10/02/2026
Na samym początku mówimy to jasno i wprost ! .
Związek Zawodowy Jedność nie będzie nikogo namawiał ani do głosowania „za”, ani „przeciw” temu projektowi porozumienia. Każdy pracownik poniesie skutki tej decyzji, dlatego każdy ma prawo zdecydować sam. Nikt z nas nie ma moralnego prawa wymuszać lub sugerować jak masz zagłosować. To Twoja decyzja i Ty poniesiesz jej konsekwencje. Nie zamierzamy jak autorzy tego porozumienia robić Tobie emocjonalnych szantaży, stosować górnolotnych odniesień do bezpieczeństwa Europy i Polski. To ma być Twój wybór a w głosowaniu ma być Tobie zapewniona anonimowość!
To Porozumienie nie ratuje JSW. Ono przerzuca koszty na załogę i odsuwa problem w czasie !
Ten projekt porozumienia nie jest planem naprawy spółki. To jest dokument, którego głównym celem jest zrobienie oszczędności na pracownikach. W praktyce oznacza to: zawieszanie świadczeń, dzielenie na raty wypłat należnych świadczeń, pogarszanie warunków zatrudnienia, obchodzenie zapisów dotychczasowych porozumień.
Krótko mówiąc: kolejny raz to pracownicy mają zapłacić za błędy podejmowane na górze. W projekcie porozumienia nie ma ani jednego zapisu, który pokazywałby, że osoby decydujące o losach JSW ponoszą jakąkolwiek realną odpowiedzialność.
Zarząd i właściciel nadal nie ponoszą realnych konsekwencji. Nie ma: konsekwencji personalnych, konsekwencji finansowych, realnych ograniczeń po stronie kierownictwa spółki.
Ci sami ludzie dalej decydują.
Osoby, które jeszcze niedawno intensywnie promowały Plan Strategicznej Transformacji przygotowany przy udziale firmy doradczej AT Kearney, nadal pełnią funkcje wiceprezesów, a inne osoby z tego samego środowiska są dziś blisko obecnie pełniącego obowiązki prezesa, a przy tym wszystkim warto wspomnieć, że współpraca JSW z firmą AT Kearney jest obecnie w zainteresowaniu ABW i prokuratury.
Mimo to nikt nie mówi dziś o odpowiedzialności. Owszem odwołano wcześniej Prezesa i dwóch wiceprezesów spółki, ale pozostali nadal dzierżą władztwo w spółce. Czy tak ma wyglądać ta odpowiedzialność ?! Jeżeli tym razem nie zostaną wyciągnięte realne konsekwencje wobec osób, które doprowadziły JSW do obecnego stanu, zarówno dyscyplinarne, jak i finansowe, to takie porozumienia będą wracały. Za każdym razem według tego samego schematu: kryzys, presja, porozumienie i znowu oszczędności na pracownikach.
Prawda tu jest brutalna - bez rozliczeń ten scenariusz będzie się powtarzał !
To nie pracownicy doprowadzili JSW do tej sytuacji !
JSW nie znalazła się w obecnym miejscu przez ludzi pracujących na dole. Do tej sytuacji doprowadziły lata złych decyzji zarządczych i właścicielskich. Decyzji za które nikt nie bierze obecnie odpowiedzialności.
Zamiast prawdziwych oszczędności są tylko przesunięcia kosztów !
Wielokrotnie wskazywaliśmy możliwości oszczędzania. Czy nas posłuchano ? NIE !!! Zamiast tego tworzy się grę pozorów, dla przykładu, mówi się o redukcjach w biurze zarządu. W praktyce wygląda to tak, że osoby z biura zarządu przenosi się na kopalnie. Koszty nie znikają. Zmienia się tylko miejsce ich księgowania. To nie jest żadna restrukturyzacja. To jest zwykłe przerzucanie kosztów na kopalnie. Tym samym koszt jednostkowy wydobycia tony węgla dalej rośnie. Tak to wygląda w praktyce.
Próba zalegalizowania bezprawnego wypłacenia 30% Barbórki i zaciemnianie dalszych działań !
W tym projekcie znajduje się również bardzo niepokojący element, o którym nie można milczeć. Przedstawiony projekt porozumienia próbuje w sposób nieudolny zalegalizować bezprawne wypłacenie tylko 30% Barbórki w 2025 roku. Zamiast uczciwie rozliczyć to, co już się wydarzyło, próbuje się dziś dorobić do tego podstawę w postaci porozumienia zawieranego po fakcie. Na takie działania nie możemy się zgodzić. Ze świecą można szukać w tym „porozumieniu” przyznania się Zarządu JSW S.A. do bezprawności swoich działań. Nie piszą prawdy, że Ci z Was, którzy w najbliższych latach przestana być pracownikami JSW SA nigdy nie otrzymają zaległych wynagrodzeń. Pokazali Wam to w 2018r gdzie stwierdzili, że zaległe wynagrodzenia za 2016r dotyczą tylko aktualnie zatrudnionych. Pozostałe świadczenia ponieważ nie będą naliczane będą utracone bezpowrotnie.
Nie będziemy firmować tej gry !
Przez lata konsekwentnie odmawiano nam realnego dialogu. Nasze wnioski, postulaty i pytania były odkładane na bok albo po prostu ignorowane. I dziś sytuacja wygląda dokładnie tak samo. W momencie, w którym załogę stawia się pod ścianą prostym przekazem: albo porozumienie, albo upadłość, zarząd zamiast rozmawiać z prawdziwą reprezentacją pracowników, zamknął się na blisko dwa tygodnie w biurze zarządu i całkowicie odciął nas od informacji.
Nie dopuszczono nas do dokumentów. Nie dopuszczono nas do rozmów. Nie dopuszczono nas do realnego udziału w tworzeniu rozwiązań, które mają dotyczyć tysięcy pracowników.
Trudno nie odnieść wrażenia, że nie chodziło o brak czasu, lecz o strach przed pytaniami, przed faktami i przed naszą zdolnością do analizowania dokumentów oraz wyciągania wniosków. Najwyraźniej nasze kompetencje i doświadczenie okazały się dla autorów tego projektu po prostu niewygodne. Skoro zdecydowano się przygotować ten projekt za zamkniętymi drzwiami i bez naszego udziału, to niech jego autorzy wezmą pełną odpowiedzialność za jego treść i skutki.
Nasze stanowisko !
Ten projekt porozumienia nie rozwiązuje problemów JSW. On tylko przesuwa je w czasie i robi to kosztem pracowników. Każdy pracownik ma prawo sam zdecydować, jak zagłosuje. Teraz decyzje przenosi się na pracowników chcąc uciec od odpowiedzialności. Możesz też wziąć udział w Referendum lub ,,nie”, w przypadku frekwencji poniżej 50% Referendum nie będzie wiążące. My tej decyzji nie będziemy podpowiadać. Ale mamy obowiązek powiedzieć uczciwie i wprost: dopóki nie zostaną rozliczone konkretne osoby, dopóki nie poniosą realnych konsekwencji, także finansowych, dopóty w JSW będą wracać kolejne porozumienia, które zawsze uderzają w załogę.
Szczęść Boże !