Stowarzyszenie Pierwszy Krok

Stowarzyszenie Pierwszy Krok Stowarzyszenie Pierwszy Krok wspiera osoby w kryzysie bezdomności i ubogie w Pabianicach.

Dzień powoli dobiega końca, a my wracamy z Dobronia pełni wdzięczności i pięknych wspomnień. Z całego serca dziękujemy z...
13/06/2026

Dzień powoli dobiega końca, a my wracamy z Dobronia pełni wdzięczności i pięknych wspomnień. Z całego serca dziękujemy za niezwykle ciepłe przyjęcie, życzliwość oraz możliwość spotkania z tak wspaniałymi ludźmi.

Szczególne podziękowania kierujemy do restauracji Siemieńcowa z Dobronia za przygotowanie wyjątkowo pysznego żurku, który nie tylko rozgrzał nas po całym dniu, ale także stworzył doskonałą okazję do rozmów i bliższego poznania naszej pracy.

To właśnie takie chwile przypominają nam, jak ważne są spotkania, wzajemna życzliwość i budowanie relacji. Dziękujemy za każdy uśmiech, dobre słowo i serdeczność, którą dziś od Was otrzymaliśmy. Mamy nadzieję, że to nie było nasze ostatnie spotkanie. Do zobaczenia! ❤️

Deszcz nie popsuł nam humorów. Jak co tydzień ruszyliśmy z zupą, uśmiechem i dobrym słowem. Bo bezdomność to nie tylko s...
10/06/2026

Deszcz nie popsuł nam humorów.

Jak co tydzień ruszyliśmy z zupą, uśmiechem i dobrym słowem. Bo bezdomność to nie tylko smutek i trudne historie. To także rozmowy, żarty i chwile, które na moment pozwalają zapomnieć o codziennych troskach.

Wierzymy, że dobry nastrój jest zaraźliwy – dlatego nawet w deszczu dzielimy się nim z innymi. ❤️

Koszyczek truskawek i kilka chwil razem. ❤️Dziś działaliśmy w okrojonym składzie, ale jak zawsze mogliśmy liczyć na pomo...
03/06/2026

Koszyczek truskawek i kilka chwil razem. ❤️

Dziś działaliśmy w okrojonym składzie, ale jak zawsze mogliśmy liczyć na pomoc naszego najmłodszego wolontariusza – Kajtka.

Aż trudno uwierzyć, jak wiele radości potrafi przynieść zwykły koszyczek truskawek. Uśmiechy naszych podopiecznych były bezcenne i po raz kolejny przypomniały nam, że czasem najmniejsze gesty mają największą wartość.

Dziękujemy za kolejny dzień pełen życzliwości, rozmów i wspólnie spędzonych chwil. To właśnie one dają siłę, by działać dalej. ❤️

Dziś dotarły do nas informacje, że ktoś w naszym imieniu przekazuje wiadomości o rzekomym zakończeniu cotygodniowego wyd...
28/05/2026

Dziś dotarły do nas informacje, że ktoś w naszym imieniu przekazuje wiadomości o rzekomym zakończeniu cotygodniowego wydawania zupy z busa.

To nieprawda.

Nie kończymy. Nie odchodzimy. Nie zostawiamy tych, którzy czekają na ciepły posiłek, rozmowę, obecność i zwykłe ludzkie „jesteśmy”.

Stowarzyszenie Pierwszy Krok nadal działa i będzie działać tak długo, jak długo obok nas będą osoby potrzebujące wsparcia. Nie brakuje nam sił, serca ani możliwości, by pomagać dalej. Bo pomaganie to nie obowiązek. To obecność. To odpowiedzialność za drugiego człowieka.

Dlatego prosimy — jeśli pojawiają się jakiekolwiek pytania lub wątpliwości dotyczące naszych działań i dalszego rozwoju, kontaktujcie się bezpośrednio z wolontariuszami Stowarzyszenia Pierwszy Krok.

Jesteśmy i będziemy: • 17:45 – Dworzec PKP
• 18:30 – Kościół pw. Kolbego
• 19:15 – plac przy Urzędzie Miasta

W każdą środę. Tak jak zawsze.

Dziękujemy wszystkim, którzy są z nami. Tym, którzy wierzą, wspierają, pomagają i wiedzą, że dobro nie kończy się przez plotki czy słowa rzucane bez odpowiedzialności.

Do zobaczenia w środę. ❤️

Nie zmienimy całego świata w jeden dzień…ale możemy sprawić, że dla kogoś ten dzień będzie trochę lżejszy.Taka mała miga...
27/05/2026

Nie zmienimy całego świata w jeden dzień…
ale możemy sprawić, że dla kogoś ten dzień będzie trochę lżejszy.

Taka mała migawka z naszego dnia w stowarzyszeniu. ❤️

Nie zawsze na pierwszym miejscu jest zupa…Choć rozlewamy ją do misek z całego serca, wiemy, że wielu ludzi bardziej niż ...
20/05/2026

Nie zawsze na pierwszym miejscu jest zupa…

Choć rozlewamy ją do misek z całego serca, wiemy, że wielu ludzi bardziej niż ciepłego posiłku potrzebuje dziś drugiego człowieka. Chwili rozmowy. Zwykłego zainteresowania. Spojrzenia bez oceniania.

Dlatego między jedną miską a drugą staramy się znaleźć czas, żeby usiąść obok, zapytać co słychać, wysłuchać, czasem po prostu pomilczeć razem.

Bo dla nas pomoc to nie tylko jedzenie. To obecność. To pokazanie komuś, że nadal jest ważny, zauważony i że nie został sam.

I czasami właśnie ta krótka rozmowa, uśmiech czy dobre słowo sprawiają, że czyjś bardzo trudny dzień staje się odrobinę lżejszy… a w sercu pojawia się choć mała iskra nadziei ❤️

Nie trzeba wiele, by podarować komuś trochę ciepła…❤️
13/05/2026

Nie trzeba wiele, by podarować komuś trochę ciepła…❤️

Nasz dzień zaczyna się zwyczajnie… o 7 rano. Pakujemy termosy, sprawdzamy listy, a potem każdy z nas idzie do swojej pra...
04/02/2026

Nasz dzień zaczyna się zwyczajnie… o 7 rano. Pakujemy termosy, sprawdzamy listy, a potem każdy z nas idzie do swojej pracy. Bo jesteśmy zwykłymi ludźmi – z obowiązkami, zmęczeniem, codziennością.
A jednak gdzieś w środku dnia zaczyna rosnąć ta myśl, że wieczorem ktoś będzie na nas czekał… że dla kogoś ta zupa to nie tylko posiłek, ale czasem jedyny ciepły moment dnia.

Około 16 pojawia się pierwsze dobro – termos zupy od Pani Olgi. To zawsze coś więcej niż jedzenie… to serce wlane w każdy litr. O 16:30 spotykamy się w Stowarzyszeniu. Pakujemy torby, stoły, krzesła, apteczkę… Pakujemy też troskę, uważność i nadzieję, że dziś zdążymy wszędzie tam, gdzie ktoś nas potrzebuje.

Ruszamy.

Siemieńcowa, restauracja z Dobronia – kolejny termos, kolejne dobro.

Potem restauracja Włókniarz – następna porcja ciepła.

Piekarnia Państwa Sworzyńskich – świeży chleb, który pachnie domem… takim, którego wielu z naszych podopiecznych już dawno nie ma.

17:45 – dworzec PKP. Pierwsze spojrzenia, pierwsze uśmiechy, czasem zmęczone oczy, czasem ciche „dobrze, że jesteście”.
18:30 – kościół pw. św. Maksymiliana Kolbego.
19:15 – plac przy Urzędzie Miasta.

To tam powoli schodzą się nasi podopieczni. Każdy z własną historią, z ciężarem, którego często nie widać na pierwszy rzut oka. Otrzymują ciepłą zupę… ale tak naprawdę spotykamy się po coś więcej. Po rozmowę. Po chwilę bycia zauważonym. Po zwykłe ludzkie „jak się dziś czujesz?”.

W tym samym czasie druga grupa rusza w teren – na pustostany, w ciemne miejsca, gdzie często nikt nie zagląda. Szukają tych, którzy już przestali wierzyć, że ktoś jeszcze zapuka. Staramy się dotrzeć do każdego… bo wiemy, że czasem jedna miska ciepłej zupy może uratować nie tylko ciało, ale i resztki nadziei.

Około 21 wracamy. Zmęczeni, często przemarznięci, ale z sercem, które wie, że to był ważny dzień. Siadamy razem, podsumowujemy, rozmawiamy, czasem milczymy… bo nie wszystko da się ubrać w słowa.
I choć jutro znów będzie zwykła codzienność… wiemy, że gdzieś na ulicach są ludzie, którzy czekają. A my – dopóki starczy sił – będziemy wracać.❤️

Zupa...Nie tylko na miejscu.Także na wynos.W małych pojemnikach,napełnionych czymś więcej niż jedzeniem.Jest w nich czas...
28/01/2026

Zupa...

Nie tylko na miejscu.
Także na wynos.
W małych pojemnikach,
napełnionych czymś więcej niż jedzeniem.

Jest w nich czas,
uważność,
i serce wyrwane na chwilę z własnego rytmu.
Bo nie każdy może zostać,
nie każdy ma gdzie się zatrzymać.

A ciepło… ciepło można zabrać ze sobą.
Na drogę.
Na później.
Na moment, w którym znów zrobi się zimno —
na zewnątrz i w środku.

Mały pojemnik.
Wielka troska.
Cicha obecność, która mówi: nie jesteś sam. ❤️

Są chwile, które zatrzymują czas.Tak po prostu… na moment.Wczoraj wieczorem wydarzyło się coś niezwykle poruszającego.Pr...
22/01/2026

Są chwile, które zatrzymują czas.
Tak po prostu… na moment.

Wczoraj wieczorem wydarzyło się coś niezwykle poruszającego.
Przyszła do nas Kobieta. Cicha, skromna, z uśmiechem, który mówił więcej niż słowa.
Przyniosła skarpety – tak bardzo potrzebne teraz, w tym trudnym, zimnym czasie.
Ale w tych skarpetach było coś więcej…
Było w nich serce. Ciepło dłoni. Czas oddany drugiemu człowiekowi.
Była miłość zamknięta w każdym oczku, w każdym ściegu.

Moment przekazania… ta krótka rozmowa…
To były minuty, które dały nam ogromną siłę.
Taką, która prostuje plecy, ogrzewa duszę i mówi: „To, co robicie, ma sens.”

A potem były jeszcze ręcznie robione upominki –
pięknie zapakowane, dopieszczone, przygotowane z czułością.
Gesty tak proste, a jednocześnie tak przejmująco wielkie.
Dziękujemy z całego serca ❤️
Za obecność. Za dobro. Za wzruszenie.
Za to, że są ludzie, którzy potrafią dawać nie tylko rzeczy,
ale nadzieję, siłę i wiarę w człowieka.
Takie spotkania zostają w nas na długo.
To one niosą nas dalej.
To dla nich warto być. ......

Adres

Łaska 18
Pabianice
95-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stowarzyszenie Pierwszy Krok umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij