02/05/2026
"Nie sama praca, ale jej cel sprawia, że to jest coś wyjątkowego”
William Paul Young
⚜️🌲🍁🌞🥔🔥☕🍲⚓
Sobotni poranek 25 kwietnia przywitał nas rześkim powietrzem i uczuciem wiszącej w powietrzu przygody. Z okazji Dnia Ziemi nasz szczep „Róża Wiatrów” – zuchy, harcerze, wędrownicy oraz niezawodni rodzice – ruszył do stanicy harcerskiej w Gorzewie, by wspólnie obudzić bazę po zimowym śnie.
Już od pierwszych chwil było jasne, że nie będzie to zwykła zbiórka. Samochody wypełnione sprzętem, śmiechem i dobrymi humorami zjeżdżały na teren stanicy, a każdy wiedział, że czeka nas harcerska służba.
Pracy było niemało. Najwięcej czasu pochłonęło grabienie i wywożenie zalegających od jesieni liści. Sterty znikały jedna po drugiej, ładowane na przyczepy i wywożone z terenu bazy. Dla wielu najmłodszych ogromną atrakcją była możliwość przejażdżki ciągnikiem lub na przyczepie – bo przecież nawet ciężka praca smakuje lepiej, gdy towarzyszy jej przygoda.
Równolegle trwało sprzątanie gałęzi, które znosiliśmy w wielkie stosy, a potem ogień – nasz stary harcerski towarzysz – zamieniał je w ciepło i popiół. Tego popiołu było tyle, że spokojnie można było upiec cały worek ziemniaków! Dym unosił się nad stanicą, a wraz z nim poczucie dobrze wykonanej roboty.
W centrum wydarzeń niezmiennie znajdowało się ognisko. W wielkim kotle bulgotało aromatyczne leczo z kurczakiem, którego zapach przyciągał zmęczonych, ale uśmiechniętych zuchów, harcerzy, wędrowników i rodzicow. Gdy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi, przyszedł czas na pieczenie kiełbasek nad ogniem.
To właśnie wtedy, gdy płomienie tańczyły w półmroku, a iskry uciekały ku niebu, ogień jakby nas policzył – przy opowieściach, wspomnieniach i śmiechu. Rozmawialiśmy o dawnych obozach, pierwszych biwakach, o przyjaźniach, które zaczęły się właśnie przy takim ognisku jak to.
Zmęczeni, ubrudzeni ziemią i pachnący dymem wracaliśmy do domów z poczuciem, że zrobiliśmy coś ważnego. Bo harcerstwo to nie tylko mundur i ognisko – to wspólna praca, odpowiedzialność za miejsce, które jest naszym drugim domem, i radość płynąca ze służby.
Mimo ciężkiej pracy wszyscy czuliśmy jedno: był to dzień prawdziwie harcerski. Dzień pełen działania, śmiechu, współpracy i braterstwa. Dzień, który jeszcze długo będzie rozgrzewał nas we wspomnieniach – niczym ogień, przy którym zakończyliśmy tę piękną akcję.
Czuwaj!