Logika i Rozsądek

Logika i Rozsądek Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Logika i Rozsądek, Organizacja społeczna, Płock.

Logika i Rozsądek to org społeczna, która za cel postawiła sobie piętnowanie :
obłudy, hipokryzji, zakłamania, nieuczciwych praktyk, nepotyzmu rządzących oraz nielogiczności w otaczającej nas rzeczywistości..

To była faktycznie mordercza operacja...
22/08/2026

To była faktycznie mordercza operacja...

Kilka cennych słów o "naszym" Premierze Tysiąclecia.Warto posłuchać.
17/08/2026

Kilka cennych słów o "naszym" Premierze Tysiąclecia.

Warto posłuchać.

Ja bardzo proszę, żeby media dozowały informacje o kłamstwach, złod...

Bardzo ładnie ze strony naszych politykierów, że dostrzegli potrzebę budowy okrętów dla naszej Marynarki Wojennej, gdyż ...
13/08/2026

Bardzo ładnie ze strony naszych politykierów, że dostrzegli potrzebę budowy okrętów dla naszej Marynarki Wojennej, gdyż marynarze powinni trenować na prawdziwych okrętach a nie na symulatorach.
Szkoda tylko, że o jakieś 10-15 lat za późno.

Dzisiejsza wojna między Rosją a Ukrainą pokazuje naocznie, że najnowocześniejsze nawet i najdroższe czołgi i okręty są tylko tyle warte ile kosztuje dron powietrzny czy na/podwodny...

W sekundę zniszczyli aż cztery potężne rosyjskie okręty za miliardy dolarów

Żarciki takie naszego Premiera Tysiąclecia...😉https://www.facebook.com/share/18BhKqiwip/
12/08/2026

Żarciki takie naszego Premiera Tysiąclecia...😉

https://www.facebook.com/share/18BhKqiwip/

🚨Stanowski mocno odpowiada Tuskowi: „Ludzie nie są aż tak głupi”‼️

Donald Tusk:

„Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian. (…) W tym konkretnym przypadku, o którym mówią publikacje sprzed kilkudziesięciu godzin, CBA działa od 29 kwietnia. Więc to medialne odkrycie ono jest odkryciem sytuacji, która jest badana przez CBA, sprawa znadzie się w prokuraturze”

Krzystof Stanowski odpowiada:

„Wypalają gorącym żelazem, CBA działa od 29 kwietnia,
ale dopiero jak Wirtualna Polska napisała tekst, to sprawcy spotkali się z jakimikolwiek konsekwencjami.

No jednak trzeba się bardziej postarać, żeby skutecznie nawijać makaron na uszy. Ludzie nie są aż tak głupi.”

Tanie Państwo 3.0
10/08/2026

Tanie Państwo 3.0

Drobnostka taka...https://www.facebook.com/share/p/1G74ipQL66/
10/08/2026

Drobnostka taka...

https://www.facebook.com/share/p/1G74ipQL66/

Przekop Mierzei kontra przekop budżetu. Polska płynie na kredycie

Pamiętacie jeszcze tę wielką narodową tragedię? Przekop Mierzei Wiślanej. Około 2,1 mld zł wydane za rządów P*S. Przez lata słyszeliśmy, że to „megalomania”, „fanaberia”, „wyrzucanie pieniędzy” i inwestycja, bez której Polska jakoś cudownie przeżyłaby kolejne sto lat.

Dwa miliardy! Dla polskiej polityki była to wtedy suma niemal astronomiczna. Można było urządzać konferencje, pisać komentarze i pytać, kto pozwolił wydać aż tyle pieniędzy na przekopanie kawałka ziemi. A dzisiaj? Dzisiaj mamy znacznie ciekawszy eksperyment ekonomiczny. Państwowy dług rośnie w tempie ponad miliarda złotych dziennie.

