Reduta Orneta

Reduta Orneta "Bez pasji jesteśmy skazani na przeciętność" (Richard Paul Evans) Siedzibą stowarzyszenia jest miasto Orneta.

Reduta Orneta to młoda organizacja pozarządowa aktywnie działającą na rzecz Ornety i regionu, skupiająca osoby z całego regionu w różnym wieku i zainteresowaniach. Główne przestrzenie w których działa stowarzyszenie :
1. utrwalanie historii, tradycji i dziedzictwa kulturowego Warmii i Mazur, a w tym
upowszechnianie tradycji wojskowych poprzez działania historyczno - rekonstrukcyjne,
2. kolekcjonow

anie i eksponowanie pamiątek stanowiących dobro kultury i historii regionu, wspieranie działalności kolekcjonerskiej, prowadzenie działań o charakterze eksploracyjnym ,
3. rozwój i promocja turystyki, a w szczególności historycznych walorów turystycznych Warmii
i Mazur,
4. promowanie regionu poprzez organizowanie imprez o charakterze lotniczym, wojskowym, sportowym.

Wszystkim Sympatykom i Członkom Stowarzyszenia Reduta Orneta życzymy by ten wyjątkowy czas napełnił Wasze serca nadzieją...
03/04/2026

Wszystkim Sympatykom i Członkom Stowarzyszenia Reduta Orneta życzymy by ten wyjątkowy czas napełnił Wasze serca nadzieją, spokojem i radością.

Niech będzie kolorowo, rodzinnie i po prostu dobrze!

Świąteczne pozdrowienia! 🌷
Wasza Reduta 💚💚💚

XVII Wiosenny Rajd Doliną Pasłęki – 🌿🚶‍♂️ Pogoda dopisała aż podejrzanie dobrze, 15°C, słońce, wiosna w powietrzu i aż 4...
15/03/2026

XVII Wiosenny Rajd Doliną Pasłęki – 🌿🚶‍♂️

Pogoda dopisała aż podejrzanie dobrze, 15°C, słońce, wiosna w powietrzu i aż 45 śmiałków, którzy postanowili wybrać się z nami na XVII wiosenny rajd Doliną Pasłęki.
Trasa była wszystkim dobrze znana, ale jak to z Doliną Pasłęki bywa – z każdym rokiem wygląda trochę inaczej. Przyroda lubi zaskakiwać i co jakiś czas robi małe przemeblowanie w krajobrazie 😉
Nowi uczestnicy muszą już sobie tylko wyobrażać widok na dawne grodzisko, bo zadrzewienia zrobiły swoje.

Bardzo dziękujemy, że tak licznie przybyliście, żeby po raz siedemnasty przejść z nami trasę, od której wszystko się zaczęło – rajd, który zapoczątkował naszą przygodę z organizacją spacerów.

Jak zwykle było ognisko, rozmowy, śmiech i świetne nastroje.

A prowadzący… tym razem krzyczał trochę mniej – być może słońce tak dobrze na niego wpływa ☀️ 😉😊

Dziękujemy za wspólną wędrówkę i do zobaczenia na kolejnych spacerach!

„Nie zadzieraj nosa ...”Wbrew słowom piosenki warto czasami nosa „zadrzeć” do góry. I nie ma w tym nic złego. Dlaczego? ...
14/11/2025

„Nie zadzieraj nosa ...”

