20/05/2025
Ostatnio sporo się zmienia i nazbierało mi się trochę notatek z życia pracowni. Nowe współprace, kilka wyjazdów – jedna z nich będzie tematem tego posta.
Coraz częściej łapię się na tym, że bardziej niż zwiedzanie interesuje mnie samo miasto – jego rytm, światło, faktura, to co między budynkami.
Wolę chodzić bez planu, pozwolić przestrzeni się odsłonić, niż odhaczać punkty z listy.
Chcę się tym dzielić – luźno, z perspektywy kogoś, kto po prostu lubi patrzeć uważnie.
Na wstęp fota ze wschodu słońca w Porto.