07/04/2026
Portal Samorządowy: Wiadomo panu, czy będą zmiany w kierownictwie Ministerstwie Edukacji Narodowej?
Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego: Po co mielibyśmy robić zmiany w MEN na trzy miesiące przed startem kluczowej reformy pani minister? Kto by ewentualnie się takiego zadania podjął?
Natomiast jest wiele powodów, by ministra i cały rząd zajęli się poprawą warunków pracy nauczycieli, bo jak tak dalej pójdzie, to nie będzie miał kto uczyć.
- Jeżeli chodzi o projekt obywatelski, to jesteśmy dokładnie w tym samym miejscu, w którym byliśmy w kwietniu ubiegłego roku. Jeżeli czasami z ust pani minister słyszymy, że trzeba przyjąć jakieś rozwiązania, to poza tym stwierdzeniem nie pojawiają się żadne konkrety. A czasu mamy coraz mniej.
- Po drugie - oczywiście, jesteśmy w sytuacji trudnej, bo potrzeba wzmocnienia naszego potencjału militarnego stanowi dobre usprawiedliwienie dla oszczędzania na innych dziedzinach życia społecznego.
- Zbrojenia i paliwa są tymi argumentami, które pozwolą powiedzieć politykom "słuchajcie, teraz nie ma możliwości".
- Tylko przypomnę, że ZNP tak w pierwszym, jak i w drugim etapie procesu legislacyjnego mówił wyraźnie: "jesteśmy zainteresowani tym, żeby pokazać nam ścieżkę dochodzenia do tego projektu".
- Natomiast niestety ani rząd, ani MEN nie przedstawiły niczego. A - podkreślę - ustawa nakazuje rządowi przedstawienie Radzie Dialogu Społecznego założeń budżetu państwa na kolejny rok mniej więcej do połowy czerwca. Wtedy zobaczymy, co rząd zaproponuje na rok 2027.
- Niestety, słuchając niektórych polityków, mam wrażenie, że oni mówią "nie musimy się spieszyć, przecież nauczyciele nie poprą Czarnka; nie będą chcieli wrócić do tego, co było".
GODZINY NADLICZBOWE 👇
- Ministerstwo, poza chaosem informacyjnym, który wywołało, nie zawarło w tej propozycji sposobu rozwiązania problemu.
- Proponuje na przykład, że dyrektor zleci nauczycielowi wykonanie prac w godzinach nadliczbowych, że zmniejszy zakres zadań nauczyciela, tak żeby on nie przekraczał średniotygodniowej normy pracy, a jednocześnie dyrektor szkoły może poinformować nauczyciela, iż w jego ocenie zadania zlecone nauczycielowi są możliwe do wykonania w ramach tygodniowej normy czasu pracy.
- Naszym zdaniem taka propozycja jest niezgodna z definicją godziny nadliczbowej, która jest określona w art. 151 Kodeksu Pracy.
- Po drugie, dyrektor nie ma prawa do dokonywania arbitralnej oceny, czy nauczyciel zrealizował pracę w ramach 40 godzin tygodniowego wymiaru czasu pracy, czy też nie. W tej sprawie właśnie przygotowujemy opinię - negatywną - która będzie przesłana do ministerstwa.
- Uważam, że MEN tą propozycją próbuje obejść wyrok Sądu Najwyższego, który powinien być jedyną podstawą do rozliczania godzin nadliczbowych.
https://www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/rozliczanie-godzin-nadliczbowych-w-formie-czasu-wolnego-to-grozi-powaznym-konfliktem,655360.html