1 Północno-Wschodnia Drużyna Wędrowników "Lapis"

1 Północno-Wschodnia Drużyna Wędrowników "Lapis" Drużyna Wędrowników działająca w Ostrołęckim Hufcu Harcerzy, zrzesza chłopaków w wieku 15-19 lat

Cześć, czuwaj!W ostatni weekend (28-30.11) razem z Druhem Hufcowym wybraliśmy się na wypad do Torunia, gdzie mieliśmy ok...
01/12/2025

Cześć, czuwaj!

W ostatni weekend (28-30.11) razem z Druhem Hufcowym wybraliśmy się na wypad do Torunia, gdzie mieliśmy okazję zapoznać się z historią miasta oraz jego legendami w Domu Legend Toruńskich, jego przepiękną starówką z pomocą niezawodnego przewodnika Maks Sobiech (ciekawostka, Maks jest dawnym członkiem "Pioruna" oraz założycielem 4KDHy "Ostra Brama") za co mu niezmiernie dziękujemy. Zostaliśmy również zaproszeni na wspólny kominek, przez który poznaliśmy się z miłymi harcerkami z 24 Aleksandrowska Drużyna Harcerek „Brzask”im Krysi Niżyńskiej „Zakurzonej”, oby nasze ścieżki jeszcze kiedyś się przecięły!⚜️ Wypad udany, polecamy Toruń każdemu, kto jeszcze nie miał okazji go odwiedzić.

Podczas pobytu nocowaliśmy w bazie "Tuba Dei" Okręg Kujawsko-Pomorski ZHR, którą gorąco polecamy!

Cześć, czuwaj!W dniach 17-24.08 byliśmy na obozie wędrownym po górach, a dokładniej zdobywaliśmy szczyty zaliczające się...
11/09/2025

Cześć, czuwaj!

W dniach 17-24.08 byliśmy na obozie wędrownym po górach, a dokładniej zdobywaliśmy szczyty zaliczające się do Korony Gór Polskich! Nie obyło się bez trudności i problemów, ale daliśmy radę 💪 A żeby dowiedzieć się trochę więcej o naszym obozie, zapraszamy do przeczytania relacji ze wszystkich dni naszego wędrowania:

DZIEŃ 1 (niedziela)
Późnym popołudniem wyruszyliśmy z Ostrołęki w daleką, długo ciągnącą się drogę pociągami. Z Ostrołęki do Tłuszcza, dalej do Warszawy i Wrocławia, gdzie mieliśmy 4-godzinny postój na drzemkę na wrocławskim Dworcu Głównym.

DZIEŃ 2 (poniedziałek)
Jeszcze w nocy wsiedliśmy we Wrocławiu w pociąg do Jeleniej Góry, skąd przetransportowaliśmy się do Trzcińska i ruszyliśmy na piechotę na miejsce oficjalnego startu naszego obozu - Szałasu Muflon w Komarnie. Po dotarciu na miejsce dostaliśmy chwilę na odpoczynek i zjedzenie śniadania, po czym ruszyliśmy na pierwszy szczyt - Skopiec, który zdobyliśmy w miarę sprawnie. Ze szczytu zeszliśmy i poszliśmy pieszo do Jeleniej Góry do naszego kolejnego miejsca noclegowego.

DZIEŃ 3 (wtorek)
Wstaliśmy wcześnie (niestety tak jak codziennie), spakowaliśmy się, posprzątaliśmy i wyruszyliśmy na pociąg z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby, skąd mieliśmy zdobywać dwa kolejne cele naszej wędrówki. Pierwszą bez większych przeszkód zdobyliśmy Wysoką Kopę. Następnie z pewnymi trudnościami, wspólnie się motywując całą drużyną, podeszliśmy do Schroniska na Hali Szrenickiej, gdzie mieliśmy przenocować a następnego dnia zdobyć Szrenicę.

DZIEŃ 4 (środa)
Zdobyliśmy Szrenicę, a następnie zeszliśmy do Szklarskiej Poręby, skąd pojechaliśmy pociągiem do Karpacza, gdzie w miejscu noclegowym, na polu namiotowym, miał się odbyć odpoczynek po poprzednich wysiłkach, żeby nabrać sił na kolejne dni wędrówek.