W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku zadłużenie Skarbu Państwa zwiększyło się o około 184 mld zł, czyli średnio ponad 1,2 mld zł dziennie. W samym maju było jeszcze ciekawiej — około 1,5 mld zł dziennie. Czyli inwestycja, którą przez lata przedstawiano jako symbol finansowego szaleństwa, kosztowała mniej więcej tyle, ile obecna machina zadłużania potrafi „wyprodukować” w niecałe dwa dni.

I tu pojawia się pytanie: co właściwie jest większą fanaberią? Jednorazowa inwestycja, którą można zobaczyć na własne oczy, czy miliardy dopisywane do rachunku państwa, których nie widać, bo nie stoją na zdjęciu lotniczym?

Przekop Mierzei ma beton, śluzy, drogi, most i kanał. Dług ma tylko jedną wadę — przychodzi z odsetkami. I nie można go przeciąć wstęgą.

Najbardziej fascynujące jest jednak to, jak zmieniają się standardy. Kiedy poprzednia władza wydawała miliardy na inwestycje, słyszeliśmy: „Skąd na to pieniądze?”. Kiedy obecna władza zwiększa zadłużenie państwa, słyszymy: „To konieczne”. Magiczne słowo. „Konieczne”. W Polsce wszystko może być konieczne: nowe wydatki, nowe programy, nowe pożyczki, nowe zobowiązania. A kiedy przyjdzie rachunek? Wtedy zapewne okaże się, że jego zapłacenie też będzie konieczne.

Bo obywatel ma tę cudowną cechę, że można mu powiedzieć: „Nie martw się, państwo się zadłuża”, a kilka lat później: „Musimy podnieść podatki, bo państwo jest zadłużone”. I wszystko się zgadza. Najpierw państwo bierze kredyt, potem obywatel dostaje rachunek.

Tymczasem przekop stoi. Można go sfotografować, można po nim przepłynąć, można dyskutować, czy był wart swojej ceny i krytykować jego opłacalność. Ale przynajmniej wiadomo, na co poszły te pieniądze. Z długiem jest inaczej. Dług jest najbardziej demokratycznym „produktem” III RP. Korzystają z niego politycy, a spłacają go wszyscy: ci, którzy głosowali za, ci, którzy głosowali przeciw, ci, którzy nie głosowali i ci, którzy dopiero się urodzą.

Dlatego proponuję nową polską jednostkę miary: „przekop”. Jeden przekop to około 2,1 mld zł. Wtedy możemy powiedzieć, że w maju 2026 roku Polska zadłużała się w tempie około 0,7 przekopu dziennie. Brzmi absurdalnie? I właśnie o to chodzi. Bo może gdyby zamiast abstrakcyjnych miliardów pokazywać ludziom „przekopy”, nagle lepiej zobaczylibyśmy skalę problemu.

Przez lata krzyczano: „P*S wydał 2 miliardy na przekop!”. Dzisiaj można więc zapytać: „Dobrze. A wy ile przekopów dokładacie do długu?”

I wtedy zaczyna się cisza.

Bo w polityce najłatwiej krytykować cudzy rachunek. Znacznie trudniej pokazać własny.

Jedni przekopali Mierzeję. Drudzy przekopują budżet.

Różnica jest tylko taka, że pierwszy przekop zostanie w Polsce na dziesięciolecia. A rachunek za drugi też zostanie...na pokolenia.

Znalezione w sieci, warte zastanowienia...
08/08/2026

Znalezione w sieci, warte zastanowienia...

Polecamy lekturę poniższego wpisu Jarosława Wolskiego, który zna się na militariach jak mało kto.Nieustannie też polecam...
08/08/2026

Polecamy lekturę poniższego wpisu Jarosława Wolskiego, który zna się na militariach jak mało kto.

Nieustannie też polecamy lekturę książki Edyty Żemły pt. " Wojsko z tektury".

To co mówią politycy o gotowości naszego wojska do kraju obronności to jedno a to co jest naprawdę to drugie...

https://www.facebook.com/share/19FpLR3pqG/

Przedwczoraj pisałem o braku karabinów DMR w SZ RP czyli o nieplanowaniu zakupów Grota 7,62N z FB Radom do 2029 oraz o problemach wieku dojrzałego Borów z ZM Tarnów to dziś przypomnę o jeszcze jednym dramacie:
Ile strzela rocznie wojskowy strzelec wyborowy czyli tragedia w cieniu tragedii.

Resumee: Wojskowi strzelcy wyborowi / snajperzy czy to z WL czy z WOT rocznie strzelając bardzo mało. Zwykle jest to 150 do 300 sztuk. Żeby żołnierz wystrzelił rocznie więcej musi mieć po prostu szczęście i dostać się na dodatkowe kursy i specjalizacje. Po których jesteś już specjalistą więc strzela homeopatycznie :) Efek? Kto ma zacięcie robi prywatnie kwity i strzela długodystansowo samemu nie oglądając się na MON -inaczej nie nauczy się strzelać.

Ile rocznie strzela wojskowy strzelec wyborowy/snajper?
Od razu piszę że nie mam na myśli "specjalsów" tylko WOTowców lub operacyjnych. Informacje które niżej zamieszczę mam oczywiście od żołnierzy. Ile zatem strzela rocznie strzelec wyborowy w Wojskach Lądowych lub w WOT? "to zależy" Najbardziej obrotni z WOT jeżeli uda im się wkręcić na kursy i dodatkowe zgrupowania są w stanie wystrzelić około 500 rocznie. Ale takich żołnierzy jest bardzo mało. Ponieważ głownie strzelają ci którzy jeżdżą na dodatkowe kursy i specjalizacje. Tam gdzie brygady są ogarnięte średnia (dla kalibru 338) to 150-300 sztuk łącznie. Osobiście znam też byłych żołnierzy którzy przez sześć lat z wyborowej oddali 250 sztuk - ale to już chyba na szczęście przeszłość. Gigantycznym problemem jest też systematyczność. Przykładem: żołnierz załapie się na kurs gdzie wystrzeli 150-200 sztuk a potem przez cały rok...nic. Zdarzają się też patologiczne sytuacje gdzie WOG znajdzie amunicję i "trzeba" ją zużyć żeby nie wróciła. Wtedy strzelanie z .308 po 200 dziennie przez kilka dni - często bez jakiejś większej metodyki byle wystrzelać to co dowieźli. To raczej też już jest na szczęście rzadkie. Ponoć... Reasumując - wojskowi strzelcy wyborowi / snajperzy czy to z WL czy z WOT rocznie strzelając bardzo mało. Zwykle jest to 150 do 300 sztuk. Żeby żołnierz wystrzelił rocznie więcej musi mieć po prostu szczęście i dostać się na dodatkowe kursy i specjalizacje. Po których jesteś już specjalistą więc strzelasz homeopatycznie :) Efek? Kto ma zacięcie robi prywatnie kwity i strzela długodystansowo samemu nie oglądając się na MON. I naprawdę poznałem wielu świetnych strzelców którzy samemu nadrabiają systemową niewydolność w MONie.

Czemu owa występuje? Jest to efekt kilku czynników:

1) brak strzelnic mid i long-range. Efekt zamykania obiektów ale i nie tylko - poligony są mało dostępne ponieważ są mocno obłożone - a to sojusznicy, a to Ukraińcy a to SZ RP a to zagrożenie pożarowe a to pokazówki dla oficjeli a efektem jest zerowa lub bardzo niska dostępność poligonów pod strzelanie wyborowe/snajperskie.

2) Niestety tańczymy do muzyki wygrywanej przez ruskich co rozwala szkolenie - tutaj nielegalni imigranci i granica tam wysadzone tory i rzucani jako stójkowi do ich pilnowania żołnierze (nie tylko WOT operacyjni też) i szkolenie nie istnieje. A to jest główny cel Rosjan który wychodzi im znakomicie. Granica od 2022 oraz obecne szopki z torami rozwaliły cykl szkolenia w WL i WOT.

