Astma to nie koniec świata. Ogranicza, ale nie zamyka. Można żyć aktywnie w tych ramach, które stwarza. Bo ograniczenia są w naszej głowie. No chyba, że mamy zaostrzenia. Wtedy trzeba wolniej:) Posłuchać swojego ciała. Pomóc mu w uzyskaniu równowagi. Bo astma to stałe balansowanie...
Jako astmatycy wiemy, że astma to nie “koniec świata”. Ogranicza, ale nie musi zamykać w domu. Bo można żyć akty
wnie w “ramkach”, które ona stwarza. Podróżować po świecie, nurkować, wędrować po górach... I cieszyć się pełnią życia. Ale kiedy astma się zaostrza (w okresie pylenia, po przebytym przeziębieniu) nie możemy “udawać zdrowego”. Musimy po prostu zwolnić. Pomóc moim oskrzelom w powrocie do “równowagi”. Bo astma to stałe balansowanie...
"Zawsze o krok przed astmą" ma dwa znaczenia. Pierwsze to takie, że wiemy jak żyć z astmą i chcemy wspierać osoby, które już chorują jak dbać o siebie. Wiemy jaką profilaktykę i leki stosować, aby unikną rozwoju astmy, żeby być ciągle o krok przed chorobą. Drugie znaczenie jest takie, że chcemy edukować osoby, które są w grupie ryzyka, jakie działania można podjąć, żeby obniżyć ryzyko zachorowania na astmę. Żeby być zawsze o krok przed astmą.