Zarząd OSP Płociczno
Prezes - Stanisław Jurewicz
Naczelnik - Szymon Łoszewski
Sekretarz - Piotr Kolenkiewicz
Skarbnik - Iwona Stankiewicz
Członek Zarządu - Przemysław Sienkiewicz
Członek Zarządu - Wojciech Kuć
Członek Zarządu - Eugeniusz Kozuń
Ochotnicza Straż Pożarna w Płocicznie powstała w 1927 roku, jako jedna z pierwszych organizacji we wsi. Jej powstanie czynnie popierało kierown
ictwo tartaku, mając na względzie zagrożenie pożarowe zakładu oraz drewnianą, barakową zabudowę osady. Do statutowych zadań straży należała ochrona przeciwpożarowa, ale również działalność na rzecz kształtowania postaw obywatelskich, doskonalenia umiejętności walki z ogniem oraz ochrony mienia tartacznego w dni świąteczne. Pierwszym naczelnikiem straży był Józef Milewski, a w latach 1936- 1939 Franciszek Mindak. W okresie międzywojennym straż liczyła dwudziestu trzech członków. W wolnych chwilach grali w utworzonej przy tartaku orkiestrze dętej, której kapelmistrzem był Kazimierz Sierko, urzędnik tartaku. Wyposażenie strażackie pochodziło ze środków finansowych tartaku. Składało się z dwóch pomp ręcznych, drabin przystawnych, beczek do dowożenia wody, „drabiny Szczerbowskiego" oraz motopompy „Syrena". Koszty umundurowania strażaków oraz zakup hełmów i pasów z toporkami pokrywał zakład. W 1937 roku OSP otrzymała swój własny sztandar. Przed wkroczeniem Niemców do Płociczna strażacy postanowili ukryć najważniejszy dla nich symbol. Jeden z członków w tajemnicy przed wszystkimi schował sztandar. Po wojnie nikt nie pamiętał, co się z nim stało. Mimo usilnych poszukiwań nigdy go nie odnaleziono. Członkowie straży mieli obowiązek uczestniczyć w ćwiczeniach dwa razy w miesiącu, płatnych po 30 groszy za godzinę. Do ich obowiązków należał również nadzór nad terenem zakładu w niedzielę i święta. Za to dostawali opłatę 3 zł za dwanaście godzin pracy. Każdego ranka gwizd syreny tartacznej, unoszącej się nad wsią, budził ich do roboty przy obrzynaczkach i trakach. Oprócz ciężkiej harówki spoczywała na ich barkach odpowiedzialność za bezpieczeństwo przeciwpożarowe tartaku i własnej osady. Powyższy tekst został zaczerpnięty z książki „ Płociczno nasze miejsce na ziemi”