofnęły się i ponownie uderzyły. Po kilkunastu minutach walki przeciwnikowi pękł szyk i zaczął się dość chaotyczny odwrót. Po prawej stronie walka wyglądała podobnie. Rosjanie próbowali przede wszystkim zagarnąć działa, co skutecznie w kolejnych szarżach uniemożliwiał im dywizjon mjr. Borowego. Kiedy zaczęły podchodzić pierwsze oddziały piechoty polskiej i przejęły osłonę dział, to ułani z wielka natarczywością przełamali szyk rosyjski i wymusili odwrót. W szeregi rosyjskie wkradł się nieporządek, część oddziałów poszła w rozsypkę i rozpoczęły odwrót. Niektórzy z dowódców szwadronów będących jeszcze we wsi próbowali wyprowadzić swoje oddziały na przedpole, by wspomóc cofających , co pogłębiło tylko zamieszanie. Widząc to niebezpieczeństwo, gen. Kicki na czele nielicznej grupy ułanów ochraniających go, oficerów sztabu, gońców, garstki artylerzystów konnych dokonuje niezwykłej szarży. W pełnym pędzie wpadają miedzy zabudowania Domanic wołając po rosyjsku „z drogi”, „z koni”. Huzarzy i ułani rosyjscy daj się zwieść, zjeżdżają z drogi w opłotki i zsiadają z koni. Chaos pogłębia się, następuje bezładny odwrót całości sił rosyjskich. Kiedy Kicki poprowadził do szarży swój oddział, rozgrzani powodzeniem ułani ruszyli w pościg za uchodzącym przeciwnikiem. Nad wszystkim jednak czuwał płk Mycielski, który rozkazał trębaczowi grać sygnał „zbiórka”. Wróg uchodził, ale nadal był groźny. Za kilka godzin siły polskie i rosyjskie starły się ponownie pod Iganiami, odnosząc zwycięstwo.
Bitwa pod Domanicami pokazała jak wiara dowódcy w umiejętności i wartość własnych żołnierzy została przekuta w zwycięstwo mimo miażdżącej przewagi przeciwnika.

13 IV Dzień Pamięci  Ofiar Zbrodni Katyńskiej.Pamięci oficerów i ułanów związanych z 2 Pułkiem Ułanów Grochowskich im. g...
13/04/2026

13 IV Dzień Pamięci
Ofiar Zbrodni Katyńskiej.
Pamięci oficerów i ułanów związanych z 2 Pułkiem Ułanów Grochowskich im. gen Dwernickiego.
Rozstrzeliwanie polskich żołnierzy wziętych do niewoli w trakcie walk przez sowieckiego najeźdźcę po 17 września zaczęło się od pierwszych godzin agresji. Pierwszymi ofiarami byli żołnierze KOP, wypełniający do końca swój obowiązek obrony granicy. Potem przyszła kolej na tych, którzy podejmowali walkę z agresorem. A po ustaniu walk zaczęły się areszty tych, którym udało się uniknąć niewoli, oficerów rezerwy i pozostających w stanie spoczynku, funkcjonariuszy policji. Często po aresztowaniu ginęły po nich wszelkie ślady.
Ppor. rez. Andrzej Czetwertyński (zdj. 25)dostał się do niewoli sowieckiej po walkach w okolicach Skidla i tam zamordowany wraz z żoną we wrześniu 39 roku.
St. ułan Władysław Jakubowski (zdj. 26) aresztowany w grudniu 39 roku w Sztabinie pow. Augustów (po odbyciu służby wojskowej był policjantem) i ślad po nim zaginął.
Przy okazji dzisiejszego Dnia Pamięci pamiętajmy również o Nich.
Apogeum mordów stanowiła zbrodnia katyńska. Wśród ofiar byli oficerowie i ułani związani z 2 Pułkiem Ułanów Grochowskich. Jedni ruszyli z Pułkiem do walki we wrześniu 39 roku, inni związani byli z nim przez lata służby, czasami od powstania Pułku w 1917 roku i jego odtworzenia w 1918, jeszcze inni byli oficerami rezerwy przydzielonymi do pułku.
Stopnie według awansów pośmiertnych ogłoszonych w 2007 r.
1 Żelisławski Kazimierz gen. bryg.
2 Czapski Bronisław ppłk
3 Dzierdziejewski Leon ppłk
4 Fiedler Mieczysław Henryk ppłk
5 Freyman Marcin Stanisław ppłk
6 Kłopotowski Michał ppłk
7 Lidwin Józef ppłk
8 Pruszanowski Leon ppłk
9 Romiszewski Modest ppłk
10 Kuszel Jerzy mjr
11 Mrozowski Andrzej mjr
12 Świrtun Alfred mjr
13 Wiśniewski Marian Romuald mjr
14 Cabanowski Mieczysław kpt. (rtm.)
15 Goldwicht Izaak kpt. (rtm.)
16 Machlejd Jerzy kpt. (rtm.)
17 Raczkowski Janusz kpt. (rtm.)
18 Różycki Bohdan kpt. (rtm.)
19 Zaniewski Wiesław Jan kpt. (rtm.)
20 Kinderman Alojzy por.
21 Rekosz Stefan Dominik por.
22 Słubicki Stefan por.
23 Wiśniewski Jan aspirant PP
24 Strojwąs Stanisław kpt. (rtm. –awans 2019)

Cześć Ich Pamięci!

Z kart historii.Wszyscy żołnierze pełniący służbę w WP w okresie międzywojennym niezależnie od wyznawanej religii mieli ...
10/04/2026

Z kart historii.
Wszyscy żołnierze pełniący służbę w WP w okresie międzywojennym niezależnie od wyznawanej religii mieli zapewnioną wolność praktyk religijnych. Szczególnie wiosna była okresem, gdzie zbiegały się święta chrześcijańskie ze świętami innych wyznań.
Dziś mały przyczynek do spojrzenia na praktyki religijne w WP w okresie międzywojennym. Zdjęcia przedstawiają fragmenty rozkazów dziennych 2 Pułku Ułanów Grochowskich z roku 1926 z miesiąca głównie marca, poprzedzającego Święta Wielkiej Nocy. W roku 1926 Wielkanoc przypadała na 4 i 5 kwietnia.

Rodzinie Pułkowej, Ułanom Pancernym z 2 Batalionu Pancernego 1 WBPanc, Przyjaciołom  i Znajomym, Wszystkim komu bliska j...
04/04/2026

Rodzinie Pułkowej, Ułanom Pancernym z 2 Batalionu Pancernego 1 WBPanc, Przyjaciołom i Znajomym, Wszystkim komu bliska jest Historia i Tradycje 2 Pułku Ułanów Grochowskich
Spokojnych i Radosnych Świąt Wielkiej Nocy A.D. 2026
Życzą Ułani Grochowscy

Na zdjęciu archiwalna pocztówka z jajem przewiązanym szarfą w barwach 2 Pułku Ułanów Grochowskich znaleziona w sieci.

Z kart historiiNawet w Niedzielę Palmową  znalazło się coś do zrobienia. Bombardierzy z cenzusem przy pracy. Szk. Podcho...
29/03/2026

Z kart historii
Nawet w Niedzielę Palmową znalazło się coś do zrobienia. Bombardierzy z cenzusem przy pracy. Szk. Podchor. Rez. Art. we Włodzimierzu Wołyńskim marzec 1934.
Zdjęcie z arch. St. Uł. Groch. z kolekcji po rtm. Włodzimierzu Suchodolskim., który zanim znalazł się w Grudziądzu w SPK i stał się oficerem kawalerii, zaliczył także rok w SPRA we Włodzimierzu Wołyńskim.

Z kart historii. Zdjęcie to ukazało się kilka lat temu na jednej z grup. Opublikował je pan Łukasz, w ręce którego trafi...
22/03/2026

Z kart historii.
Zdjęcie to ukazało się kilka lat temu na jednej z grup. Opublikował je pan Łukasz, w ręce którego trafił album zawierający zdjęcia z 1919 roku dotyczące 2 Grochowskiego Pułku Ułanów. Pierwotny właściciel i twórca albumu niestety był nieznany. Prezentowane zdjęcie zostało zrobione w czerwcu- sierpniu 1919 roku. Miejsce trudno dokładnie określić, gdyż w tym okresie pułk zmieniał kilkukrotnie dyslokacje (Gaje Smoleńskie koło Brodów, Podhorce, potem okolice Zbaraża, dalej Napadówka i Borsuki nad Horyniem, Zasław)
W od czerwca do końca lipca pułk działał tylko dwoma szwadronami. 4 szwadron rtm. Żelisałwskiego ciągle jeszcze był na froncie poleskim. Tamże, tylko w inne miejsce, w czerwcu został detaszowany 2 szwadron rtm. Witolda Ciechomskiego. W szeregach pozostał 3 szwadron rtm. Aleksandra Rowińskiego i 5 szwadron rtm. Eugeniusza Jasiewicza. Kiedy spod Zamościa do miejsca postoju pułku w początkach lipca dotarł 1 szwadron, ułani z jego szeregów zostali rozdzieleni pomiędzy 3 szwadron i 5 szwadron. 5 szwadron został przemianowany na 1. Stąd i obecność (taka a nie inna) oficerów: nr 4 oznaczony rtm. Eugeniusz Jasiewicz dowódca 5/1 szwadronu, nr 12 oznaczony rtm. Aleksander Rowiński dowódca 3 szwadronu, obok siedzi płk Dymitr Radwiłłowicz czasowo przykomenderowany do pułku i pełniący obowiązki dowódcy, w zastępstwie za płk Waraksiewicza. Nr 11 oznaczony został ppor. Dzierdziejewski. Nr 5 tu jeszcze wachmistrz, ale za rok po skończeniu podchorążówki ppor. Stanisław Strojwąs. Nr 9 ppor. Gierulewicz, nr 2 to ppor Trepto.
Pojawiła się też informacja, że ułan 5 z prawej to słynny piewca gwary warszawskiej Stefan Wiechecki Wiech. Z informacji funkcjonujących w necie wynika, ze Wiechecki w czasie 1 wojny światowej służył w Legionach w 2 pułku ułanów. Po roku 1918 służyć miał w 2 pułku ułanów i pełnić funkcję adiutanta dowódcy pułku w stopniu wachmistrza, a za udział w walkach nagrodzony został KW.
Nie udało się jak do tej pory zweryfikować informacji o związkach Wiecha z 2 pułkiem uł., ani pozytywnie, ani negatywnie. W kartotekach odznaczonych w CAW brak jest informacji o przyznaniu mu KW, jest informacja o odznaczeniu Medalem Niepodległości. Nazwisko Wiechecki nie widnieje również w spisie odznaczonych KW w szeregach 2 p. uł. Postać 5 z prawej ma na mundurze koalicyjkę, co wyklucza raczej stopień wachmistrza. W pułkach jazdy nie było funkcji adiutanta dowódcy pułku, była funkcja adiutanta pułku, a tą w 2 p. uł pełnił por./rtm. Kudelski.

Z kart historii.Perełek z negatywu ciąg dalszy.Dziś ostatnie dwa zdjęcia z negatywów otrzymanych od pana Lecha Alexandro...
15/03/2026

Z kart historii.
Perełek z negatywu ciąg dalszy.
Dziś ostatnie dwa zdjęcia z negatywów otrzymanych od pana Lecha Alexandrowicza dzięki panu Jerzemu Dregerowi .

Obie fotografie dotyczą dwóch różnych defilad.
Na pierwszej płk Józef Koczwara na koniu, z Krzyżem VM umieszczonym na płaszczu. Z lewej strony oficer 3 p. szwoleżerów. Miejsce także łatwe do określenia: Suwałki, ul. Kościuszki, róg parku i pl. Józefa Piłsudskiego. Defilada prawdopodobnie z okazji 11 listopada, na co wskazują płaszcze oficerów i brak liści na drzewach. Płk Koczwara zapewne prowadził czoło defilady i podjechał do miejsca, gdzie stał dowódca garnizonu i inni dowódcy pułków suwalskich, w celu złożenia meldunku. Mogło to być pierwsze oficjalne wystąpienie płk. Koczwary po objęciu stanowiska z-cy dowódcy 2 PUG. Wtedy byłby to rok 1934 lub już jako dowódca pułku w 1935.
Na drugim zdjęciu oficer przyjmujący defiladę. Za nim poczet sztandarowy. U jednego z oficerów stojących po lewej stronie widać fragment białego otoku na rogatywce. Widoczny maszerujący w szyku pieszym pododdział z oficerami na czele. Szeregowi ubrani w mundury drelichowe, na głowach widnieją rogatywki polowe wz 34. Ulica po której defiluje oddział wygląda n ulice Kalwaryjską w Suwałkach, biegnąca wzdłuż koszar pułku.

Z kart historii.Perełek z negatywu ciąg dalszy.Msza w dniu Święta Pułkowego w sierpniu 1935 roku. Miejsce jak dotąd nieu...
08/03/2026

Z kart historii.
Perełek z negatywu ciąg dalszy.
Msza w dniu Święta Pułkowego w sierpniu 1935 roku. Miejsce jak dotąd nieustalone, choć jest kilka elementów, które kiedyś pozwolą je zidentyfikować: poziome boniowanie frontu kościoła bez pionowych podziałów, drzwi do kościoła zakończone prosto, kamienny mur otaczający kościół przykryty dachówkami i charakterystyczny krzyż.

Z kart historii. Perełek z negatywu ciąg dalszy.Dziś 4 fotografie z uroczystego obiadu w dniu Święta Pułkowego, w czasie...
01/03/2026

Z kart historii.
Perełek z negatywu ciąg dalszy.
Dziś 4 fotografie z uroczystego obiadu w dniu Święta Pułkowego, w czasie letnich ćwiczeń w sierpniu 1935 roku.
Na podstawie zachowanych rozkazów pułkowych z drugiej połowy lat dwudziestych i początku lat trzydziestych, można stwierdzić, że w 2 PUG przebywającym na letnich ćwiczeniach, w dniu Święta Pułkowego przypadającego na 26 sierpnia, w zależności od warunków, organizowano przynajmniej uroczysty obiad. Tak było zapewne i w sytuacji zobrazowanej na zdjęciach.. Miejsce trudne do określenia. Jednak obecność przy stole kapitana z 2 batalionu pancernego wskazywać by mogło na ćwiczenia we współdziałaniu z bronią pancerną.

Adres

Ulica Lilpopa 18
Podkowa Lesna
05-807

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ułani Grochowscy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Ułani Grochowscy:

Udostępnij