Wbrew słowom piosenki warto czasami nosa „zadrzeć” do góry. I nie ma w tym nic złego. Dlaczego? Zwyczajni jesteśmy na codzień chodzić szybko, wręcz biegać, omiatając oczyma przypadkowe sceny na ulicy czy autobusie, wystawy sklepowe lub wszechobecne reklamy.
Jednak sięgając wzrokiem trochę wyżej, tam gdzie większość zwykle nie patrzy, zobaczyć można ciekawych, niepowtarzanych scen czy przedmiotów ku uciesze naszych emocji. Dużo więcej niż codzienne „omiatanie chodnika”.
I tak zadziało się na pewnej wycieczce Reduciarzy. Krótki wyjazd do niewielkiej, ładnie położonej wioski pod Ornetą, Bogatyńskie, miał się skończyć szukaniem starych gospodarstw, które zniknęły lata temu z powojennych map. Cel osiągnięto i zadowoleni … wracając oczy nasze zatrzymały się na małych, ale uroczych elementach wiejskiego kościoła i kaplicy..
Sterczyny nadgryzione zębem czasu, wieżyczka z dzwonkiem, figurki które „straciły” głowę w zawierusze wojennej, sklepienia okna wznoszące się w fantazyjnie pomalowanych ościeżnicach czy częściowo zachowany witraż w oknie kaplicy. Również dachówka pięknie układała się w powtarzalne rytmy, jakby czerwone fale rozbijały się kalenicę. Oczywiście, że nie omieszkaliśmy obejrzeć też i niższych części tych obiektów.
Mało kto wie , ale w kaplicy obok kościoła nadal znajdują się pochówki dawnych mieszkańców pałacu. Tego, który tak pięknie odrestaurował jego obecny właściciel. Pałac schowany latem za zasłoną parkowych drzew, a teraz gdy jesień zdmuchnęła liście widać go w całej okazałości. Piękny to widok szczególnie wieczorową porą, gdy w oknach tańczą światła. Tam nadal toczy się życie jak przed wiekami.
Zawżdy warto wybrać się w te miejsce by „pozadzierać” nosa i zobaczyć starej historii kilka barwnych kart.

Historia potrafi przenieść nas setki lat wstecz. A w tym miejscu jest naprawdę wechikuł czasu do którego warto wejść....
03/11/2025

Historia potrafi przenieść nas setki lat wstecz. A w tym miejscu jest naprawdę wechikuł czasu do którego warto wejść....

Nawet dokładając małą cegiełkę można zbudować piękny dom. I ten zespół to potrafi.
19/10/2025

Nawet dokładając małą cegiełkę można zbudować piękny dom. I ten zespół to potrafi.

Chwile zatrzymane w kadrze... Oglądając zdjęcia czy reportaż, jakże często temat czy ukryte treści nas wciągają. Pozwala...
04/10/2025

Chwile zatrzymane w kadrze...

Oglądając zdjęcia czy reportaż, jakże często temat czy ukryte treści nas wciągają. Pozwalają popatrzeć szerzej na to co nas otacza, czy to co było kartami dawnych historii. Dusza się cieszy a oczy mają rozkosz. Jednak zapominamy, że za tymi kadrami stoi człowiek. Fotograf , reporter czy operator kamery. To dokładnie jak słowa Angeli Carter : „Fotografie to kęsy czasu, które można wziąć do ręki”
I właśnie tym niesamowitym człowiekiem, pasjonatem fotografii w wielu przestrzeniach jest pan Mirosław Naszkierski, nestor orneckiej fotografii.
Dzięki niemu mamy możliwość powtórnie zobaczyć naszą wystawę „Dziś i jutro, historia malowana na niebie” w wydaniu „krótkometrażowym”. Bardzo dziękujemy za poświęcony czas i spojrzenie na wystawę oczyma doświadczonego reportażysty. Reportaż pan Mirosława jest zamieszczony poniżej.
https://www.youtube.com/watch?v=xstY95JSpPQ
A Państwa zachęcamy również do obejrzenia wspaniałych ujęć lotniczych fotografii i kilku zatrzymanych chwil z życia lotniczej jednostki, gdzie codziennością były samoloty na orneckim niebie.
Projekt finansowany w formie dotacji z środków Gminy Orneta.

Stowarzyszenie Reduta oraz Gmina Orneta Pokazuje lotnictwa wojskowegowykonanych przez pasjonatów lotnictwa i fotografii -29 pułku myśliwskiegowykonanych pona...

Przypominamy o możliwości obejrzenia wyjątkowej wystawy „Wczoraj i dziś, historia pisana na niebie”, która prezentowana ...
24/09/2025

Przypominamy o możliwości obejrzenia wyjątkowej wystawy „Wczoraj i dziś, historia pisana na niebie”, która prezentowana jest w Galeria Art-Nova przy ul. Rycerskiej w Ornecie.

🖼 Wystawę można oglądać do końca września, od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00 – 17:00.
ℹ️ Zwiedzanie jest możliwe po wcześniejszym zgłoszeniu się do Biura Informacji Turystycznej ORNETA - oficjalne konto

👉 wrzesień to ostatnia szansa, aby zobaczyć tę ekspozycję!

W miniony piątek w Galeria Art-Nova odbył się wernisaż wystawy pt. "Wczoraj i Dziś, Historia Pisana Na Niebie"Organizato...
09/09/2025

W miniony piątek w Galeria Art-Nova odbył się wernisaż wystawy pt. "Wczoraj i Dziś, Historia Pisana Na Niebie"
Organizatorami wystawy są Reduta Orneta oraz ORNETA - oficjalne konto ( Gmina Orneta).
Wytawa podzielona jest na dwa działy - wystawę poświeconą fotografii współczesnego lotnictwa wojskowego w wykonaniu lokalnych spotterów:
Aneta Pawtel , Andreas Ka oraz Woźniak.

Druga część to historia 29 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego w starej fotografii oraz dokumentach, dodatkowo wzbogacona rekwizytami z epoki oraz wytawą starych analogowych aparatów z kolekcji pana Naszkierskiego - Mirosław Naszkierski oraz pana Andrzeja Janulewicza.

Wystawę można oglądać do 30.09.2025 w Galerii Art Nova, ul.Rycerska, Orneta .

Organizatorzy gorąco dziękują za wsparcie :
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie
Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy
Wojskowe w Toruniu
Radio Olsztyn
Rozwoju Oporządzenia Taktycznego w Ornecie
Stratus
Fotograficzny Wrzos w Ornecie
Video M&B Naszkierscy
Artystyczne Marek Rankau
Centrum Kultury i Biblioteka Miejska w Ornecie
Ośrodek Sportu i Rekreacji w Ornecie
Industries
Aeroklub Elbląski

Fotoreportaż przygotował Jan Kołkowski . Dziękujemy

Podróż wśród niecodziennych przestrzeni ... Organizatorzy wystawy „WCZORAJ I DZIŚ, HISTORIA PISANA NA NIEBIE”,Stowarzysz...
18/08/2025

Podróż wśród niecodziennych przestrzeni ...

Organizatorzy wystawy „WCZORAJ I DZIŚ, HISTORIA PISANA NA NIEBIE”,Stowarzyszenie Reduta Orneta oraz Gmina Orneta ORNETA - oficjalne konto, zapraszają 5 września 2025 r. o godzinie 18.00 na wernisaż tego niecodziennego wydarzenia. To spotkanie z fotografią, historią i podniebnymi emocjami. To nie tylko obrazy zatrzymane w zdjęciach, to również dźwięk. Nagrania sprzed wielu lat, wspomnienia tych, którzy oglądali Ornetę z góry...70 lat temu.
Miejscem wystawy jest Galeria ArtNova, Orneta, ul. Rycerska. W tym czasie również będzie otwarta stała ekspozycja w lokalnym muzeum Galerii Dziedzictwa Ornety związana mocno z lotnictwem.
Oprócz wystaw dla odwiedzających czekają tajemnicze uliczki orneckiej starówki
i wieczorny spacer.

Na wystawie pokazane zostaną prace fotografików – pasjonatów lotnictwa. Będzie można zobaczyć kadry najnowszych samolotów, ujęcia z pokazów lotniczych i lotnisk wojskowych. To również niepowtarzalna okazja porozmawiania o pasji fotografowania. Naszymi mistrzami obiektywu są regionalni fotograficy: Aneta Pawtel, Mariusz Woźniak oraz Andrzej Kosakowski.
Oprócz współczesnych zdjęć lotniczych, znajdziecie też przestrzeń historyczną przenoszącą nas o ponad 80 lat wstecz. To historia początków powojennego lotnictwa ukazana
w starych zdjęciach na tle orneckiej jednostki – 29 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego. Większość to zdjęcia niepublikowane, przeważnie z prywatnych zbiorów. A kolorytu dodadzą nagrania pilotów, żołnierzy i ich rodzin, opowiadających o życiu, gdy nad orneckim niebie latały srebrne odrzutowce.
Serdecznie zapraszamy. Liczymy, że atmosfera wystawy zaszczepi wśród części zwiedzających pasję fotografii i historii.
Wystawa potrwa do 30 września 2025 roku. Miejsce: Orneta, ul. Rycerska, Galeria Art Nova

Dziękujemy za pomoc, wsparcie oraz życzliwość wszystkim co nie szczędzili czasu
i dobrego serca. Bo bez nich nie byłoby tego wydarzenia:
Gmina Orneta,
Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie,
Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy,
Archiwum Wojskowe w Toruniu,
Patronat medialny Radio Olsztyn,
Instytut Rozwoju Oporządzenia Taktycznego w Ornecie,
Wydawnictwo Stratus,
Zakład Fotograficzny WRZOS w Ornecie,
Stolarstwo Artystyczne Marek Rankau
Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna w Ornecie,
Ośrodek Sportu i Rekreacji w Ornecie,
Gunnebo Industries Sp.zo.o w Ornecie,
Aeroklub Elbląski,
Na szczególne podziękowania zasługują autorzy zdjęć:
Aneta Pawtel,
Mariusz Woźniak,
Andrzej Kosakowski
oraz wiele osób które nadal nas wspierają, bo trzeba podkreślić, że ta wystawa to jeden w wielu elementów ważnego przedsięwzięcia: zachować dla potomnych to co nazywamy historią . Zachować w sposób dający radość i spełnienia swoich pasji. I tym razem też tak jest.
Zapraszamy wszystkich chętnych do wspólnego działania.
Projekt został sfinansowany ze środków dotacji Gminy Orneta w ramach realizacji projektu „Wczoraj o dziś, historia pisana na niebie”.

Niedzielne wędrówki Znowu mała grupka Reduciarzy, tych od szukania skarbów, pomaszerowała w teren leżący na uboczu drogi...
08/07/2025

Niedzielne wędrówki

Znowu mała grupka Reduciarzy, tych od szukania skarbów, pomaszerowała w teren leżący na uboczu drogi do wioski Karkajmy. Wydawało się, że nic szczególnego nie zobaczymy, ale jakże było miłe zaskoczenie dla oczu i duszy.
Ta nieplanowana wycieczka, a raczej spacer, przemienił się w stąpanie po śladach historii. Dlaczego akurat tu? …. tak naprawdę skusiła nas droga przy której zagościły wiekowe dęby. Piękna aleja. Poprowadziła nas do pobliskiego starego gospodarstwa. Takich wiejskich dróg ze starymi drzewami zostało trochę w warmińskim krajobrazie. Jak masz wyobraźnię to idąc wśród cieni tych drzew może usłyszysz skrzypienie kół furmanek i wozów, które przed laty turlały się po tych drogach. Magiczne miejsca.
W cieniu starych lip i kilku dębów pojawiły się zarysy fundamentów domu, obory, olbrzymiej stodoły. Kiedyś tu kwitło życie. Była radość dnia codziennego, trud pracy, świętowanie. Teraz panuje tu spokój, który tak bardzo cenili tutejsi mieszkańcy. Widać schody do domu, miejsce po sadzie i ogrodzie, szpalery grabów. W trawie pokazały się resztki stołowej zastawy, kubki, talerze, duża waza... one widziały codzienną historię ludzi co tu mieszkali. Obok resztki lampy naftowej co oświetlała wieczorne ścieżki gospodarzom. Szkoda, że przedmioty te nie potrafią mówić....
Widok na łąki i niedalekiego pasma drzew był niepowtarzalny, wręcz kuszący. Idąc dalej trafiliśmy na strome ściany doliny nad rzeką . A na samym skraju urwiska, resztki małego domu. Widok stąd na rzekę i urokliwie położonej łąki musiał być przecudny. Teraz teren mocno zarośnięty. Szczęśliwi zaprawdę mieszkali tu ludzie. Wśród resztek domu trafiła się perełka. Cegły z orneckiej cegielni. Wyraźny napis „Schwartinsky Wormditt”.
Dalej była już tylko rzeka, która od wieków toczy niezmiennie swe wody Drwęca Warmińska.
To ona pokierowała nas do „przeprawy” nad wodą. Stalowa, olbrzymia konstrukcja rozpostarta między brzegami. To kolejowy most nad Drwęcą Warmińską. Minęło dziesiątki lat, a on nadal stoi.
I nadal czeka na ponowne przywrócenie do życia. Ostatnie pociągi ciągnęły po nim wagony na pobliskie lotnisko. Tuż obok mostu był sobie młyn co służył pobliskim wioskom. A pod mostem droga po której wieziono zboże do tego młyna. Po małym moście, który dla wygody wybudował młynarz, zostały tylko kamienne przyczółki. Być może przyjdzie czas i po tym stalowym olbrzymie zamiast pociągów ruszą turyści. Tu jest niezapomniany widok na dolinę Drwęcy Warmińskiej.
I wracając już skrajem zielonej łąki, a raczej wysokim nasypem (pozostałość po torze kolejowym do Słobit) chciało się krzyknąć: tu jest pięknie!
No i tak Reduciarze znowu odkrywają to co niby jest odkryte. I ze zwykłego rozpoznania
w poszukiwaniu starego młyna „wyszła” wycieczka kusząca by znowu poszukać urokliwego miejsca gdzie czas się zatrzymał.
Tak więc nie dajcie się zwieść czasami „szarością” otoczenia . Pójdźcie dalej, tam gdzie wzrok nie sięga, a być może odkryjecie tajemnice …. Powodzenia i pamiętajcie trzeba być ostrożnym, gdy idziemy z dala od wytyczonych szlaków, a i też poszanować własność innych.

Niezwykłe spotkanie.... Jak się okazuje, małe muzeum w piwnicach średniowiecznego ratusza w Ornecie corocznie ściąga wie...
02/07/2025

Niezwykłe spotkanie....

Jak się okazuje, małe muzeum w piwnicach średniowiecznego ratusza w Ornecie corocznie ściąga wielu zwiedzających. Przybywają z rożnych stron świata. Ostatnio gościli Australijczycy
i polonia z Chigaco. Wśród nich trafiają się podróżnicy i to „grubego kalibru”.
Tym razem mieliśmy przyjemność gościć niezwykłego podróżnika, pana Wiesława, który wraz z swoimi przyjaciółmi odbył historyczny lot na trasie Warszawa – Tokio – Warszawa. Tą właśnie trasę o długości ponad 10 tys. km pokonał w 1926 roku por. Bolesław Orliński z swoim mechanikiem Leonardem Kubiakiem. Wtedy lecieli w samolocie Bréguet 19 A2, pozbawionym radia i spadochronów, z „odkrytymi” kabinami.
Nasz gość dokonał podobnego wyczynu na samolocie An -2. Trudno opisać tą podróż
w kilku słowach. Moc przygód, emocji i codzienności zaskakujących zwykłego europejczyka. Po prostu trzeba na żywo słuchać o przygodach. Lot nad dziką Syberią, pełnej tajemnic i stref wyłączonych dla zwykłych nieśmiertelników. Bajkał. Lądowanie na Sachalinie. Trzykrotna próba przelotu do Japonii przez cieśninę La'Perouse. I nie była to jedyna jego podniebna podróż. Zamiast turystycznego autobusu wraz z przyjaciółmi, poczciwym samolotem An 2 (tym samym co w locie do Tokio), podróżowali po całej Europie...
Jesteśmy dumni, że w jednej z sal wystawowych opowiadał o swoich lotniczych przygodach. Spotkanie w sali, gdzie mieści się stała wystawa o orneckiej jednostce lotniczej. Tu nasz gość poczuł się jak w domu, żywa historia polskiego lotnictwa zatrzymana w orneckim muzeum.
Panu Wiesławowi towarzyszył jego przyjaciel, pan Jan, który służył w orneckim pułku lotniczym. Był jednym z ostatnich, którzy opuścili jednostkę po jej rozwiązaniu.
Dla takich ludzi jak pan Wiesław i Jan, a także dla tych co na historie są otwarci, warto tworzyć miejsca w których wspomnienia ożywają, wpadają w serca i dusze. Galeria Dziedzictwa Ornety- małe lokalne muzeum, potrafi oczarować zatrzymanym czasem. Tu splatają się historie, te dawne orneckie i te najnowsze, często przynoszone przez naszych gości. Jeśli nie wierzycie przyjeżdżajcie do tego urokliwego miasteczka by zobaczyć barwne dzieje ukazane w zebranych przedmiotach. A każdy z nich ma własną historię....
Trzeba mocno podkreślić, że do powstania tego miejsca, Reduciarze* mocno przyłożyli rękę. I nadal wspólnie z Urzędem Miejskim w Ornecie rozbudowują istniejące ekspozycje.
Dzięki uprzejmości pana Wiesława zamieszczamy kilka zdjęć z lotniczej podróży do Japonii.

Reduciarze* to gwarowe określenie członków Stowarzyszenia Reduta Orneta.

Małe orneckie muzeum...To niezwykłe wyróżnienie przeczytać tak pozytywną opinię o naszym orneckim muzeum. To nagroda dla...
01/06/2025

Małe orneckie muzeum...

To niezwykłe wyróżnienie przeczytać tak pozytywną opinię o naszym orneckim muzeum. To nagroda dla tych wszystkich co bezinteresownie przykładają się by ciągle rozbudowywać Galerię Dziedzictwa Ornety. I tym wszystkim DZIEKUJEMY, a zarazem zapraszamy innych do współpracy.
Dziękujemy Muzeum Kopernika w Fromborku. Wasze słowa to duża porcja pozytywnej energii, która nakręca nasze „Reduciarskie trybiki” do jeszcze skuteczniejszych działań dla innych.

Adres

Orneta
11-130

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Reduta Orneta umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Reduta Orneta:

Udostępnij

„Najważniejszy w każdym działaniu jest początek...”

Jakże niewiele trzeba było by kilka spotkań przerodziło się w fantastyczną historię, która trwa do dziś. I to za przyczyną najzwyklejszego przypadku….spotkało się kilku nieźle zakręconych gości, co chciało robić więcej ale razem z podobnymi im osobnikami.

Wspólny rajd po zakamarkach zapomnianych tajemnic naszego miasteczka, kilkugodzinne nocne oczekiwanie na pojawienie się samolotów na opuszczonym lotnisku, poszukiwanie skarbów pozostawionych przez ludzi, którym czas napisał często dramatyczne historie, przeniesienie się w czas epoki Napoleona. Niby nic wielkiego, ale to właśnie było tym co nas połączyło!

I wtedy ruszyliśmy w naszą PODRÓŻ. Być może nie jest ona dla wielu z nas podróżą życia, ale niesamowicie wciągającą przygodą, zabarwioną takim kolorytem emocji jaki jest możliwy tylko po drugiej stronie tęczy.