3) Instruktorzy i metodyka szkolenia. Kolejny temat rzeka - za mało tych pierwszych, poważne pytania o to drugie. Jak choćby fakt że w zasadzie nie strzela się do tego do czego powinno się strzelać najwięcej - ruchomych celów w przedziale 300...600m W efekcie mogłem na strzelnicach poznać całkiem sporo świetnych żołnierzy których łączy jedno - całkowity brak złudzeń co do tego co im oferują SZ RP i jednocześnie bardzo dużo zawziętości i samokształcenia żeby osiągnąć lub utrzymać odpowiedni poziom umiejętności strzeleckich. Tylko że nie tak to powinno wyglądać.

Na koniec: niestety zaczyna występować kolejne negatywne zjawisko – szkolenie strzelców DMR (karabinów samopowtarzalnych wyborowych) tak jak czterotaktów snajperskich. Co jest niestety nieporozumieniem. Dlaczego? Ano nasze kochane SZ RP zwykle tkwią w piekle strzelnic o osiach do 300m i patrzeniu na strzelców wyborowych przez pryzmat karabinów snajperskich, czterotaktów które z natury rzeczy są celniejsze niż DMRy ale służą do czego innego. DMR nie jest projektowany jak karabin precyzyjny tylko z założeniem że dostanie owego ciut lepiej strzelający żołnierz a jak zabraknie amunicji dedykowanej to weźmie od kolegi z UKMem i dalej będzie na pół kilometra z plusem trafiać w cel wielkości popiersia. DMR taki jak Grot 7,62 jest po prostu wojskowym następcą SWD i jego charakter chyba najlepiej podsumował znajomy snajper z WOTu: "to jest broń za pomocą której na 600m masz najdalej 3 pociskiem trafić ruską świnie w brzuch. A dopiero trzecim bo w stresie możesz źle oszacować odległość i wiatr ale po to jest DMR żeby błyskawicznie nanieść poprawki i trafić". Dosadne podsumowanie Grota S20 ale chyba najlepiej oddające sprawę. Z owej różnicy powinno wychodzić inne szkolenie ale też i generalnie nieco inne używanie broni niż snajperskich czterotaktów. Czy idzie? No nie bardzo bo w SZ RP mamy obecnie próby szkolenia na Grotach 7,62N na wzór szkolenia z snajperskich czterotaktów lub cywilnego strzelectwa precyzyjnego (tarczowego) które to „oddolnie” uzupełnia niewydolność MONu w tej kwestii. Ponieważ DMR jest w stanie upokorzyć i przekłuć ego każdego kto na luzie robił 0,5MOA z czterotaktu już występuje seria nieporozumień „a dlaczego nie strzelam tak celnie do tarczy” a jednocześnie prawie* bark jest tego elementu gdzie DMRy pokazują pazur – strzelanie do celów ruchomych, i generalnie możliwość szybkiego prowadzenia ognia i poprawek jakiej żaden czterotakt nie da. Coś za coś po prostu. I niestety zgodnie z tym co słyszę – wydaje się że ta różnica umyka w SZ RP z powodu problemów z organizacją szkolenia strzelców wyborowych pod kątem specyfiki DMR oraz (poza DWS) w zasadzie braku już instruktorów innych niż wyszkolonych na precyzyjnych czterotaktach.

*prawie - jest jeden ośrodek w PL gdzie czasami jest strzelanie do celu ruchomego, czasami zdarza się też multitarget. Ale to są wyjątki a nie reguła.

ps. moje wnioski po 2500 strzałach z mojego Grota 7,62 zawarłem tutaj: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02T12GMxheJxL4dQot5xTnBi3k3ny4Weubqd9desHWk5fAeszmbXE6jt3GQLQzg2H4l&id=100081152535725

📣 [reklama] Partnerem kanału jest sklep Hubertus Pro https://sklep.hubertusprohunting.pl

Trzeba tego posłuchać...W Polsce powinna rządzić Partia Polska 👌
07/08/2026

Trzeba tego posłuchać...

W Polsce powinna rządzić Partia Polska 👌

🇬🇧🇪🇸 Weź udział w moim bezpłatnym LIVE o szybkiej nauce języków: ht...

Adres

Płock

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Logika i Rozsądek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij