Cud dla Dawidka Drapacza - walczymy o życie
- Strona główna
- Polska
- Opole
- Cud dla Dawidka Drapacza - walczymy o życie
2021:Dziś Dawidek ma 6 lat i staje do kolejnej walki o życie!️
2018: Dawidek Drapacz ma 2,5 roku, Urodził się z krytyczną wadą serca i płuc.
Adres
Opole
45-268
Strona Internetowa
Ostrzeżenia
Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Cud dla Dawidka Drapacza - walczymy o życie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.
Skontaktuj Się Z Ta Organizacja
Wyślij wiadomość do Cud dla Dawidka Drapacza - walczymy o życie:
Kategoria
Sprawmy cud dla Dawidka - uratujmy jego życie!
Dawidek ma dopiero 2,5 roku. Choć tego nie widać, nasz synek umiera. Jego serduszko, od dnia narodzin, z każdą chwilą słabnie. Uratować go może tylko dr Hanley z USA. Ta szansa kosztuje jednak ponad 2,5 mln dolarów, czyli ponad 9 milionów zł. Prosimy, pomóżcie dokonać cudu, pomóżcie uratować Dawidka!
Nasz synek ma wyjątkowo rzadką i skomplikowaną wrodzoną wadę serca i płuc. Ujawniła się, gdy był jeszcze w brzuchu mamy. Urodził się śliczny, duży i silny. Ale już po chwili jego usteczka zsiniały, nawet nie miał siły płakać... Od tej chwili mały walczy o życie. Przeszedł już kilka operacji. Okazało się, że nie tylko jego tętnice są niedorozwinięte (które na szczęście udało kardiologom interwencyjnym poszerzyć), ale także tętniczki głębiej położone - małe naczynka, które doprowadzają krew do płuc.
Jak każde dziecko, chce biegać i bawić się. Kiedy jednak przebiegnie kawałek, bardzo się męczy. Łapie się wtedy za serduszko i pokazuje: “Mama, tu! Boli!”. Widzimy jak słabnie. Jego serce nie daje rady dotlenić szybko rosnącego organizmu. Jeśli nic nie zrobimy, Dawid umrze w męczarniach! Pewnego dnia jego serce nie dostarczy już odpowiedniej porcji tlenu do krwi, krew zgęstnieje, a nasz synek się udusi…
Wada Dawida jest tak rzadka i trudna do leczenia, że najlepsi lekarze, którzy go leczyli są już bezradni. Ta wada wymaga chirurgicznej rekonstrukcji maleńkich tętniczek płucnych. Nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, nikt nie umie tego zrobić. W Stanach Zjednoczonych jest jednak dr Frank Hanlley z Lucile Packard Children's Hospital w Stanford, który to potrafi. Naprawił już serca Emila i Julki z Polski. Dzięki ofiarności wielu ludzi dzieci rosną z naprawionymi serduszkami. Prosimy, pomóżcie uratować także życie naszego dziecka!