DZIEŃ 5 (czwartek)
Tego dnia w planach mieliśmy zdobycie Śnieżki. Wstaliśmy (oczywiście) rano, zjedliśmy śniadanie, przygotowaliśmy się i ruszyliśmy w drogę. Śnieżka zdobyta, powrót do miejsca noclegowego.

DZIEŃ 6 (piątek)
Spakowaliśmy namioty I ruszyliśmy Na pociąg z Karpacza do Wałbrzycha, niedaleko którego znajdował się nasz kolejny cel - Waligóra. Pieszo z Wałbrzycha dotarliśmy do Schroniska Andrzejówka, gdzie mieliśmy kolejny nocleg w namiotach. Podjęliśmy decyzję, że najpierw rozstawimy namioty i chwilę odpoczniemy, bo przecież na szczyt Waligóry jest tylko 500m, I na górę wejdziemy późnym popołudniem. Jednak niezawodne mapy.cz pokazały, że te wcześniej wspomniane 500m idzie się 40 minut, czego doświadczyliśmy na własnej skórze. Duże przewyższenie od schroniska do szczytu dało nam się we znaki, ale ten szczyt również zdobyliśmy, jednak bez przybocznego Pepe, który przez problemy z kolanami podjął dojrzałą decyzję zrezygnowania z podejścia. Waligórę zdobyliśmy więc we trzech (doliczając jednego wędrownika z Płocka który przez obóz pracował z nami, w czterech). Następnie przyszedł czas na wyczekiwany sen.

DZIEŃ 7 (sobota)
Zebraliśmy namioty i wyruszyliśmy spowrotem do Wałbrzycha. Tego dnia mieliśmy dwie opcje: wchodzić na Ślęże lub zwiedzać Wrocław. Wybraliśmy opcję numer 2, jako że kolejnego dnia wyjeżdżaliśmy najwcześniej ze wszystkich jednostek uczestniczących w obozie, żeby o zdrowej porze być już w domu. Dzień więc spędziliśmy na zwiedzaniu (z lekkim zabarwieniem historycznym dzięki jednej z wędrowniczek 265 WDW-ek "Kieczera") pięknego miasta jakim jest Wrocław. Wieczorem dotarliśmy na miejsce noclegowe i po raz pierwszy na całym obozie, zepsuła nam się pogoda, co spowodowało szybkie rozstawianie namiotów, żeby mieć jak najbardziej suche rzeczy. Kolację zjedliśmy pod namiotem z powodu ulewnego deszczu I poszliśmy spać.

DZIEŃ 8 (niedziela)
Wstaliśmy rano, zebraliśmy namioty i poszliśmy na mszę do wrocławskiej Archikatedry. Po mszy miał miejsce apel kończący obóz, z którego szybkim tempem wyruszyliśmy na Dworzec Główny, żeby zdążyć na pociąg do Warszawy. Stamtąd za to już pociągiem prosto do domu. Zmęczeni, ale szczęśliwi, zakończyliśmy nasz obóz w Ostrołęce i rozeszliśmy się do domów.

Oczywiście nie wszystko da się zawrzeć w słowach, nie każdy moment można opisać, ale chcielibyśmy podziękować wszystkim, z którymi dane nam było wędrować przez ten tydzień (37 Płocka Drużyna Wędrowniczek ,,Vivalbero’’, 44 Patrol Wędrowniczy i wcześniej oznaczonym 265 WDW-ek "Kieczera")! Mamy nadzieję, że jeszcze spotkamy się na harcerskim szlaku 🫡. W szczególności, dziękujemy Druhowi z Płocka, który przez cały obóz działał razem z nami w ramach Lapisu. Bartosz Miecznik cieszymy się, że cię poznaliśmy i oby więcej wspólnych wydarzeń!

Cześć, czuwaj!Oto garść informacji z ostatniego miesiąca:W weekend 20-22.06 wybraliśmy się drużyną na wypad do Lublina.W...
12/07/2025

Cześć, czuwaj!

Oto garść informacji z ostatniego miesiąca:

W weekend 20-22.06 wybraliśmy się drużyną na wypad do Lublina.

Wsiedliśmy wcześnie rano w Ostrołęce w pociąg, po drodze zahaczając o Warszawę, gdzie zjedliśmy wspólnie śniadanie, by potem wsiąść do pociągu do Lublina. Po dotarciu do tego pięknego miasta, ruszyliśmy od razu do naszego miejsca noclegowego - siedziby Okręgu Lubelskiego - gdzie rozpakowaliśmy się I chwilę odpoczęliśmy. Niedługo później wybraliśmy się w stronę Areny Lublin, żeby poczuć sportowy klimat tego miasta. Stamtąd ruszyliśmy na basen, żeby trochę ochłodzić się w gorący dzień, następnie odbyliśmy krótkie zwiedzanie starówki podczas spaceru a wieczorem przyszedł czas na kwadrans wędrowniczy i wspólne planszówki.

Następnego dnia po zjedzeniu śniadania, pojechaliśmy na Majdanek, żeby wzbogacić się kulturowo poprzez zwiedzenie pozostałości po niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym (KL Lublin/KL Majdanek). Podczas wizyty w Lublinie, powinno to być dla każdego jednym z głównych punktów, gorąco polecamy! Po powrocie z Majdanka i sytym obiedzie, podzieleni na dwa patrole zwiedziliśmy bardziej dogłębnie Lubelską starówkę, by potem odbyć prawdziwie kulturalną debatę Na temat tego, które miejsce było danego patrolu zdaniem najlepsze i najbardziej warte odwiedzenia całą grupą. Późnym już wieczorem ponownie przyszedł czas na wspólne planszówki, rozmowy oraz ostatecznie sen, ponieważ wcześnie rano mieliśmy pociąg spowrotem do domu.

Dziękujemy bardzo za gościnę
Lubelska Chorągiew Harcerzy ZHR
Lubelska Chorągiew Harcerek ZHR
I polecamy siedzibę Okręgu Lubelskiego drużynom wędrowników/wędrowniczek oraz ZZ-tom które zamierzają odwiedzić Lublin. Bardzo przytulne miejsce, w super lokalizacji😁

W kolejny weekend (dokładniej w niedzielę 29.06) rozesłani w świat z naszej drużyny zostali mł. Damian Rosłon i wyw. Bartłomiej Zyśk. Damianie, Bartku, może nasza wspólna droga nie trwała zbyt długo, ale na pewno zapamiętamy Was na zawsze. Zarówno piękne zdjęcia Damiana, które wykonywał podczas wielokrotnej służby jako fotograf, jak i żarty, śmiech Bartka który wprowadzał bardzo miłą i braterską atmosferę w naszej drużynie. Te więzi, które się narodziły między nami, na pewno będą trwać. Dziękujemy za to, że byliście z nami i życzymy wam powodzenia na dalszej, już nieharcerskiej, drodze życia! "Przy innym ogniu, w inną noc do zobaczenia znów" 🫡

Czuwaj!
Drużynowy "Niepokorny Kruk"

Jako że to pierwszy post, witamy wszystkich na fanpage'u 1 Północno-Wschodniej Drużyny Wędrowników "Lapis"!W ostatni wee...
19/05/2025

Jako że to pierwszy post, witamy wszystkich na fanpage'u 1 Północno-Wschodniej Drużyny Wędrowników "Lapis"!

W ostatni weekend (16-18.05) wybraliśmy się wraz z wyw. Piotrem Dumałą z 7 próbna Ostrołęcka Drużyna Harcerzy "Eques" w Beskid Śląski. Mimo mocno okrojonego składu na wyjazd, humory dopisywały.
Piątek spędziliśmy głównie w podróży pociągami z Ostrołęki do Brennej, w której nocowaliśmy I z której rozpoczynaliśmy naszą górską wędrówkę.
W sobotę wybraliśmy się na zdobywanie szczytów. Pokonaliśmy własne zmęczenie i zdobyliśmy szczyty Klimczok oraz Szyndzielnia.
Niedziela tak jak piątek minęła na podróży ze Skoczowa z powrotem do Ostrołęki.

Podczas wypadu dwie noce spędziliśmy w domku własności ZHR Czechowice - Dziedzice, który ogromnie polecamy na wypad w tamtejsze rejony!

Czuwaj!
Drużynowy "Niepokorny Kruk"

Adres

Kilińskiego 2B
Ostrołeka
07-410

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy 1 Północno-Wschodnia Drużyna Wędrowników "Lapis" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij